25 grudnia 2013

Dotyk Julii


Autor: Tahereh Mafi
Tytuł: Dotyk Julii
Oryginalny tytuł: Shatter me
Liczba stron: 336
Wydawnictwo: Moondrive (Otwarte)
Rok wydania: 2012


Dotyk Julii [Tahereh Mafi]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

Fabuła:

Julia od 264 dni przebywa zamknięta w ośrodku psychiatrycznym. Podczas tego pobytu nie zamieniła z inną osobą ani jednego słowa. Czuje się odrzucona, osamotniona, odcięta od całego świata, a co najsmutniejsze: niekochana przez nikogo. Spytacie się, dlaczego 17-latka przebywa sama w takim miejscu? Cóż, spieszę z odpowiedzią: nie jest chora umysłowo, jednak według wielu stanowi zagrożenie dla ludzi. Jej dotyk zabija. Wystarczy, że kogoś dotknie chociażby skrawkiem skóry, a ta osoba cierpi ogromne katusze. Jest to dla niej przekleństwo, ponieważ nawet rodzice nie chcą mieć z nią do czynienia. Jednak 265. dnia coś się zmienia. Do jej pokoju (raczej celi) zostaje przydzielony chłopak, który wydaje jej się znajomy. Adam, bo tak właśnie mu na imię, jest bardzo ciekawy i wypytuje Julię, jednak ta pozostaje nieugięta i nie odpowiada na prawie żadne z nich, jednak czuje, że młodzieniec jest kimś innym. Po kilku dniach do jej pokoju wchodzą żołnierze i zabierają ją do przedstawiciela Komitetu Odnowy, który chce wykorzystać jej zdolności. Czy Julia przyłączy się do niego i pomoże mu zapanować nad buntownikami? Czy wykorzysta swoje zdolności przeciwko innym? Czy przekleństwo stanie się darem?



Recenzja:

Jestem świeżo po lekturze tej książki. Co mogę powiedzieć? Jest inna, innowacyjna. Pierwsza książka, w której spotykam się ze skreśleniami, które nadają powieści charakter pamiętnika i możemy zauważyć jaka jest różnica między tym co myślimy, a co w ostateczności mówimy. Wiele powtórzeń, chwilami dość ciężkie metafory, jednak powieść jest skierowana do młodzieży. Zastanawiałam się dlaczego i myślę, że znalazłam odpowiedź, albo chociaż jej część. Bohaterowie ukazani w pierwszym tomie nie są dziecinni pomimo młodego wieku. Wykreowane postacie są obrazem różnych typów ludzi, każdy z nas może znaleźć w sobie coś z Julii, Adama, Kenjiego, Warnera i wielu innych. Po przeczytaniu "Dotyku Julii" w mojej głowie kłębi się wiele pytań, na które odpowiedź z pewnością znajduje się w kolejnym tomie.

Wizja antyutopii, w której władzę ma jedna partia i chce ją utrzymać za wszelką cenę. Pomysł bardzo dobry, choć ostatnio jest to motyw dość modny, można się z nim spotkać np. w trylogii "Igrzyska śmierci". Czytając zaczęłam porównywać Komitet Odnowy do Kapitolu i powiem szczerze, że znalazłam wiele podobieństw. Dyktator żądny władzy, wojska ślepo zapatrzone w wodza, buntownicy, którzy odważyli się sprzeciwić zaistniałej sytuacji. W tej kwestii Tahereh Mafi poszła na łatwiznę.

Poza głównym wątkiem związanym z władzą, pojawia się inny - miłosny, w którym autorka poszła także na skróty (przynajmniej moim zdaniem). Uczucie pomiędzy Adamem a Julią ni stąd ni zowąd wybucha jasnym płomieniem, dziewczynie nie przeszkadza nawet to, że prawie rok przebywała w odosobnieniu. Czytając, liczyłam na bardziej rozbudowaną i skomplikowaną relację, jednak im dalej "brnęłam" w powieść, tym para stawała się sobie coraz bliższa.

Kolejna sprawa. Okładka. Moim zdaniem jest świetna i zdecydowanie lepsza od tych wydań amerykańskich! Zresztą, przyznam się, że sięgnęłam po powieść, ponieważ zaintrygowała mnie właśnie okładka, która przykuwa uwagę. Świetna, naprawdę!



Ocena: 6 za samą treść, lecz dodatkowy 1 pkt za okładkę: 7/10




  Źródło okładki: otwarte.eu
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.