12 grudnia 2013

Igrzyska śmierci: W pierścieniu ognia




Tytuł: Igrzyska śmierci: W pierścieniu ognia
Oryginalny tytuł: The Hunger Games: Catching Fire
Produkcja: USA
Premiera: 11 listopada 2013 (świat),
22 listopada 2013(Polska)
Reżyseria: Francis Lawrence
Scenariusz: Simon Beaufoy, Michael Arndt
Czas trwania: 2h 26 min.




Katniss Everdeen (Jennifer Lawrence) oraz Peeta Mellark (Josh Hutcherson) triumfatorzy 74. Głodowych Igrzysk odbywają coroczne Tournee Zwycięzców. Podczas nich są świadkami fali zamieszek, które zaczęły wybuchać po ich zachowaniu na arenie (chęć zjedzenia zatrutych jagód). Dla wielu ludzi Katniss stała się żywym obrazem rodzącej się rewolucji. Tymczasem prezydent Snow (Donald Sutherland) stara się uciszyć Katniss oraz pokazać wszystkim, że jest ona narzędziem w rękach Kapitolu. Niestety, nie udaje mu się przekonać nikogo. Nieuchronnie zbliżają się 75. Głodowe Igrzyska Trzeciego Ćwierćwiecza. Nowy organizator imprezy Plutarch Hevensbee (Philip Seymour Hoffman) przygotowuje coś specjalnego. Stąd też idea, by w jubileuszowej edycji wystąpili zwycięscy trybuci - po parze z dystryktu. Tym oto rozrządzeniem przyszłość Katniss ponownie stanęła pod znakiem zapytania. Po raz kolejny stanie na arenie, gdzie będzie trwać walka o najważniejszą wartość jaką posiadamy - o życie.



Co do reszty fabuły, nie będę zdradzać smaczków :) Z pewnością każdy fan serii znajdzie coś dla siebie! Bardzo ciekawa koncepcja scenariusza, widać podobieństwa do książki, jednakże chwilami brakuje mi pewnych szczególików...;)  ale wiadomo, że ekranizacja nie będzie idealnym odzwierciedleniem książki, na której bazuje. Aczkolwiek muszę przyznać, że jest jedną z lepszych! Możemy ponownie zobaczyć aktorów dobrze znanych z pierwszej części trylogii, takich jak Jennifer Lawrence, Josh Hutcherson, Liam Hemsworth (Gale), Donald Sutherland, Philip Seymour Hoffman, Lenny Kravitz wcielający się w rolę Cinny (muszę przyznać, że lubię jego muzykę, więc miło było go zobaczyć na dużym ekranie), Elizabeth Banks grająca Effie Trinken, słynącą z kolorowych i dość niespotykanych kreacji, Sam Claflin, czyli przystojny i uwodzicielski Finnick Odair oraz Jena Malone (Johanna Mason). Nie można zapomnieć o Stanleyu Tuccim, filmowym Caeserze Flickermanie oraz o przewodniku naszej odważnej pary trybutów - Haymitchu Abernathym, którego gra Woody Harrelson.  Co można dodać... sama postać Donalda Sutherlanda przykuwa uwagę, a sposób w jaki odgrywa rolę jest bardzo realistyczny.

W świecie kinematografii, w którym coraz większa liczba twórców stawia na technologię 3D, "W pierścieniu ognia"zastosowano zwykłe rozwiązanie, jednak większą rolę przywiązano do efektów specjalnych, scenografii, która była właśnie taka, jaką ją sobie wyobrażałam. Dżungla, zewsząd dżungla, a pośrodku areny zbiornik wodny (jezioro najprawdopodobniej), zachowano wszelkie rozmaite detale, nawet stroje opisane w książce autorstwa Suzanne Collins były idealnie odzwierciedlone, w szczególności (niezwykła) suknia ślubna Katniss.

Muzyka.. soundtrack jest bardzo ważną częścią filmu, ponieważ nadaje mu odpowiedni charakter. Muzyka wpływa na nastroje oraz emocje, które odczuwamy. Ten element chyba najbardziej mnie zawiódł w porównaniu do części pierwszej. W "Igrzyskach śmierci" piosenką, która promowała film była "Safe and sound" wykonywana przez Taylor Swift oraz Civil War. Przypadła mi do gustu zaraz po osłuchaniu. W drugiej części taką rolę spełnia utwór Coldplay - "Atlas". Pomimo wielkiego zachwytu nad twórczością tego zespołu oraz oczarowania głosem Chrisa Martina, to ciągle nawiedza mnie pytanie: "dlaczego ta piosenka promuje ten film? Jaki ona ma z nim związek?". Podkreślam - piosenka jest niesamowita!


Podsumowując całość filmu: bardzo dobrze zrobiony, sens oraz najważniejsze wydarzenia zostały ujęte, aczkolwiek brakuje mi niektórych niuansików, ale to tak na marginesie ;) Kreacje stworzone przez aktorów jest unikalne i niepowtarzalne - na chwilę obecną nie mogę sobie wyobrazić, że ktoś inny mógłby się wcielić w te postacie. W porównaniu do wszystkich filmów, które bazują na utartych schematach, np. wampiry, wilkołaki, tak ten wprowadza coś nowego - można powiedzieć, że jest powiewem świeżości i nowości w kinie :)

Ocena: 10/10. Wybaczcie, ocena jak najbardziej subiektywna. Uwielbiam tą serię! :)


Dołączam oficjalne trailery, może ktoś po obejrzeniu skusi się :)







Zdjęcia znajdujące się w artykule zostały zrobione przez Murraya Close. Link do wszystkich znajdziecie TUTAJ
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.