4 maja 2014

16. Neil Gaiman - "Amerykańscy bogowie"


Autor: Neil Gaiman
Tytuł: "Amerykańscy bogowie"
Tytuł oryginału: "American Gods"
Liczba stron: 464
Data premiery: 9 października 2013
Wydawca: Wydawnictwo MAG



Amerykańscy bogowie. Wersja autorska [Neil Gaiman]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE
"Każda godzina rani. Ostatnia zabija."



Cień, główny bohater, wychodzi z więzienia po odsiedzeniu połowy wyroku za napad i pobicie. Cieszy go myśl, że będzie mógł wrócić do żony Laury i razem z nią wieść normalne, spokojne życie. Jednak pomimo tego, nie opuszcza go przekonanie, że zdarzy się coś niedobrego. Kilka dni przed opuszczeniem więzienia zostaje wezwany przez naczelnika, który informuje go, że jego żona oraz najlepszy przyjaciel, u którego miał pracować po wyjściu z zakładu karnego, zginęli w wypadku samochodowym. Na Cienia spada ogromny cios, a jeszcze większym jest to, że Laura miała z nim romans, o czym nie omieszkała go poinformować żona zmarłego przyjaciela. Wtedy znikąd pojawia się tajemniczy pan Wednesday, który oferuje mu pracę. Początkowo Cień podchodzi do niego z dość dużą rezerwą, ponieważ nieznajomy narzuca mu się, jednak po jakimś czasie przyjmuje jego ofertę. Od tej chwili główny bohater staje się częścią podróży, która obfituje w liczne przeszkody, ale także i niespodzianki. Kim okaże się tajemniczy pan Wednesday?

To moja pierwsza książka Neila Gaimana, ale z pewnością nieostatnia. "Amerykańscy bogowie" bardzo długo leżeli w moim czytniku, bo nie mogłam się zebrać do czytania. Przed lekturą przeczytałam szereg recenzji, które zachwalały twórczość Gaimana, ale ja bałam się, że mogę poniekąd się rozczarować. Tematyka zdetronizowanych bogów nie jest tak powszechna, jak ta o wampirach, wilkołakach itp. Nie wiedziałam czego się spodziewać, jednak autor nie zawiódł moich oczekiwań.

Na podstawie książki, wyciągnęłam wniosek, że bogowie przedstawieni w niej istnieją tylko dzięki ludziom. To właśnie oni sprawili, że bożki pojawiły się w Ameryce. Jednak los nie był dla nich łaskawy. Ludzie z czasem zaczęli o nich zapominać, skupiając się na pracy, pieniądzach, mediach, które można uznać za współczesne bóstwo i wyznacznik ich działań. Zaś starzy bogowie odchodzą w zapomnienie. Wednesday, pracodawca Cienia, stara się zmienić to i wojna pomiędzy nowymi a starymi bóstwami wydaje się być nieunikniona.

Gaiman zabiera nas w niezwykła podróż przez liczne mitologie. Mamy odniesienia do wierzeń Celtów, Słowian, Skandynawów oraz wiele innych. Dzięki temu możemy zapoznać się z nimi w całkiem innej formie. Poza tym, "Amerykańscy bogowie" konfrontują stare wartości z tymi nowymi, które wydają się być puste, wręcz bez sensu. Niekiedy dostrzegalna jest także krytyka całej Ameryki, która ukazana jest jako państwa, które dla Europejczyków był miejscem nieznanym i dzikim. Wydawałoby się, że wszystko przeniknęło ze Starego Kontynentu, jednak amerykanie pogubili się we wszystkich wartościach.




Ocena: 9/10 - z pewnością sięgnę po nią drugi raz :)



                 _____________________________________________________
Książka bierze udział w wyzwaniu:
"Czytam opasłe tomiska"


Źródło okładki: www.empik.pl

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.