10 sierpnia 2014

33. Tahereh Mafi - "Dar Julii"

Autor: Tahereh Mafi
Tytuł: "Dar Julii"
Tytuł oryginału: "Ignite Me"
Seria: "Dotyk Julii"
Liczba stron: 384
Data premiery: 21 maja 2014
Wydawca: Wydawnictwo Moondrive

Dar Julii [Tahereh Mafi]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE
"Jestem klepsydrą.
Siedemnaście lat przesypało się przeze mnie i pogrzebało mnie w mym własnym wnętrzu. Czuję, że mam zrośnięte, ciężkie od piasku nogi, umysł przepełniony ziarenkami wahania i niedokonanych wyborów, tracę cierpliwość, w miarę jak czas przecieka mi przez ciało. 
Mała wskazówka poklepuje mnie na raz, dwa, trzy i cztery, szepcząc:
dzień dobry, wstawaj, rusz się, 
obudź się"


Tak właśnie zaczyna się trzecia, a zarazem ostatnia część trylogii "Dotyk Julii" Tahereh Mafi. Julia żyje, a wszystko dzięki pomocy Warnera. Przewrotny facet, prawda? Tymczasem dziewczyna zdrowieje, ma się coraz lepiej i docierają do niej rozmaite informacje na temat tego, co tak naprawdę wydarzyło się podczas pamiętnego ataku na bazę Omega. Warner zabiera ją do swojej bazy, gdzie powraca do pełni sił. Podczas jednej podróży na tereny nieuregulowane natyka się na Kenji'ego, który nie zginął, podobnie jak garstka innych ludzi. Julia przedstawia im swój plan obalenia Andersona i liczy na to, że jej pomogą. Czy tak właśnie będzie?




Muszę się przyznać, że do tej recenzji nie mogłam się zabrać. W sumie nie wiem dlaczego, ale minęło dobre dwa tygodnie, zanim w ogóle się tym zajęłam. Jest mi dość trudno pisać o powieści tak, by nie zdradzić kluczowych momentów. Z pewnością już na samym początku można dostrzec zmianę w nastawieniu bohaterki. Nie jest już zapłakaną, nieszczęśliwą i odizolowaną dziewczynką. Teraz jest zdecydowaną osobą, która ma jeden cel - pokonać Andersona. Cieszę się, że Julia jest inna, bo męczyła mnie jej jęcząca i nieustannie użalająca się nad sobą wersja.

Fabuła sama w sobie jest dość wolna, nie ma nagłych zwrotów akcji, więc niekiedy miałam ochotę odłożyć książkę na bok. Denerwujące było to, że wątek, który najbardziej mnie interesował, tj. walka z reżimem, został odsunięty na drugi plan. Tahereh Mafi uznała, że czytelnika bardziej wciągną nieustanne zawirowania w życiu uczuciowym głównej bohaterki, która musi zrozumieć kogo tak naprawdę kocha - Warnera, Adama a może Kenji'ego? Właśnie te dylematy zajmują większą część ostatniego tomu trylogii "Dotyk Julii".

Jednak nawet to mogłabym przeboleć. Szkoda, że to, co najbardziej ceniłam w tej trylogii zniknęło. Chodzi mi oczywiście o specyficzny styl pisania, który od pierwszych stron urzekł mnie swoją innością. W trzeciej części nie było tych typowych dla autorki skreśleń, które upodabniały powieść do pamiętnika Julii. Brakowało mi tego. Pomimo tych kilku wad, ostatni tom rozwiązał wszelkie zagadki. Mamy podane jak na tacy wszystkie informacje i jeżeli coś było dla nas niejasne, to właśnie w tej części możemy poznać sekrety bohaterów.

Muszę zaznaczyć, że baaardzo podobała mi się kreacja Warnera. Poznajemy go od podszewki - można rzec, że okrywamy go na nowo. Jak się okazuje, jest on zupełnie innym człowiekiem, niż sobie go wyobrażałam. Ukazuje pełną gamę uczuć - od miłości po nienawiść. Pomimo tej zmienności, nadal mnie interesował, nie stawał się irytujący, jak to było w przypadku Julii.


Reasumując, uważam, że trzecia część idealnie rozwiązuje wszelkie niedomówienia, rozwiązuje zagadki, jednak jej styl jest całkowicie inny niż ten, który mogliśmy podziwiać we dwóch poprzednich powieściach. Jako całość, cykl jest niesamowity i bardzo przypadł mi do gustu, jednak gdybym miała oceniać tylko ten tom, to jest on niestety najsłabszy ze wszystkich.


Ocena tomu: 6/10

Ocena cyklu: 9/10





                               _______________________________________________________
Książka bierze udział w wyzwaniu:
* pod hasłem,
*czytam opasłe tomiska,
*wyzwanie KLUCZNIK
*kiedy kobieta przejmuje dowodzenie






Źródło okładki: www.lubimyczytac.pl
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.