4 sierpnia 2014

Oglądam kino światowe - lipiec '14

Lipiec się kończy, więc postanowiłam podsumować obejrzane filmy w ranach wyzwania "Oglądam kino światowe". W lipcu czekała na uczestników nie lada gratka, ponieważ mogliśmy pooglądać filmy nie z jednego, ale z pięciu krajów: Chin, Francji, Włoch, Niemiec oraz Rosji z zastrzeżeniem, że produkcja nie może powstać w USA, Wielkiej Brytanii oraz Polsce. Na początku zastanawiałam się jaką tematykę filmu będzie mi się najprzyjemniej oglądało, jednak doszłam do wniosku, że zdam się na kobiecą intuicję i zrobiłam dłuuuuugą listę filmów, które chciałabym zobaczyć. Poniżej prezentuję rezultaty ;)


Francja:
Podróż filmową rozpoczęłam od Francji, ponieważ jestem zakochana w tym państwie, szczególnie południowej części ;) Uwielbiam francuskie komedie, dlatego to właśnie na nich się skupiłam.

Tytuł: "Taxi"
Reżyseria: Gérard Pirès
Scenariusz: Luc Besson
Data premiery: 8 kwietnia 1998 (świat), 26 sierpnia 1999 (Polska)
Produkcja: Francja
Gatunek: Komedia, akcja

Daniel rzuca pracę w pizzerii i staje się taksówkarzem, który jeździ tuningowanym Peugotem 406 i nie ma dla niego rzeczy niemożliwych. Pewnego dnia do jego auta wsiada policjant, Emilien, który osiem razy z rzędu nie zdał prawa jazdy, a jego kolejnym problemem jest niemiecki gang. Mężczyźni dochodzą do porozumienia - Emilien daruje wszelkie kary Danielowi, a ten w zamian pomoże mu złapać nieuchwytny gang. 

Szybkie auta, dużo humoru oraz maminsynek Emilien - przepis na świetną komedię, która zapoczątkowała słynną serię "Taxi". Widz ma okazję zobaczyć film, którego nie powstydziłby się żaden producent amerykański. Wartka akcja, świetne kreacje bohaterów oraz GENIALNE DIALOGI - czego chcieć więcej? Jedyną wadą jest to, że niektóre sceny były naciągane, ponieważ (przynajmniej moim zdaniem) niemożliwe jest, by auto przeskoczyło kilkunastometrową przepaść.

Ocena: 7/10 - dałabym 6/10, ale jeden punkt przyznaję, za muzykę, która jest idealnie dopasowała. Piosenka Black Eyed Peas - "Pump it" na samym początku - świetna!


Tytuł: "Taxi 2"
Reżyseria: Gerard Krawczyk
Scenariusz: Luc Besson
Premiera: 25 marca 2000 (świat),
7 września 2001 (Polska)
Produkcja: Francja
Gatunek: Komedia, Akcja

Daniel i Emilien ponownie powracają na ekrany! Tym razem "niezawodna" marsyliańska policja ma ochraniać japońskiego ministra obrony narodowej. Komisarz Gibert czyni ku temu niezbędne przygotowania, jednak nie przewiduje jednego - pułapki mafii i to nie byle jakiej, tylko elitarnej Yakuzy. Daniel oraz ciapowaty Emilien postanawiają odbić ministra.

Sequel komedii z 1998 roku jest dobry, ale nie tak, jak pierwsza część. Fabuła jest naprawdę fajna, dialogi po raz kolejny powalają, gra aktorska świetna, jednak brakuje mi tego czegoś.... Oglądałam jeszcze pozostałe dwie części, jednak nie są one już tak dobre jak te dwie, dlatego postanowiłam je nie opisywać. W komedii widoczny jest typowy francuski humor, który od samego początku przypadł mi do gustu;)

Ocena: 6/10


Tytuł: "Pożegnanie z Marokiem"
Tytuł oryginału: "Goodbye Morocco"
Reżyseria: Nadir Moknèche
Scenariusz: Nadir Moknèche
Produkcja: Francja, Maroko
Gatunek: Dramat


Dounii Abdallah związana jest z serbskim architektem, Dimitrim. Ich związek jest dość kontrowersyjny, dlatego ich rodziny oraz najbliżsi znajomi nie akceptują tej pary. Kobieta marzy o wyjeździe z miejsca, w którym nie może być sobą. Na placu budowy, który koordynuje jej partner, zostają odkryte katakumby, w których znajdują się starożytne, chrześcijański malowidła. Dla wielu ludzi jest to spuścizna kulturowa, jednak Dounii postanawia zacząć sprzedawać nielegalnie dzieła sztuki. Wierzy, że dzięki zarobionym pieniądzom uda jej się wyjechać z Maroka. Jednak, jak to się zawsze zdarza, zakochani napotykają na trudności...

Jest to film, który porusza dość ciężki temat. Przedstawia wady konserwatywnego społeczeństwa, które nie potrafi wyjść poza określone ramy myślowe. Twórcy opowiedzieli niezwykła historię kobiety, która stara się opuścić miejsce, w którym jest ograniczana. Pełna emocji, wręcz wstrząsająca do głębi opowieść Muzułmanki, która zrobi wszystko by wydostać się z tego państwa. Po obejrzeniu tego filmu odetchnęłam z ulgą, że ja, mieszkając w Polsce, mam swobodę wyznania, sumienia i nikt nie ogranicza mnie w tym.



Niemcy:



Tytuł: "Uniewinniony"
Tytuł oryginału: "Reasonable Doubt"
Reżyseria: Peter Howitt
Scenariusz: Peter A. Dowling
Premiera: 17 stycznia 2014 (świat)
Produkcja: Kanada, Niemcy
Gatunek: Kryminał, Thriller

Mitch Brockden jest pewnym siebie prawnikiem, który stawia pierwsze kroki w miejscowej sali sądowej. Jednak małe doświadczenie nie stoi na przeszkodzie, by za każdym razem oczarować ławę przysięgłych. Jednak wystarczył jeden błąd, by ten mógł się pożegnać z dalszą karierą. Pod wpływem alkoholu potrąca przechodnia ze skutkiem śmiertelnym. W szoku ucieka z miejsca zdarzenia, a za tą zbrodnię zostaje skazany niewinny człowiek. Jednak oskarżony zna prawdę i obiecuje mu zemstę. Teraz on i jego najbliżsi są w niebezpieczeństwie.

"Uniewinniony" budzi skrajne odczucia. Jednak ja należę do osób, którym ten film się podobał. W produkcji możemy zobaczyć Samuela L. Jacksona, który gra czarny charakter. Od samego początku akcja toczy się dość szybko. Niekiedy trzyma w napięciu. Gra aktorska, obsada oraz fabuła są naprawdę dobre. Zgadza się, zdarzają się absurdalne sytuacje, jednak moim zdaniem to nie ma większego wpływu na całokształt produkcji.


Tytuł: "Dziś jestem blondynką"
Tytuł oryginału: "Heute bin ich blond"
Reżyseria: Marc Rothemund
Scenariusz: Kati Eyssen
Gatunek: Dramat (?)
Premiera: 28 marca 2013 (świat), 29 listopada 2013 (Polska)
Produkcja: Niemcy

Sophie Ritter jest wesołą nastolatką, która z optymizmem patrzy w przyszłość. Ma wiele planów, które chciałaby zrealizować. Jednak po Sylwestrze idzie do lekarza, ponieważ męczy ją duszący kaszel. Wtedy też padają słowa: "Masz raka". Dziewczyna ma 50% na przeżycie. Prosi najbliższych, by nie traktowali jej jak chorą osobę, by nie czuła się obco. Jednak w obliczu jej choroby, rodzina i znajomi zaczynają traktować ją ulgowo. Sophie postanawia zerwać z dotychczasowym życiem. Ścina swoje włosy, kupuje 9(!) peruk i postanawia udowodnić, że pomimo choroby, potrafi żyć, i to nie tylko swoim życiem, ale dziewięcioma innymi.


Od samego początku zaintrygował mnie opis filmu, a gdy przeczytałam, że powstał on na podstawie bloga oraz książki, zdecydowałam się pooglądać. Obraz łamie stereotyp osoby chorej na raka. Sophie jest jej przeciwieństwem, co z pewnością może niektórych zaciekawić. Jest to naprawdę wzruszająca historia, pokazująca, że nawet po takiej diagnozie można jeszcze walczyć i korzystać z życia. Gra aktorska może nie zwala z nóg, jednak bohaterowie zostali wybrani doskonale. Szczególnie podobała mi się Lisa Tomaschewsky, która była Sophie i pomimo niedociągnięć aktorskich, potrafi stworzyć piękną kreację. Film jest piękny, wzruszający, smutny i nostalgiczny jednocześnie.



Włochy:

Tytuł: "Koneser"
Tytuł oryginału: "La Migliore offerta"
Reżyseria: Giuseppe Tornatore
Scenariusz: Giuseppe Tornatore
Gatunek: Kryminał, Melodramat
Premiera: 1 stycznia 2013 (świat), 2 sierpnia 2013 (Polska)
Produkcja: Włochy

Poznajcie Virgila Oldmana, jednego z najlepszych znawców sztuki. Prowadzi własny dom aukcyjny. Całe swoje życie poświęcił pracy, dlatego nie znalazł swojej drugiej połówki. Nikomu nie pozwala zerkać na swoją kolekcję, jedynie dwie osoby ma do niej wgląd: człowiek, który podziela jego zainteresowania oraz konserwator starych mechanizmów. Pewnego dnia zadzwoniła do niego dziewczyna, która twierdzi, że odziedziczyła spory spadek po rodzicach i poprosiła go o wycenienie kolekcji. Oldman udaje się do jej domu i widzi rzadkie dzieła, jednak ich właścicielka kontaktuje się z nim tylko telefonicznie...

Film robi wrażenie, szczególnie na wrażliwym widzu. Gwiazdorska obsada, ciekawa fabuła - zaciekawi zwłaszcza pasjonatów sztuki. Akcja płynie powoli, po 30 minutach można z łatwością domyślić się, co stanie się na końcu. Najbardziej podobała mi się obsada filmu, ponieważ przepadam za Donaldem Sutherlandem.



Niestety filmy rosyjskie oraz chińskie nie przypadły mi do gustu. O ile filmy produkowane w Chinach i Rosji są takie sobie, to podobają mi się jedynie te, z domieszką amerykańską.




Myślę, że w ciągu kilku dni pojawi się parę zaległych recenzji, np. trzeciej i ostatniej części trylogii autorstwa Tahereh Mafi - "Dotyk Julii". 
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.