6 października 2014

45. Ewa Stec - "Klub Matek Swatek. Operacja: Londyn"


Autor: Ewa Stec
Tytuł: "Klub Matek Swatek. Operacja:Londyn"
Seria: Klub Matek Swatek
Liczba stron: 384
Data premiery: 7 września 2011
Wydawca: Wydawnictwo Otwarte


"Kobiety są jak alkohol - pod każdą postacią potrafią faceta do obłędu doprowadzić"


Rodzice, ach ci rodzice. Kochają nas i starają się zapewnić nam jak najlepszą przyszłość. Niektóre matki wiedzione miłością posuwają się coraz dalej i widząc, że ich pociechy nie mogą znaleźć partnera, zaczynają poszukiwania na własną rękę. Właśnie w takich sytuacjach zdesperowane rodzicielki zwracają się o pomoc do KMS. Klub Matek Swatek, bo o nim mowa, zajmuje się takimi przypadkami i organizują „przypadkowe” spotkania potencjalnych partnerów. Tym razem przenoszą się do Anglii, do Londynu, gdzie mają pomóc Alicji, która poszukuje miłości swojego życia. Jej matka pragnie, by jej wybrankiem był inny polski emigrant, Igor. Jak potoczą się losy członkiń Klubu Matek Swatek na obczyźnie?



Ewa Stec zadebiutowała na polskim rynku wydawniczym w 2009 roku powieścią „Romans z trupem w tle”. Do tej pory napisała cztery książki, z czego „Klub Matek Swatek. Operacja: Londyn” jest ostatnią i stanowi swoistą kontynuację „Klubu Matek Swatek”. Autorka po raz kolejny udowodniła, że poczucie humoru nie jest jej obce, dzięki czemu powstała naprawdę przyjemna książka. Perypetie KMS-u początkowo są dość chaotyczne i musiałam się chwilę zastanawiać o co tak naprawdę w tym wszystkim chodzi. Jednak, gdy zrozumiałam o co w tym wszystkim chodzi, to zaczęłam śledzić poczynania "agentek".

 Druga część jest trochę inna, nie ma aż tylu zabawnych sytuacji, które sprawiały, że czytając książkę uśmiechałam się. Nie oznacza to jednak, że ich nie ma w ogóle! Muszę jednak przyznać, że pierwsza część była zdecydowanie lepsza. Gdy sięgnęłam po jej kontynuację, to miałam dość wygórowane oczekiwania, ponieważ Ewa Stec postawiła sobie poprzeczkę bardzo wysoko. Jednak w połowie lektury w myślach pojawiło się pytanie: "Co się stało z tamtymi bohaterkami?!" O ile w pierwszej części każda z czterech bohaterek miała jakiś wkład w swataniu, to o londyńskich przygodach opowiada jedynie Krystyna z Jadwigą. Beata oraz Danuta "zlały" się z tłem i ich działania stanowiły jedną wielką niewiadomą. Poza tym, można zauważyć, że historia jest naciągana. Po wielkiej zadymie, jaka miała miejsce, nikt nie ucierpiał, wszyscy żyją długo i szczęśliwie. Serio? Spodziewałam się jakiejś akcji z policją, porwaniem, czymś, co spowodowałoby, że z chęcią wracałabym do tej książki. Niestety nie znalazłam tu tego.

Przyznam się, że nie pamiętam, kiedy ostatnio tak rozczarowała mnie książka. Jednak broni się przed najniższą oceną, swoim przystępnym językiem oraz tym, że czyta się ją naprawdę szybko i łatwo. Nie wiem czy jest to przyjemna lektura, ponieważ intryga goni intrygę i wychodzi z tego takie masło maślane.


Ocena: 4/10 - rozczarowałam się i to bardzo






Źródło okładki: www.empik.pl
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.