13 listopada 2014

49. Marie Lu - "Legenda. Wybraniec"

Autor: Marie Lu
Tytuł: "Wybraniec"
Tytuł oryginału: "Prodigy"
Seria: Legenda
Liczba stron: 368
Data premiery: 5 marca 2013
Wydawca: Wydawnictwo Zielona Sowa

Legenda. Wybraniec [Marie Lu]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

"Ryzykowałem dla was życiem, a wy odpłacaliście się dla mnie tym samym. Wszyscy zaś ryzykowaliśmy życiem dla naszego kraju - nie tego, w którym teraz mieszkamy, ale tego, w którym kiedyś mamy nadzieję zamieszkać. Wszyscy co do jednego jesteście bohaterami"

Kolejna część trylogii "Legenda", która rozpoczyna się kilka dni po zakończeniu pierwszego tomu. Day i June uciekają z Los Angeles do Las Vegas, gdzie mają nadzieję spotkać się z Patriotami. Muszą ukrywać się, gdyż Day uznawany jest za martwego, zaś June stała się najbardziej poszukiwaną osobą w państwie. Pomimo tego, docierają do miasta, gdzie spotykają starą znajomą Kaede która zabiera ich do siedziby przywódcy Patriotów. W międzyczasie Elektor Primo umiera. Zastępuje go jego syn, Anden, który od samego początku walczy nie tylko z ludem, ale również ze zbuntowanym Kongresem. Jaką rolę odegrają w nowej Republice Day i June?


Na początku muszę przyznać się, że uwielbiam wszelkie dystopie. Nie wiem skąd to uwielbienie, jednak czyta mi się to dość szybko. Przed kilka tygodni zwlekałam z czytaniem drugiej części "Legendy", jednak w końcu sięgnęłam po "Wybrańca". Byłam mile zaskoczona jej zawartością. Dużo akcji w krótkim czasie zaowocowało dość dynamiczną fabuła. W pewnym momencie zaczęłam się gubić w natłoku zdarzeń, jednak szybko odnalazłam się w tym wszystkim. Początkowo akcja jest wolna, nic się nie dzieje, autorka skupiła się na ukazaniu więzi, która łączy głównych bohaterów. Jednak po przedostaniu się do Las Vegas, akcja nabiera tempa, Day i June rozdzielają się, dzięki czemu można zobaczyć losy bohaterów z dwóch odmiennych perspektyw. O ile początek i większa część powieści była do przewidzenia, to niekiedy zdarzały się takie zwroty akcji, że pomimo godziny 2.00 czy 3.00 rano, nie mogłam odłożyć książki. Po prostu nie mogłam.
Źródło: www.goodreads.com

Podobnie jak w pierwszym tomie, podobał mi się ten podział narracji pomiędzy Daya i June. Inna czcionka, styl pisania - wszystko to sprawiło, że łatwiej było mi się wczuć  poszczególnych bohaterów. Ponadto akcja była zdecydowanie ciekawsza niż w pierwszej części i nie skupiała się w tak dużej mierze na życiu uczuciowym tej dwójki. Poza tym okładka - nie wiem dlaczego, ale po prostu mnie urzekła! Prosta, zwykła, granat ze złotem - niby nic takiego, ale jednak wpadła mi w oko ;) Dodaję również amerykańską okładkę, która niestety już mi się aż tak nie podoba -.- Jednak jak wiadomo, o gustach się nie dyskutuje ;)

Poza plusami, powieść posiada również liczne wady. Pierwszą i chyba najważniejszą, która od razu rzuciła mi się w oczy (po raz kolejny!), to liczne literówki, które niekiedy mnie denerwowały. Jednak, gdy już minął pierwszy niesmak i rozczarowanie (byłam przekonana, że w drugiej części będą się tego bardziej wystrzegać), przyzwyczaiłam się do tego i nie zwracałam na to uwagi. Kolejnym minusem jest wątek miłosny. O ile w pierwszym tomie mieliśmy do czynienia jedynie z dwójką zakochanych w sobie osób, w tej zostało to skomplikowane. June i Day są w sobie zakochani, jednak pozostaje jeszcze kwestia dwóch osób - Andena oraz Tess. Day uwielbia June oraz troszczy się o Tess (I trójkąt miłosny), zaś June jest zauroczony nowym Elektorem Primo, jednak nadal kocha Daya (II trójkąt miłosny). Czasami jest to dość pogmatwane, a nastroje i uczucia bohaterów zmieniają się z minuty na minutę.


Ocena: 7/10


                                  ___________________________________________
Książka bierze udział w wyzwaniach:
*okładkowe love
*czytam opasłe tomiska



Źródło okładki: www.empik.pl
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.