22 listopada 2014

50. Łukasz Orbitowski - "Zapiski nosorożca. Moja podróż po drogach, bezdrożach i legendach Afryki"


Autor: Łukasz Orbitowski
Tytuł: "Zapiski nosorożca. Moja podróż po drogach, bezdrożach i legendach Afryki"
Liczba stron: 256
Data premiery: 5 listopada 2014
Wydawca: Wydawnictwo Sin Qua Non

Żywe trupy. 3. Upadek Gubernatora cz.2 [Robert Kirkman, Jay Bonansinga]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE
„Miarą człowieka jest cel, jaki przed sobą stawia. Wielki cel czyni człowieka wielkim, mały cel małym, a człowiek bez celu jest nikim. Klęska w walce z olbrzymem uczyni mnie większym niż zwycięstwo nad najsilniejszym z ludzi”*

Do tej pory Łukasz Orbitowski kojarzył mi się jedynie z powieściami fantastycznymi oraz grozy. Gdy zobaczyłam na stronie wydawnictwa SQN zapowiedź nowej książki tego autora, była zaskoczona... szczególnie tematyką. Jednak już wtedy postanowiłam, że po nią sięgnę i tak też uczyniłam.

Na początku zwróciłam uwagę na piękną oprawę książki. Okładka rzuca się w oczy, niebieskie tło kojarzy mi się z bezchmurnym niebem i wpływa na mnie uspokajająco. Do tej pory nie miałam styczności z książkami podróżniczymi, jednak od zawsze uwielbiałam oglądać programy o tej tematyce.

Sięgając po nią, nie wiedziałam czego się spodziewać. Już po kilku stronach zauważyłam, że to nie będzie typowa książka podróżnicza czy też przewodnik po Afryce. Widzimy Czarny Ląd oczami Łukasza Orbitowskiego. Podróż przez Afrykę opisuje w sposób subiektywny, nie ma tutaj jakichś naukowych wywodów, genez itp. Oprócz licznych wędrówek, autor przedstawia nam teksty mitów i legend afrykańskich, które przeplatają się z jego własnymi zapiskami i stanowią 50% treści książki.

Dość szybko skończyłam czytać. Lektura jest przyjemna. Dzięki niej lepiej poznałam RPA, która do tej pory kojarzyła mi się wyłącznie z Nelsonem Mandelą, Apartheidem oraz Mistrzostwami Świata w piłce nożnej w 2010 roku. Reportaż Orbitowskiego sprawił, że poznałam ten kraj z innej strony. Miałam okazję zapoznać się kulturą, obyczajami oraz tradycją tej części świata. Nie spodziewałam się, że życie w tym państwie jest tak tanie, a ludzie, pomimo warunków tam panujących, są otwarci, gościnni oraz serdeczni. Poza bogatą relacją i opowieściami, możemy zobaczyć kilka zdjęć wykonanych przez autora lub jego żonę Agatę, ukazujące piękno dziewiczego środowiska, gdzie dzikie zwierzęta przechadzają się nieopodal domostw.

Podsumowując, myślę, że „Zapiski nosorożca..” oprócz relacji z podróży, zawiera swoistą dawkę humoru. Poza tym, język jest typowy dla Orbitowskiego, który nie przebiera w słowach i niekiedy możemy się spotkać z niecenzuralnymi wyrażeniami. Jednak dzięki temu książka nabiera bardziej osobistego charakteru i czyta się ją naprawdę szybko.



Ocena: 7/10


Za możliwość przeczytania „Zapisków nosorożca…” dziękuję Wydawnictwu Sin Qua Non



                              _________________________________________________
Książka bierze udział w wyzwaniach:
* Polacy nie gęsi, czyli czytajmy polską literaturę!
*nie tylko literatura piękna


Źródło okładki: www.wsqn.pl
*Ł. Orbitowski, "Zapiski nosorożca...", Kraków 2014, s.100
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.