29 lipca 2015

79. Richard Paul Evans - "Dotknąć nieba"

Autor: Richard Paul Evans
Tytuł: "Dotknąć nieba"
Tytuł oryginału: "The Walk"
Seria: Dzienniki pisane w drodze, t.1
Tłumaczenie: Hanna de Broekere
Liczba stron: 272
Data premiery: 28 czerwca 2012
Wydawca: Znak Literanova

Dotknąć nieba [Richard Paul Evans]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE
"Można dużo powiedzieć o człowieku, obserwując, jak odnosi się do ludzi, wobec których nie musi być miły”

Życie ma się tylko jedno, a dobra materialne są, lecz chwilę później może ich zabraknąć. Tego właśnie doświadczył Alan Christofferson, główny bohater trylogii „Dzienniki pisane w drodze” autorstwa Richarda Paula Evansa, ale może po kolei. Mężczyznę poznajemy w przełomowym momencie jego życia - właśnie zmarła jego największa miłość, żona McKale. Po upadku z konia, złamaniu kręgosłupa i miesiącu walki, wdało się zakażenie, które było przyczyną jej śmierci. W tym samym czasie wspólnik Alana przejął wszystkich jego klientów bank zajął jego dom i mężczyzna został z niczym. W jednej chwili stracił cały majątek, najbliższą osobę i podjął decyzję, która wpłynęła na jego życie – postanowił wyruszyć w pieszą wędrówkę Z Seattle do Key West, tj. przemierzyć Stany Zjednoczone z zachodu na wschód. Kogo/co spotka Alan na swojej trasie?

„Możemy użalać się nad sobą i opłakiwać to, co straciliśmy, albo możemy wykorzystać porażki i stratę jako bodziec do rozwoju. Ostateczny wybór zawsze należy do nas”

Richard Paul Evans to amerykański pisarz, którego powieści trafiają na amerykańskie listy bestsellerów. Pomimo tego, że w księgarniach widziałam wiele powieści tego autora, to „Dotknąć nieba” jest pierwszą, z którą się zapoznałam.

Tak prezentuje się trasa, jaką miał przejść Alan
O tej serii słyszałam wiele pozytywnych opinii, jednak nigdy nie było mi z nią po drodze. W końcu, gdy moja siostra zaczęła ją czytać, ja również sięgnęłam po nią i… przepadłam! Historia głównego bohatera wciąga od pierwszej strony, czego skutkiem była zarwana noc. Na początku przypomina to sielankę, piękne życie w dobrobycie, jednak po śmierci McKale coś się zmienia. Zdruzgotany mąż postanawia przemierzyć Stany Zjednoczone, wierząc, że ta wędrówka pomoże mu poradzić sobie z utratą żony. W książce jest pełno specyficznych refleksji, które tak naprawdę są uniwersalne i można się do nich zastosować w wielu sytuacjach, nie tylko będąc w żałobie. Przemyślenia nie są sztuczne, wszystko jest napisane w sposób spójny, przez co opowiadania Alana w połączeniu z tymi myślami tworzą wspaniałą całość. Losy Alana bawią (gdy mówi o przeszłości z McKale), wzruszają, wzbudzają ciekawość i sprawiają, że z niecierpliwością czekamy na kolejne kroki bohatera w stronę Key West.

 „W życiu często jest tak, że najzwyklejsze decyzje mają najstraszniejsze konsekwencje”

Mówi się, aby nie oceniać książki po okładce, a to właśnie ona sprawiła w dużej mierze, że sięgnęłam po tę pozycję. Niejednokrotnie łza zakręciła mi się w oku, ale to może dlatego, że dość szybko się wzruszam ;) Ponadto nie sugerujcie się tym, że powieść liczy sobie raptem 270 stron, bo w tym przypadku autor postawił nie na ilość, a na jakość.

Oryginalne wydanie
Reasumując, myślę że „Dotknąć nieba” to niezwykle wzruszająca powieść, która rozpoczyna ciekawą serię. Z pewnością sięgnę po kolejne tomy, ponieważ jestem ciekawa jak zakończy się podróż Alana oraz to, jak ułoży sobie życie.


Ocena: 9/10 – jedna z lepszych powieści, jakie czytałam w tym roku!



Seria „Dzienniki pisane w drodze”:

Dotknąć nieba  |  Na rozstaju dróg  |  Kręte ścieżki  |A Step of Faith  |  Walking on Water


Książka bierze udział w wyzwaniach:
* wyzwanie Klucznik (tyłem, bokiem lub z profilu)
* czytam opasłe tomiska
* Okładkowe love
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.