16 września 2015

88. James Dashner - "Próby ognia"

Autor: James Dashner
Tytuł: "Próby ognia"
Tytuł oryginału: "The Scorch Trials"
Tłumaczenie: Agnieszka Hałas
Seria: Więzień Labiryntu, t.II
Liczba stron: 424
Data premiery: 14 listopada 2012 (I wydanie)
Wydawca: Wydawnictwo Papierowy Księżyc

„Jeśli mogę wam coś dzisiaj doradzić, to żebyście nigdy, przenigdy nie wierzyli własnym oczom”*


Wydostanie z Labiryntu miało zakończyć okres prób, jakim zostali poddani Streferzy. Jednak DRESZCZ ma inne plany wobec grupy nastolatków. Prowadzący eksperyment poinformowali uczestników, że podobnie jak Poparzeńcy są zarażeni chorobą, która sprawi, że postradają zmysły. Mimo tego, DRESZCZ wyciąga do nich rękę i informuje, że posiadają lek, który mogą dostać. Aby go zdobyć muszą dostać się do wyznaczonego miejsca w ciągu 2 tygodni. Co jest trudnego w tym zadaniu? Cóż… Trasa prowadzi w 90% przez pustynię… Jak potoczą się losy bohaterów? Czy tytułowe próby ognia będą ostatnimi?


James Dashner to kolejny amerykański pisarz, który sławę zdobył dzięki dystopijnej trylogii. Jego „Więźnia Labiryntu” porównuje się z „Igrzyskami Śmierci” Suzanne Collins. „Próby ognia” to moje drugie spotkanie z twórczością tego autora i muszę przyznać, że nie zawiodłam się na nim. 

"- Może umrzeć.
-Gorzej. Może to przeżyć."*

„Próby ognia” to drugi tom trylogii „Więzień Labiryntu”. Podobnie jak w przypadku innych środkowych tomów serii, obawiałam się, że po dobrym początku, rozwinięcie historii nie sprosta moim oczekiwaniom. Na szczęście tym razem mój lęk okazał się bezpodstawny, ponieważ James Dashner stanął na wysokości zadania i utrzymał poziom. Tym razem spotykamy bohaterów „Więźnia Labiryntu” w innych okolicznościach – zmierzają po lek na Pożogę. Po drodze zmagają się z przeszkodami oraz niesprzyjającym klimatem. Dodatkowym atutem jest to, że nie mamy do czynienia nieustannie z tymi samymi postaciami. Pojawiają się nowi bohaterowie, którzy dają coś od siebie, dzięki czemu czytelnik się nie nudzi, a sama fabuła jest bardziej urozmaicona. Czasami uśmiechałam się podczas lektury czytając niektóre wypowiedzi Newta czy Minho. O ile, w pierwszym tomie slang uważałam za mankament, to w tej części już mi tak nie przeszkadzał (może to kwestia przyzwyczajenia?). Na sam koniec zostawiłam sobie Thomasa, który najbardziej przypadł mi do gustu. Dlaczego? Mimo przeszkód, on nadal wierzył w to, że uda im się dotrzeć do umówionego miejsca i dostaną lek na chorobę. Potrafi sobie zjednać ludzi i wydaje mi się, że podobnie było ze mną.

"-A można to zrobić? - spytał Thomas.
-Że co?
-Zabić kogoś trzy razy.
-Wynalazłbym jakiś sposób, nie martw się."*

Jednak w książce są pewne minusy, o których warto wspomnieć. Pierwszym z nich jest postać Teresy . Jej zachowanie było chwilami tak irracjonalne i sprzeczne, że miałam ochotę zakończyć czytanie, jednak coś mi nie pozwalało. Zdaję sobie sprawę, że wszystko to było zaplanowane itp., jednak granica między grą a jej prawdziwym zachowaniem jest niezwykle ciężka do rozróżnienia. Kolejną wadą, przynajmniej moim zdaniem, jest to, że niektóre wydarzenia nie zostały należycie podkreślone, a miały dość duże znaczenie dla całej wędrówki Streferów. 

Cała historia jest spójna i dynamiczna, czyta się ją niezwykle szybko. Widać, że autor ma kilka fajnych pomysłów i nie zamierza iść utartą drogą. Zakończenie drugiego tomu było jedną z największych niespodzianek i muszę przyznać, że nie mogę się doczekać jak zakończy się historia Thomasa i jego przyjaciół.

Źródło: filmweb.pl

W związku z tym, że za niedługo w kinach pojawi się ekranizacja tej powieści, warto wspomnieć również i o niej. Film „Próby ognia” będzie przedstawiał losy bohaterów opisane w drugim i częściowo w trzecim tomie trylogii, co moim zdaniem jest dziwne… Na profilu na Facebooku poinformowali, że zrobili to, aby opowieść miała sens i zapowiedzieli, że zmienili odrobinę losy bohaterów. Co z tego wyniknie? Na razie trudno powiedzieć. O ile pierwsza część była nienajlepsza jako ekranizacja, ale jako film naprawdę świetna, to w drugiej może być różnie. Myślicie, że pomysł reżysera wypali?


Samą książkę oceniam na 8/10. Wierzę, że kolejna również mi się spodoba.


Trylogia Więzień Labiryntu:
Więzień Labiryntu | Próby ognia | Lek na śmierć

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.