12 grudnia 2015

97. Natasza Socha - "Maminsynek"

Autor: Natasza Socha
Tytuł: "Maminsynek"
Liczba stron: 382
Premiera: 4 marca 2015
Wydawca: FILIA

Maminsynek [Natasza  Socha]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

„Małżeństwo to związek, w którym jedna strona zawsze ma rację. A druga to mąż.”


Leander to przystojny, inteligentny, zabawny mężczyzna, który zbliża się do 40 –stki. Idealny facet pod każdym względem, prawda? Cóż, nie do końca. Rysą na szkle jest Matka, z którą mężczyzna nieustannie mieszka i jest na każde jej skinienie. Leander wyznaje zasadę, że rodzicielka jest tylko jedna i chce jej się odwdzięczyć za to, że poświęciła dla niego wszystko, a jak wiadomo partnerkę zawsze można zmienić na lepszy model. Jednak pewnego dnia pojawia się ona – Amelia. Twardo stąpająca po ziemi kobieta sprawia, że w sercu Maminsynka znajduje się i dla niej miejsce. Jednak wraz z miłością Leandra przychodzi nienawiść Matki, której przeszkadza nawet nieporządek w lodówce, a o samej Amelii już nie wspomnę!

„ - Przepraszam, że dzwonię o tej porze, ale wieje halny i coś się ze mną dzieje - wyszeptała kiedyś moja Matka do słuchawki, a ja poczułem dreszcze. Miałem wprawdzie nocować u Lary, ale przecież nie w tej sytuacji!
- Masz zawroty głowy? - spytałem natychmiast.
- Jestem jakaś rozkojarzona i mam stany lękowe. Ale wystarczy mi, że z tobą porozmawiam, nie musisz przyjeżdżać.
Byłem u niej pół godziny później, mimo, że Lara znacząco popukała się w czoło i spytała, czy na Matkę wpływa również pełnia księżyca, przypływy oraz odpływy Morza Północnego, a także odlot ptaków do ciepłych krajów."

Natasza Socha to polska autorka, dziennikarka i współtwórczyni bloga chilifiga.pl. Jej życie to nieustanne podróże pomiędzy Poznaniem a małą wsią w Niemczech, gdzie stara się odnaleźć inspiracje do swoich powieści. Jej pierwszą książka była „Macocha” i od tamtej chwili autorka powraca co jakiś czas z nową powieścią. Ostatnią z nich jest „Rosół z kury domowej”, w listopadzie wyszło „Siedem życzeń”, w którym pojawiło się opowiadanie Nataszy Sochy. W przyszłym roku ukaże się „Awaria małżeńska”, którą dziennikarka napisała wspólnie z Magdaleną Witkiewicz. „Maminsynek” to moje drugie spotkanie z twórczością tej autorki. 



Po rewelacyjnej powieści „Rosół z kury domowej” od razu wzięłam się za „Maminsynka”. Jako, że styl pisania autorki bardzo przypadł mi do gustu, wiedziałam, że mogę spodziewać się naprawdę świetnej książki. Początek w ogóle mnie nie wciągnął, męczyłam się, byleby przebrnąć przez opis matczynych starań stworzenia Leandrowi najwspanialszego dzieciństwa na świecie, ale to się ciągnęło i ciągnęło, aż „na scenie” pojawiła się Amelia. Akcja od razu stała się ciekawsza. Mądra, niezależna i pracowita kobieta, której do szczęścia potrzebna jest tylko miłość spotyka swojego księcia i od razu się w nim zakochuje. „Maminsynek” t o słodko-gorzka opowieść, którą z łatwością można przenieść do życia codziennego, bo czy na co dzień nie spotykamy takie Cykady, jak Matka lub kobiety podobne do Amelii?

„Kobiety są jak psy myśliwskie. Ciągle węszą, poszukują, w końcu łapią jakiś trop i tak długo za nim podążają, aż rzeczywiście coś w końcu wygrzebią. Tyle, że najczęściej jest to padlina. Niewarta tego całego zamieszania.”

Powieść Nataszy Sochy jest świetna. Lekka, z humorem i z dystansem. Czyta się ją szybko, a w czasie lektury niejednokrotnie uśmiechałam się pod nosem ;) W powieści najbardziej charakterystyczne jest przerysowanie głównych postaci. Matka - Cykada, Leander - typowy Maminsynek i Amelia - niezależna kobieta, która chce odciąć łączącą ich pępowinę. Naprawdę ciekawe kreacje. 

Podsumowanie: "Maminsynek" to ciekawa powieść, jednak nie ujęła mnie tak jak "Rosół z kury domowej". Nie oznacza to, że mi się nie podobała. Wielokrotnie poprawiała mi humor, a ciekawi bohaterowie dodawali powieści kolorytu.

Ocena: 6/10

Książka bierze udział w wyzwaniu:
* Okładkowe love,
*wyzwanie KLUCZNIK: motyw świąt Bożego Narodzenia
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.