14 lutego 2016

Brittainy C. Cherry - "Kochając Pana Danielsa"

Autor: Brittainy C. Cherry
Tytuł: "Kochając pana Danielsa"
Liczba stron: 432
Premiera: 17 czerwca 2015
Wydawca: Wydawnictwo FILIA

Kochając pana Danielsa [Brittainy C. Cherry]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE
"Kocham cię powoli. Kocham cię głęboko. Kocham cię szeptem. Kocham cię zapamiętale. Kocham cię bezwarunkowo. Kocham cię czule i ostro, wolno i szybko. Poza czasem i na zawsze. Kocham cię, ponieważ po to się urodziłem."

Ashley stara się rozpocząć życie od nowa po śmierci siostry bliźniaczki. Zmienia szkołę, otoczenie, przeprowadza się do ojca, który jest dyrektorem tejże placówki i po rozwodzie założył nową rodzinę. Robi wszystko, byleby normalnie funkcjonować. Właśnie wtedy poznaje Daniela, który już  przy pierwszym spotkaniu wpadł jej w oko. Ashley również mu się spodobała. Poznają się nawzajem, jednak żadne z nich nie zdaje sobie sprawy, że los spłata im figla…

"Bycie młodym to jednocześnie przekleństwo i dar. To wiek, w którym bajki przestają istnieć, a Święty Mikołaj nie jest realny, jednak część naszych serc chce krzyknąć: „A co, jeśli…?”.
To czas, w którym człowiek odczuwa wszystko intensywnie, choć wszyscy wokół twierdzą, że przesadza."

O tej książce było swego czasu naprawdę głośno w blogosferze. Piękna, delikatna okładka oraz tytuł zapowiadający romans nie przygotowują czytelnika na to, co zastanie w środku. Zabawne dialogi, komiczne sytuacje – wszystko to sprawia, że uśmiech często gości na naszej twarzy. Bardzo spodobały mi się nawiązania do Szekspira. Nie przepadam za jego twórczością (wszystko przez te lektury!), ale połączenie jej z tą historią wypadło naprawdę dobrze. Autorka przy użyciu prostych słów mówi o wielkich rzeczach. Nie zetkniemy się tutaj z nadmiernym patosem, co to, to nie.   

Brittainy C. Cherry stworzyła coś pięknego, tak pełnego skrajnych uczuć, że nawet ci najbardziej niewzruszeni odczują ogrom emocji. W pewnym momencie (nie, nie zdradzę w jakim, ale pewnie ci, którzy czytali domyślają się;) ) nie umiałam powstrzymać łez. Możliwe, że to dlatego, że dość łatwo się wzruszam, jednak wierzcie mi – to był pierwszy raz kiedy się popłakałam czytając książkę. Nigdy, przenigdy mi się coś takiego nie przytrafiło… 

"Może dom nie oznaczał budynku. Może byli to otaczający nas ludzie, sprawiający, że możemy być kimkolwiek zapragniemy.
Być może przyjaźń była domem."

Jedynie dwie rzeczy mi się nie spodobały w tej powieści. Pierwsza z nich to motyw listy z zadaniami do wykonania. Czy gdzieś już się z czymś takim nie zetknęliśmy? Nie wiem dlaczego, ale w dużej mierze kojarzy mi się z „P.S. Kocham Cię” Ahern, gdzie zastosowano podobny zabieg. Druga sprawa to zakończenie. O ile w  książce praktycznie nie odczuwa się żadnego pośpiech, to zakończenie pędzi jak szalone i przypomina raczej krótkie streszczenie, które spokojnie można byłoby rozwinąć i nie straciłoby na jakości. 

Podsumowanie: Brittainy C. Cherry stworzyła przepiękną i ujmującą historię, która od samego początku wciąga. O czym jest ta książka? O stracie, żałobie i próbie powrotu do życia po utracie najbliższej osób. Mamy tutaj także co nieco o ciężkich wyborach, współczuciu, jednak opowiada ona przede wszystkim o miłości, szczęściu i smutku, a także złamanym sercu – krótko mówiąc, „Kochająć pana Danielsa” to prawdziwy kalejdoskop emocji, które towarzyszą nam na co dzień. Cudowna książka! Szczerze polecam!

Książka bierze udział w wyzwaniu:
*Grunt to okładka,
*Czytam opasłe tomiska,
*Klucznik: love is in the air; Czasoumilacz
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.