15 lutego 2016

Lauren Miller - "Aplikacja"

Autor: Lauren Miller
Tytuł: "Aplikacja"
Tytuł oryginału: "Free to fall"
Liczba stron: 456
Premiera: 7 października 2015
Wydawca: Wydawnictwo Feeria Young

Aplikacja [Lauren Miller]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE
"Ile razy mi się zdaje, że już dochodzę do prawdy, przekonuję się, że mam tyle, co nic."

Zastanawialiście się jak wyglądałby świat za kilkanaście lat, gdyby ktoś podejmował za Was? A gdyby to była aplikacja na telefonie? Czy dalibyście radę całkowicie zaufać urządzeniu, które wskazywałoby Wam co macie zjeść, kiedy położyć się spać itp.? Cóż… tak właśnie wygląda świat Rory, a właściwie Aurory, która dostała się właśnie do elitarnej Akademii Theden. Ciężko pracowała na to, aby się tam dostać, jednak zmienia swoje podejście, gdy poznaje Northa – buntownika, który od lat nie używa aplikacji. To właśnie on sprawia, że w jej głowie pojawia się wiele pytań, na które stara się znaleźć odpowiedź. Jednak dociekliwość nie podoba się pewnym osobom, które zrobią wszystko, by niektóre tajemnice nie ujrzały światła dziennego…

"Głupcowi pisane jest powtarzać historię. Mądry człowiek ma dość rozumu, by tego uniknąć."


Sięgając po „Aplikację” byłam przekonana, że to kolejna typowa młodzieżówka. W sumie liczyłam na to, bo potrzebowałam czegoś lekkiego po sesji. Tymczasem Lauren Miller zabiera nas do niedalekiej przyszłości, w której Lux, aplikacja na telefon, rządzi wszystkimi. Autorka przedstawia ponurą rzeczywistość, w której telefony zawładnęły człowiekiem. W tym świecie nie ma miejsca na wolną wolę. Czy nie wydaje się Wam, że niektórzy młodzi ludzie już tak się zachowują? Bezmyślnie podążają za trendami, nie rozstają się z telefonami..? Wszystko to sprawia, że świat przedstawiony w powieści jest niezwykle realistyczny. Sama fabuła nie przypomina mi żadnej wcześniej czytanej młodzieżówki, czy powieści dystopijnej. Autorka stworzyła coś nowego, coś co od samego początku do końca wciąga.

Jedynym minusem, którego się dopatrzyłam była główna bohaterka. Na samym początku nie mogłam się w ogóle do niej przekonać. Wydawało mi się, że patrzy na wszystkich z góry, jest zadufana w sobie i ogranicza kontakty z innymi ludźmi do minimum. Dlatego przez kilkadziesiąt pierwszych stron brnęłam przez powieść. Czy też tak macie, że męczy Was lektura, gdy nie możecie się przekonać do bohatera? Bo ja właśnie tak mam. Jednak gdy Rory stała się bardziej otwarta, od razu mi się przyjemniej czytało :D

"-To o to tutaj chodzi? - spytałam. - O pieniądze?
- A nie jest tak, że zawsze chodzi o pieniądze?"

Podsumowanie: Lauren Miller udało się stworzyć coś świeżego, coś, co wyróżnia się wśród wielu powieści dystopijnych. Przyjemna lektura, jednak ostrzegam… jeżeli po nią sięgniecie musicie się przygotować na to, że nie odłożycie jej, dopóki nie przeczytacie ostatniej strony. „Aplikacja” wciąga i nawet nie zorientujecie się kiedy minęło kilka godzin odkąd zaczęliście ją czytać. Jedna z lepszych książek, jakie ostatnio czytałam ;) 
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.