8 marca 2016

Nicholas Sparks - "Jesienna miłość"

Autor: Nicholas Sparks
Tytuł: "Jesienna miłość"
Liczba stron: 224
Premiera (tego wydania): 9 września 2013
Wydawca: Wydawnictwo Albatros

Jesienna miłość [Nicholas Sparks]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE
"Nasza miłość jak wiatr - nie możesz jej ujrzeć, lecz możesz ją poczuć."

Landon Carter i Jamie Sullivan przygotowują się do roli w spektaklu. Chłopiec to typowy buntownik, wychowany w bogatej rodzinie, wierzy, że dzięki temu potrafi zawojować świat. Tymczasem Jamie jest jego totalnym przeciwieństwem – skromna, niewinna, niezwykle pobożna, z chęcią pomaga innym. Nikt nie mógł przewidzieć, że między tą dwójką pojawi się pewne uczucia.

Nicholasa Sparksa chyba nie trzeba nikomu przedstawić. Autor kilkunastu bestsellerowych powieści, kilka z nich doczekało się ekranizacji. „Jesienna miłość” to trzecia książka w dorobku Sparksa. Do tej pory udało mi się poznać kilka jego powieści i każda z nich podobała mi się mniej lub bardziej.

"Byłem w niej zakochany, tak głęboko zakochany, że nie dbałem o to, że jest chora. Nie dbałem o to, że nie będziemy ze sobą długo razem. Żadna z tych rzeczy nie miała dla mnie znaczenia. Ważne było tylko, że robiłem coś, co moje serce uznało za słuszne."

Bardzo długo zbierałam się do napisania tej recenzji, jednak nadal nie potrafię zebrać myśli. „Jesienna miłość” to na pierwszy rzut oka banalna historia dwójki nastolatków z całkowicie różnych światów, jednak pod tymi pozorami kryje się opowieść o niesamowitej i prawdziwej miłości, byciu ze sobą na dobre i na złe, radzeniu sobie z nieuchronną śmiercią ukochanej osoby, a także zmianie na lepszego człowieka. Pomysł na fabułę nie jest czymś unikalnym, bo powieści o chorobie jest wiele, jednak Sparksowi udało się stworzyć coś, co pochłania bez reszty i powoduje, że 224 strony znika w oka mgnieniu. Podobają mi się kreacje bohaterów, szczególnie Landona, który na przestrzeni całej powieści przechodzi głęboką przemianę. Dorasta i po zuchwałym i dumnym chłopcu nie ma ani śladu. Zamiast niego mamy do czynienia z młodym mężczyzną, który świadomie podejmuje swoje decyzje i zdaje sobie sprawę z tego, z jakimi konsekwencjami się one wiążą. Natomiast Jamie została wyidealizowana, wykreowana na anioła, który niesie wszystkim pomoc i (przepraszam, nie zlinczujcie mnie!), ale czasami wydawała mi się mdła…

Jak wszystkie powieści, również i ta ma wady. Banalna i przewidywalna, a dwójka głównych bohaterów została wyidealizowana i czasami mnie irytowali, jednak w ogólnym rozrachunku, polubiłam Landona i Jamie.

"Dowiedz się kim jesteś i pozostań sobą."

Z pewnością oglądaliście „Szkołę uczuć”, która powstała na podstawie tej powieści. Film zobaczyłam kilka lat przed przeczytaniem książki i wywarł na mnie ogromne wrażenie. Pamiętam, że długo nie mogłam zebrać myśli po nim, a w czasie seansu niejednokrotnie coś chwyciło mnie za gardło, w oczach stanęły łzy i nie mogłam wykrztusić z siebie ani jednego słowa. Prawdopodobnie mnie zlinczujecie, ale film podobał mi się bardziej niż książka, chociaż sama powieść była naprawdę dobra.

[Źródło: filmweb.pl]

Podsumowanie: Nie jestem wielką fanką powieści Sparksa, bo są one przesłodzone i niejednokrotnie mijają się z realiami obecnego świata. Jednak „Jesienna miłość” ma w sobie to „coś”, co sprawiło, że nie mogłam odłożyć książki dopóki jej nie skończyłam. Gorąco polecam każdemu, kto jeszcze nie miał okazji po nią sięgnąć!
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.