1 marca 2016

Podsumowanie lutego


Dopiero co zaczął się rok kalendarzowy, a wczoraj zakończył się luty. Jak ten czas leci! Zapraszam na pierwsze krótkie podsumowanie miesiąca :D

Luty był dla mnie lekko zwariowanym miesiącem. Starałam się nadrobić wpisy, które powinny ukazać się przed sesją, a w wolnych chwilach czytałam nowe książki. Wskutek tego, mam jeszcze więcej recenzji do ogarnięcia i pomimo chęci, nie udało mi się wszystkiego opublikować. 

Przeczytane książki:

  1. Beck Weathers – „Everest na pewną śmierć” – 3/10
  2. Richard Paul Evans – „Zimowe sny” – 8/10
  3. Laila Shukri – “Byłam służącą w arabskich pałacach” – 6/10
  4. Marcin Strzyżewski – „Transmisja” – 9/10
  5. Christina Lauren – „Piękny drań” – 8/10
  6. Richard Paul Evans – „Papierowe marzenia” – 8/10
  7. Christina Lauren – „Piękny nieznajomy” – 5/10
  8. Lauren Oliver – „Panika” – 6/10
  9. Melissa Pimental – „Jak znaleźć faceta w wielkim mieście” – 2/10

Ponadto pojawiły się recenzje książek, które przeczytałam jeszcze przed sesją, ale nie udało mi się ich wcześniej ogarnąć. Są to:

  1. Remigiusz Mróz – „Zaginięcie”
  2. Estelle Maskame – "Czy wspominałam, że Cię kocham?”
  3. Małgorzata Domagalik, Jakub Błaszczykowski – „Kuba”
  4. Rick Riordan – „Percy Jackson i bogowie olimpijscy. Klątwa Tytana”
  5. Brittainy C. Cherry – „Kochając Pana Danielsa”
  6. Lauren Miller – „Aplikacja”

Postaram się w marcu w końcu opublikować brakujące wpisy, a trochę ich jest ;)

Najlepsza książka: Zdecydowanie „Transmisja” Marcina Strzyżewskiego. Lubię klimaty postapokaliptyczne, dlatego książkę czytało mi się naprawdę dobrze. Dawno nie czytałam tak dobrej powieści. Jeżeli jeszcze nie czytaliście, a lubicie taką tematykę, to nie zastanawiajcie się, bo „Transmisja” ma „to coś” :D

Najgorsza książka: Najbardziej zawiodła mnie książka, wobec której miałam naprawdę duże oczekiwania. Mowa o „Everest.Na pewną śmierć” Weathersa. Liczyłam na mrożące krew w żyłach opisy śnieżyc, wędrówek, a otrzymałam autobiografię autora, która tak naprawdę niewiele mówi o interesujących mnie wydarzeniach. 

Teraz trochę cyferek:
Liczba przeczytanych książek: 9
Ilość przeczytanych stron: 3038  --> co daje 105 stron na dzień
Liczba wyświetleń bloga: 10626


Co działo się u mnie poza tym?

Miałam ferie! W końcu udało mi się odpocząć, zregenerować i przeczytać książki, które nie składały się jedynie z artykułów i paragrafów. W lutym obchodziłam urodziny, a rodzina i znajomi zaskoczyli mnie i obsypali cudownymi książkami *.* Jedną z tych niespodzianek prezentuję poniżej :)



A jak u Was wyglądał luty?:)
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.