23 marca 2016

[PRZEDPREMIEROWO] John Corey Whaley - "Chłopak, który stracił głowę"

Autor: John Corey Whaley
Tytuł: "Chłopak, który stracił głowę"
Tytuł oryginału: "Noggin"
Liczba stron: 352
Premiera: 13 kwietnia 2016
Wydawca: Wydawnictwo Otwarte

Chłopak, który stracił głowę [John Corey Whaley]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE
„Niektórzy ludzie mówią, że umieranie w samotności jest gorsze niż sama śmierć. Może powinni spróbować samotności za życia. Człowiek zaczyna się dziwić, że w ogóle interesował go powrót”*


Podobno żyje się raz.. jednak są wyjątki. Poznajcie Travisa, chłopca, który mając 16 lat zachorował na białaczkę. Żadna forma leczenia na niego nie działała i gdy lekarz zaprezentował mu koncepcję eksperymentalnej operacji nie wahał się nawet przez sekundę. Pożegnał się z przyjaciółmi, rodziną, ukochaną dziewczyną, którzy podobnie jak on nie za bardzo wierzyli w powodzenie zabiegu. W końcu nie codziennie odcina się głowę jednej osobie, aby przyszyć ją do ciała innej, prawda? Cóż, Travis przeżył zabieg, wybudził się po pięciu latach, jednak świat i ludzie, których pamięta, już nie ma… Czy chłopiec poradzi sobie z odnalezieniem się w nowej rzeczywistości?


„Żyje się tylko dwa razy”**

John Corey Whaley dorastał w małym mieście Springhill w Luizjanie. Zaczął pisać jako dziesięciolatek, a pierwsze historie opowiadały o losach kosmitów lub podwodnych cywilizacjach. Pracował w szkole jako nauczyciel angielskiego, jednak od zawsze marzył, by być pełnoetatowym pisarzem. Jak widać, marzenie Johna Whaley’a spełniło się! :) Jego debiutancką powieścią była „Where Things Come Back”, a już niebawem, bo 10 maja 2016 roku, w Stanach Zjednoczonych pojawi się jego trzecia książka pt.:”Highly Illogical Behavior”.


Gdy Wydawnictwo Otwarte zaproponowało mi napisanie opinii o „Chłopaku, który stracił głowę” nie wiedziałam czego się spodziewać. Sam opis i pomysł na fabułę bardzo mnie zaintrygowały, bo nigdy wcześniej nie spotkałam się z czymś podobnym w innych powieściach, dlatego czym prędzej zabrałam się za czytanie. Na początku myślałam, że w głównym wątkiem książce będzie walka Travisa ze śmiertelną chorobą oraz jego życie sprzed przeszczepu. Co prawda, przewinęły się one przez powieść, jednak nie stanowiły trzonu historii. Autor zrobił krok do przodu i skupił się na „drugim życiu” chłopca. To, co dla niego było mrugnięciem, dla jego najbliższych trwało aż pięć lat. Po wybudzeniu Travis nie daje sobie radę z otaczającą go rzeczywistością. „Chłopak, który stracił głowę” jest powieścią, która opowiada o jego powrocie do codzienności. Widać, że Autor nie postawił na dynamiczność i liczne zwroty akcji, lecz na statyczność, aby jak najlepiej ukazać jakie trudności napotykał na swojej drodze chłopiec. 

„(…) odejście nie było możliwe.  Może na zawsze pozostajemy nawleczeni na sznurek: nasze dawne ja, przyszłe ja. Może Jeremy Pratt też wciąż gdzieś jest i nie śpi po nocach, zastanawiając się, jak jgo rodzina poradzi sobie po jego śmierci. Może na tym właśnie polega istnienie nas wszystkich: na trwaniu naszych kolejnych wersji, a my musimy znaleźć sposób na odszukiwanie każdej z nich, dotarcie do niej i powiedzenie, że wszystko jest w porządku, że tak po prostu to działa. To zasada zbyt potężna, żeby można ją było zignorować. Nawet jeśli jest zbyt trudna do wyjaśnienia.”***

Powieść w dużej mierze opowiada o relacjach głównego bohatera z osobami, na których mu zależy. Widać, że wszyscy chcą ruszyć do przodu i zaakceptować fakt, że Travis powrócił, jednak każdy z nich nie wie jak to uczynić, bo przecież nikt jeszcze nie napisał książki o tym jak się zachowywać gdy ktoś, kogo się zna i lubi/kocha, powraca do życia po pięciu latach przebywania w stanie hibernacji. Im dalej brnęłam w powieść, tym bardziej dostrzegałam jakie piętno wywarły te lata życia w niepewności na najbliższych Travisa. Autor doskonale oddał emocje, które targały każdą z tych osób.



Jedną z największych zalet powieści jest język, jakim posługuje się Autor. Lekkie pióro Johna Whaleya sprawia, że „Chłopaka, który stracił głowę” czyta się niesamowicie szybko, a sama lektura nie jest męcząca. Nawet typowo medyczne zagadnienia zostały wyjaśnione w taki sposób, że każdy laik, który nigdy w życiu nie miał styczności z podobnym tematem, zrozumie przebieg i sens zabiegu.  Kolejną zaletą jest humor. Główny bohater, pomimo niespotykanej i nowej sytuacji, w której się znalazł, potrafił zachować ogromny dystans do samego siebie, dzięki czemu niejednokrotnie podczas czytania tej powieści uśmiechałam się. Postacią, która od razu przypadła mi do gustu był Hatton, który swoim stylem bycia podbił moje serce. Niezwykle pozytywny bohater, który starał się jak mógł by pomóc Travisowi z aklimatyzacją w środowisku, które jeszcze kilka lat temu znał doskonale. 

Jedyną rzeczą, do której mogę się przyczepić to to, że chwilami brakowało mi tego medycznego wyjaśnienia niektórych kwestii. Nie jestem orłem w tym temacie, dlatego czułam niedosyt i z chęcią dowiedziałabym się czegoś więcej  tego typu zabiegach, które mają być przeprowadzane już niebawem. Czasami irytowała mnie dziecinność głównego bohatera, bo z jednej strony powtarzał każdemu, że ma 21 lat, jest dorosły i chce, by tak właśnie go traktowano, a z drugiej strony zachowywał się jak dziecko, co szczególnie było widoczne przy incydencie w salonie gier. 

Wydanie francuskie, hiszpańskie, niemieckie, oryginalne i polskie. Które Waszym zdaniem jest najlepsze? :)
Podsumowanie: „Chłopak, który stracił głowę” to powiew świeżości w literaturze młodzieżowej. Nigdy wcześniej nie spotkałam się z podobną tematyką w powieściach YA/NA. To piękna historia o miłości, przyjaźni, drugiej szansie, życiu, chorobie i śmierci. Mimo poważnych tematów, znajdziemy tutaj również humor, który w połączeniu z lekkim stylem pisania Whaleya powoduje, że sama powieść nie jest trudna w odbiorze. Jestem pewna, że jeszcze powrócę do „Chłopaka, który stracił głowę”, a Wam szczerze ją polecam. Myślę, że każdy znajdzie w niej coś dla siebie i nie rozczaruje się.


Miłego wieczoru,



Za możliwość przeczytania "Chłopaka, który stracił głowę" serdecznie dziękuję pani Magdzie z Wydawnictwa Otwartego :)


Książka bierze udział w wyzwaniu: 
* Klucznik


* str. 42
** str. 98
*** str. 201
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.