20 kwietnia 2016

Liliana Fabisińska - "Córeczka"

Autor: Liliana Fabisińska
Tytuł: "Córeczka"
Liczba stron: 415
Premiera: 28 stycznia 2015
Wydawca: Wydawnictwo FILIA

„Jeśli mężczyzna cię nie szanuje – uciekaj. Jeśli nie obchodzi go, co myślisz, czego pragniesz – uciekaj jak najszybciej. Miłość nie jest forsowaniem swojego zdania. Nie jest braniem tego, czego chcemy. Jest kompromisem, co trzecią drogą, uszczęśliwiającą obie strony.”


Agata wiedzie spokojne życie. Ma kochającego męża, wspaniałego synka i pracę, która ją satysfakcjonuje. Pewnego dnia jej całe życie wywraca się do góry nogami wraz z pojawieniem się tajemniczej dziewczynki,. Jej powrót powoduje, że Agata na nowo musi stawić czoło przeszłości, którą wolałabym raz na zawsze zostawić za sobą. Czy jej się to uda? 


Z twórczością Liliany Fabisińskiej miałam styczność już wcześniej. Jako nastolatka zaczytywałam się w serii „Bezsennik, czyli o czym dziewczyny rozmawiają nocą”. Obecnie Autorka pisze w głównej mierze książki da dorosłych, w których przemyca charakterystyczne dla siebie poczucie humoru, a jednocześnie porusza niezwykle ważne i trudne tematy.

O „Córeczce” było głośno zaraz po premierze, jednak dopiero teraz udało mi się po nią sięgnąć. Odrobinę bałam się, że się rozczaruję, bo do niedawna unikałam powieści polskich autorów jak ognia, jednak coraz bardziej się przekonuję, a twórczość pani Fabisińskiej jest jednym z argumentów, który przemawia za tym, bym sięgała po rodzimą literaturę częściej.  Do tej książki zbierałam się dość długo, jednak jak zaczęłam już ją czytać, to nie mogłam jej odłożyć. Powieść obyczajowa, której głównym tematem jest wirus HIV. Autorka w prosty sposób pokazała, że HIV to nie domena homoseksualistów i narkomanów, jak myśli większość ludzi. Każdy z nas może zachorować, dlatego tak ważne są badania. Fabuła jest intrygująca i oryginalna. Od dawna nie zetknęłam się z powieścią, która poruszałaby ten temat. Ponadto w książce ukazano siłę miłości i przyjaźni małżonków, a także podkreślono rolę zaufania między nimi. 

Powieść napisana jest prostym językiem, dzięki czemu czyta się ją naprawdę szybko i przyjemnie. Bardzo podobały mi się kreacje bohaterów, bo każda z nich zapadła mi w pamięci i reprezentują wartości, które są naprawdę ważne. Autorka od pierwszych stron buduje napięcie, które ani na chwilę nie słabnie. Nigdy bym się nie spodziewała takiego zakończenia! Poza tym serwuje czytelnikom całą gamę emocji – od miłości przez euforię do dezorientacji i rozpaczy. 

„Nie zgniótł cię... ale i tak cię straciłam. Do dziś nie wiem, dlaczego...”

Podsumowanie: „Córeczka” to jedna z najlepszych powieści jakie udało mi się przeczytać w tym roku. Książka wciąga od samego początku i ani się obejrzycie, a dotrzecie do ostatniej strony. Pomimo tego, że na początku podchodziłam do niej z rezerwą, to teraz mogę powiedzieć, że naprawdę warto ją przeczytać. Jeżeli szukacie książki, która urzeknie Was prostotą i skłoni do refleksji, to „Córeczka” będzie idealną lekturą. 


Książka bierze udział w wyzwaniu;
* czytam opasłe tomiska,
* Polacy nie gęsi, czyli czytajmy polską literaturę!
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.