12 lipca 2016

Emma Chase - "Unieważnienie"

Nigdy nie lubiłam romansów. Wolałam literaturę obyczajową, która oprócz płomiennego uczucia, prezentowała zwykłe życie bohaterów. Jednak ostatnio coraz częściej sięgam po tego typu literaturę. Tym razem wybór padł na "Unieważnienie" Emmy Chase. Zapraszam! :)


Czarujący waszyngtoński obrońca Stanton Shaw bez najmniejszych problemów owija sobie wokół palca ławę przysięgłych. Południowy akcent, olśniewający uśmiech, ciało modela – która kobieta mu się oprze? Jego kariera prawnicza rozwija się w ekspresowym tempie, jednak pewnego dnia wszystko przestaje mieć znaczenie, gdy dostaje zaproszenie na ślub kobiety, którą uważa za miłość swojego życia, a ponadto jest matką jego ukochanej córeczki. Shaw musi działać i to szybko, a pomóc ma mu w tym Sofia Santon, ambitna prawniczka, która z nim pracuje. Dziewczyna, zakochana w nim po uszy, jedzie do miasteczka w stanie Missisipi, aby wspierać mężczyznę w odzyskiwaniu ukochanej Jenny. Kto tym razem będzie górą? 

"Dom jest tam, gdzie serce"

Z pewnością wielu czytelników kojarzy Emmę Chase z serię „Tangled”, która w Polsce zrobiła prawdziwą furorę. Autorka, podobnie jak my, uwielbia książki. O ile w dzień jest przykładną żoną i matką, tak w nocy zmienia się w prawdziwego mola książkowego – czyta powieści lub tworzy jakąś nową pozycję dla czytelników. Pisanie od najmłodszych lat jest jej pasją, dlatego wydanie debiutanckiej powieści było dla niej spełnieniem jednego z największych marzeń. „Unieważnienie” to moje pierwsze spotkanie z twórczością tej Autorki.

Nie wiem co się ostatnio ze mną dzieje – co chwilę sięgam po romanse i erotyki, gdzie dawniej wolałam usiąść z dobrą dystopią. Ale nie, nie narzekam, bo „Unieważnienie” Emmy Chase naprawdę przypadła mi do gustu. Fabuła nie jest niczym odkrywczym – dwójka dorosłych ludzi, którzy są nieświadomi uczuć, którymi siebie darzą. Uparcie twierdzą, że są jedynie „przyjaciółmi z korzyściami”, jednak już od samego początku powieści wiedziałam, że coś się kroi. Ogromnym plusem „Unieważnienia” jest humor i cięte dialogi głównych bohaterów. Ich zachowania, często dziecinne, sprawiały, że na moich ustach pojawiał się uśmiech. 

"Ojciec zawsze mi powtarzał, że nie ma co się wstydzić strachu. Liczy się jedynie to, jak
reagujemy na ten strach. Tchórze uciekają. Mężczyźni stają do walki."

Początkowo kreacje Stantona i Sofii mnie irytowały. Mężczyzna uważał się za samca alfa, któremu nie oprze się żadna kobieta i pomimo tego, że sam korzysta z życia, ślepo wierzy, że Jenny będzie za każdym razem na niego czekać z otwartymi ramionami. Żyje przeszłością i czasami wydawało mi się, że oczekuje od wszystkich, by zachowywali się tak, jak on tego chce. Jednak jako ojciec małej Presley sprawdza się w 100%. Można było odczuć, że gdy spędzam z nią wolny czas jest tylko jej. Natomiast Sofia prezentuje się jako dumna, niezależna kobieta, która nie da sobie w kaszę dmuchać, jednak w środku jest bardzo delikatną i wrażliwą osobą. Początkowo uważałam ją za niezwykle bezmyślną osobę, jednak z czasem zmieniłam swoje postrzeganie jej postaci, bo pokazała, że ma charakter i wie, co jej się od życia należy. Świetnie skonstruowani bohaterowie, nie da się ich od razu zaszufladkować. 

Podsumowanie: „Unieważnienie” to lekka i przyjemna lektura, którą czyta się w okamgnieniu. Nie spodziewałam się, że pod pozornie oklepaną fabułą, kryje się coś takiego. Emma Chase sprawiła, że zakochałam się w jej stylu i jestem pewna, że to nie ostatnia powieść jej autorstwa, po którą sięgnęłam. 

Ocena: 7/10

Seria Legal Briefs:
Unieważnienie | Sustained | Appealed


Unieważnienie [Emma Chase]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.