14 lipca 2016

Na szklanym ekranie: serial Rosewood (2015)

Twórca: Todd Harthan
Produkcja: USA
Gatunek: Dramat, kryminał
Premiera: 23 września 2015
Liczba sezonów: 1 (22 odcinki)
W rolach głównych: Morris Chestnut (Beaumont Rosewood), Jaina Lee Ortiz (Annalise Villa), Lorraine Toussaint (Donna Rosewood), Gabrielle Dennis (Pippy Rosewood), Anna Konkle (Tara Milly 'TMI' Izikoff), Domenick Lambardozzi (kapitan Ira Hornstock)

Udało mi się pooglądać pierwszy z pięciu seriali, które chciałabym zobaczyć przez wakacje. Jest nim "Rosewood" - serial kryminalny, w którym pierwsze skrzypce gra Beaumont Rosewood Jr - niezwykle zdolny patolog.

Serial opowiada o Beaumoncie Rosewoodzie (Morris Chestnut), który jest jednym z najlepszych patologów w kraju i sam siebie określa mianem „Beethovena” w swoim zawodzie. Na co dzień prowadzi jedno z najnowocześniejszych laboratoriów kryminalistycznych, w przeprowadza kompleksowe sekcje, dzięki czemu niejednokrotnie wyjaśnia tajemnicze zgony. Dostrzega to, co inni lekarze pomijają, dlatego często pomaga policji w rozwiązywaniu spraw, zwłaszcza detektyw Annalise Villa (Jaina Lee Ortiz). 

Na „Rosewood” natknęłam się przypadkiem. Pooglądałam zwiastun i już wiedziałam, że serial o charyzmatycznym patologu to coś dla mnie. To prawda, nie jest to nic nowego. Podobną fabułę mają „Kości”, „Castle” oraz „Anatomia prawdy”. Początkowo lekarz i detektyw nie potrafili znaleźć wspólnego języka, jednak  czasem zaczęło się to zmieniać i powstała między nimi więź, nie tylko zawodowa. Takie odgrzewane kotlety…ale w tym przypadku są one do zaakceptowania. Dlaczego? Ponieważ sprawy są ciekawe, rozwiązania zaskakujące, ponadto można liczyć na porcję humoru oraz przekomarzania się Beaumonta Jr z detektyw Villą. 

Aktorzy są świetnie dobrani do roli. Chestnut jako charyzmatyczny patolog sprawdza się w swojej roli od pierwszych minut serialu, a Ortiz jako twarda pani detektyw również daje radę. Napięcie rodzące się pomiędzy nimi jest odczuwalne od samego początku, co doprowadza do wielu zabawnych wpadek. Kolorytu dodają drugoplanowi bohaterowie. Pani Rosewood jest typową nadopiekuńczą mamą, która za wszelką cenę chce, żeby jej dziecku wiodło się jak najlepiej. Jej przeciwieństwem jest matka detektyw Villi, która skupia się na sobie, baluje do samego rana i w niczym nie przypomina przykładnej rodzicielki. Jak widzicie przez serial przewija się cała gama barwnych bohaterów, z którymi nie sposób się nie zżyć.  

Podsumowanie: Takich seriali jak „Rosewood” jest na pęczki, jednak to właśnie ten zwrócił moją uwagę. Świetna obsada, ciekawe pomysły, lekki klimat i gorące Miami – czego chcieć więcej na leniwe letnie popołudnie? :)

Ocena: 6/10

Zwiastun:


Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.