8 sierpnia 2016

Sarah Dessen - "Gwiazdka z nieba i jeszcze więcej"

Autor: Sarah Dessen
Tytuł: "Gwiazdka z nieba i jeszcze więcej"
Liczba stron: 448
Premiera: 13 lipca 2016
Wydawca: HarperCollins Polska

Gwiazdka z nieba i jeszcze więcej [Sarah Dessen]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE
"Czegokolwiek zapragniesz, znajdę sposób, by to dla ciebie zdobyć. Dam ci gwiazdkę z nieba i jeszcze więcej"


Luke to idealny chłopak: przystojny, miły, zabawny. On i Emaline są razem od początku liceum, jednak teraz, gdy przed nimi college, dziewczynę nachodzą wątpliwości co do ich przyszłości.. Zastanawia się, czy to, co znane jest najlepszym rozwiązaniem. Tymczasem do Colby, miejscowości gdzie mieszka Emaline i Luke, przyjeżdża Theo, niezwykle ambitny asystent amerykańskiej reżyserki filmów dokumentalnych, który razem ze swoją pracodawczynią zamierzają nakręcić film o lokalnym artyście. Poza Theo, przyjeżdża również jej ojciec z przyrodnim bratem. To lato wprowadzili wiele zmian w uporządkowanym życiu Emaline. Czy jest na nie gotowa?


To dopiero moje drugie spotkanie  twórczością Sarah Dessen. Dzięki „Teraz albo nigdy” polubiłam prozę Sarah Dessen, jednak ta powieść w ogóle nie przypadła mi do gustu. Fabuła jest w dużym stopniu kopią z poprzedniej książki za wyjątkiem kilku zmian. Ostatnie rozdziały stanowią kwintesencję powieści i wynagradzały mi znużenie, które odczuwałam w trakcie czytania tej książki. Wydaje mi się, że gdyby wycięto minimum ¼ objętości, to byłaby ona zdecydowanie lepsza, bardziej dynamiczna i czytałoby się ją z ciekawością. To, co zawsze wydawało mi się ogromną zaletą, w tej powieści mi przeszkadzało. Narracja pierwszoosobowa powinna spowodować, że bardziej zżyję się z główną bohaterką, jednak w tym przypadku tak się nie stało. Emaline przypomina mi Macy, jednak ta pierwsza niezmiernie mnie irytowała. Obie mają identyczne charaktery, starają się być perfekcyjne w każdym calu i chwilami czułam, jakby zacierała się granica pomiędzy tymi powieściami.

"Rzecz jednak w tym, że nie zawsze można mieć wyłącznie to, co doskonałe. Aby nasze życie było prawdziwe, potrzebujemy wszystkiego: dobra i zła, plaży i betonu, znanego i nieznanego, wielkich mówców i małych miasteczek."

Bohaterowie byli nijacy, relacje między nimi były sztuczne. W ogóle nie mogłam odczuć tego, że Emaline przyjaźni się z Morrisem oraz Daisy, brakowało tej więzi, która istnieje pomiędzy przyjaciółmi. Jedynym plusem, jaki dostrzegam, to kreacje męskich bohaterów. Postacią, którą polubiłam już na samym początku był Luke. Prosty chłopak, który nie owija w bawełnę, mówi co myśli i pomimo tego, że zachował się nagannie względem głównej bohaterki, to nadal się o nią troszczył.. W kreacji Luke’a było coś, co mnie ujęło i tak zostało do końca powieści. Luke kojarzy się z kimś, kogo zna się od dawna, kto nie może niczym zaskoczyć, a jego przeciwieństwem jest Theo, dla którego wszystko w Colby jest nowe. „Mieszczuch” nie może odnaleźć się w realiach małego miasteczka, z czego często wynikają komiczne sytuacje ;) Lubiłam go… do czasu, gdy okazał się typem karierowicza. Został jeszcze Morris, który jest „dużym chłopcem”. Przeważnie ospały, powolny, czasami dziecinny, jednak odbieram go jako pozytywną osobę, dlatego tak się ucieszyłam z zakończenia :)

Podsumowanie: W „Teraz albo nigdy” autorka ujęła mnie lekką i przyjemną historią, która umiliła mi wieczory. Niestety o „Gwiazdce z nieba i jeszcze więcej” nie mogę tego powiedzieć. Fakt, czasami było zabawnie, niekiedy uśmiechałam się pod nosem, jednak przez większą część powieść po prostu się nudziłam. Nie spodziewałam się wybitnego dzieła, ani fajerwerków, jednak zabrakło mi czegoś, co sprawiłoby, że czytanie byłoby dla mnie przyjemnością. 


Za możliwość przeczytania tej powieści bardzo dziękuję Wydawnictwu HarperCollins Polska

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.