5 października 2016

Rick Riordan - "Percy Jackson i bogowie olimpijscy. Bitwa w Labiryncie"

  Autor: Rick Riordan
  Tytuł: "Bitwa w Labiryncie"
  Seria: Percy Jackson i bogowie olimpijscy, t.IV
  Liczba stron: 364
  Premiera: 22 września 2010
  Wydawca: Wydawnictwo Galeria Książki

Bitwa w Labiryncie [Rick Riordan]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE


Wojna wisi od dawna w powietrzu. Coraz więcej sojuszników Kronosa wychodzi na powierzchnię, bogowie zaczynają zmieniać front, herosi są w niebezpieczeństwie… O tym wszystkim dowiaduje się Percy Jackson, syn Posejdona, podczas pierwszego dnia w (kolejnej) nowej szkole. Świat herosów i bogów jest zagrożony, a jedynym wyjściem jest dostanie się do centrum Labiryntu stworzonego przez Dedala. Po drodze Percy, Annabeth oraz Grover napotkają na liczne przeszkody, czy uda im się zapobiec wojnie? Czy Kronos powstanie?

Rick Riordan to amerykański pisarz, którego powieści znane są na całym świecie. Większość jego serii w mniejszym lub w większym stopniu obraca się wokół mitologii  – greckiej (Percy Jackson), egipskiej (rodzeństwo Kane), a nawet nordyckiej (Magnus Chase), dzięki czemu można połączyć przyjemne z pożytecznym ;)

W poprzednim częściach Autor pokazał, iż nie brakuje mu pomysłów na fabułę, co jedynie potwierdził w „Bitwie w Labiryncie”. Początek wojny z Kronosem, o której można było przeczytać w „Klątwie Tytana”, w tej części się rozkręca. W obliczu decydującego starcia akcja nabiera tempa, czasami wręcz szaleńczego. Ponadto, nadal pozostaje wielką tajemnicą, jaką odegra rolę Percy – czy będzie tym, który zniszczy Olimp, czy może uratuje? Wszystko to sprawia, że czytelnik nie może oderwać się od książki, którą się pochłania w kilka godzin. 

(…) nie osądzaj nikogo, dopóki nie staniesz przy jego kowadle i nie popracujesz jego młotem

Język powieści jest dostosowany do głównej grupy odbiorców, czyli młodych ludzi, dzięki czemu każdą kolejną część czyta się z czystą przyjemnością. Przekomarzania głównych bohaterów, żarty i dowcipne wypowiedzi są na porządku dziennym i powodowały, że uśmiechałam się pod nosem ;) Jednak w tej części jest znacznie mniej tego typu momentów, ponieważ daje się wyczuć napięcie przed ostatecznym starciem. 



Podsumowanie: „Bitwa w Labiryncie” robi wrażenie. Myślałam, że Riordan już niczym mnie nie zaskoczy, ale jednak mu się udało. Autor od samego początku budował napięcie, dzięki czemu nie można było odejść od książki. Żałuję, że nie miałam ostatniej części pod ręką, jednak wiem, że gdybym ją posiadała, to nie kolejny dzień spędziłabym jedynie na czytaniu książki. Jeżeli jesteście fanami twórczości Riordana, wiedzcie, że nie będziecie mogli oderwać się od "Bitwy w Labiryncie"

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.