20 listopada 2016

Rainbow Rowell - "Nie poddawaj się"

  Autor: Rainbow Rowell
  Tytuł: "Nie poddawaj się"
  Liczba stron: 512
  Premiera: 12 października 2016
  Wydawca: HarperCollins Polska

  Nie poddawaj się. [Rainbow Rowell]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

  Simon Snow nie jest zwykłym chłopcem. Właśnie rozpoczyna ósmy, ostatni, rok nauki w Szkole Czarodziejów w Watford, jednak przez ostatnie lata nie uczynił takich postępów, jakich by chciał i jakich by po nim oczekiwano. Nieustannie coś podpala, w stresujących sytuacjach jest jak „tykająca bomba”, która w każdej chwili może wybuchnąć. Nie potrafi okiełznać swojej mocy i nie rozumie, dlaczego wszyscy uważają go za Wybrańca, czarodzieja, który ma wybawić świat magii przed Szaroburem. Jednak to nie jedyne zmartwienie Snowa – intryguje go nieobecność jego współlokatora Baza, który od początku nauki w Watford rzuca mu kłody pod nogi i niejednokrotnie czyhał na jego życie, jego związek z Agathą oraz nieustanne milczenie Maga. Czy chłopiec odnajdzie się w zaistniałej sytuacji?


Rainbow Rowell to amerykańska pisarka, która zawojowała świat swoimi powieściami młodzieżowymi. Do tej pory czytałam Eleonorę & Parka, Załącznik” oraz Fangirl. Ostatnia z nich nie przypadła mi do gustu (o czym możecie przeczytać TUTAJ), dlatego obawiałam się tej powieści. Początek rzeczywiście był drogą przez mękę, jednak od połowy akcja zaczęła się rozkręcać i czytało się naprawdę fajnie.  Najbardziej podobał mi się wątek z Bazem i jego zniknięciem, ponieważ nadawał dynamizmu powieści, jednak cały czas coś nie dawało mi spokoju. Po kilkudziesięciu stronach potrafiłam w końcu wiedziałam o co chodzi – „Nie poddawaj się” przypominało mi Harry’ego Pottera. Świat magii, Wybraniec i jego opiekun, wróg, z którym chłopiec musi stoczyć walkę na śmierć i życie, dwójka przyjaciół, podział wśród czarodziejów i wiele, wiele innych podobieństw między tymi dwoma powieściami naprawdę mnie irytowały. Jednak im dłużej czytałam, tym coraz mniej zbieżności pojawiało się w fabule i czytało się coraz lepiej.


W „Nie poddawaj się” mamy do czynienia z całą paletą bohaterów. Każdy z nich jest wyjątkowy, jedynie Simon i Agatha działali mi na nerwy. Poznajemy ich dzięki temu, iż każdego z nich Rowell uczyniła narratorem. Czytając powieść poznajemy uczucia i emocje, które targają poszczególnymi postaciami. Wnikamy w ich umysły, widzimy co nimi kieruje przy podejmowaniu decyzji. 

Podsumowanie: Pomimo tego, że „Fangirl” nie przypadło mi do gustu, „Nie poddawaj się” czytało się dobrze. Autorka niczym mnie nie zaskoczyła, fabuła w dużej mierze była do przewidzenia. Nie jest to jakaś wybitna powieść i na pewno nie spodoba się wszystkim. Ci, którzy polubili „Fangirl”, z pewnością będą czerpać przyjemność z lektury tej pozycji.

Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu HarperCollins Polska :)

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.