9 listopada 2016

Sarah Dessen - "Kołysanka"

  Autor: Sarah Dessen
  Tytuł: "Kołysanka"
  Liczba stron: 304
  Premiera: 13 stycznia 2016
  Wydawca: HarperCollins Polska

"Nie miałam już złudzeń co do miłości. Była, mijała, i albo pozostawiała po sobie zniszczenia, albo nie. Niezależnie od treści piosenek, ludziom nie jest dane trwać przy sobie na zawsze."

Remy właśnie skończyła szkołę i wraz z przyjaciółkami zamierza cieszyć się ostatnim wspólnym latem przed pójściem na studia. Dziewczyna ma za sobą dość trudne dzieciństwo. Porzucona przez ojca, po którym została jej tylko piosenka pt.: „Kołysanka”, wychowywana przez roztrzepaną matkę -pisarkę, Remy musiała dość szybko się usamodzielnić. To i liczne nieudane małżeństwa matki sprawiły, że dziewczyna nie wierzy w miłość i gdy tylko widzi, że związek przeradza się w coś poważniejszego, zrywa z chłopakiem. Schemat powtarza się do czasu, gdy na jej drodze staje Dexter – wiecznie uśmiechnięty, roztargniony muzyk…

Sarah Dessen to amerykańska pisarka, która na dobre zagościła na polskim rynku wydawniczym. Dzięki „Teraz albo nigdy” polubiłam jej twórczość, jednak kolejna powieść rozczarowała mnie. Postanowiłam dać jej jeszcze jedną szansę i muszę przyznać, że dała radę. Fabuła wydaje się być banalna, jednak to nie jest kolejny romans. Dessen przełamuje utarte schematy, którymi posługiwała się wcześniej w swoich powieściach i wprowadza coś nowego. Sama historia Remy jest dość smutna. W związku z tym, że to ona była matką dla swojego brata i rodzicielki, dziewczyna zamknęła się w sobie, nie wierzy w stałość uczuć, przez co popełnia wiele błędów, odpycha od siebie ludzi, którym na niej zależy. To z kolei jest nauką dla nas, by nie powtarzać złych wyborów głównej bohaterki oraz by wybierać to, co nam podpowiada serce.. Nadto powieść pokazuje, że miłość to piękne uczucie, jednak wymaga ono cierpliwości i kompromisów, zrozumienia i wybaczania, a bez tego trudno jest cokolwiek osiągnąć. Dużym plusem jest to, że Autorka przy opisywaniu tego wszystkiego używa prostego, często potocznego języka, dzięki czemu nie ma tutaj krzty patosu, który nijak nie pasuje mi do tego typu powieści. 

Główna bohaterka, Remy, jest inna niż wcześniej poznane przeze mnie postacie z powieści Dessen. Buntowniczka, nie przebiera w słowach, wie czego chce, ale jednocześnie jest irytująca i infantylna, co najbardziej było widoczne w jej relacji z Dexterem. Czasami byłam bliska odłożenia książki, jednak byłam ciekawa rozwoju sytuacji i…nie mogłam. Pozostali bohaterowie są fajnie wykreowani, jednak moje serce podbił Dexter ze swoim optymizmem i dobrodusznością. 

Podsumowanie: „Kołysanka” to lekka powieść idealna na jesienne popołudnie, ewentualnie wieczór. Czyta się ją szybko, łatwo i przyjemnie, a co najważniejsze z lektury można wynieść kilka ciekawych spostrzeżeń. Dzięki tej pozycji wiem, że w przyszłości sięgnę po kolejne książki Autorki :)

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.