30 grudnia 2016

Podsumowanie roku 2016



Rok 2016 minął mi w ekspresowym tempie. Niedawno był styczeń, potem wakacje, a tutaj znowu Sylwester, dlatego czas na podsumowanie.

W 2016 roku udało mi się przeczytać 82 książki, co wydaje mi się naprawdę dobrym wynikiem, zwłaszcza, że w czasie sesji i od października moje tempo czytanie jest zdecydowanie wolniejsze. Poniżej prezentuję książki, które udało mi się przeczytać w tym roku:

Styczeń:

Luty:

Marzec:

Kwiecień:

Maj:

Czerwiec:

Lipiec:

Sierpień:

Wrzesień:

Październik:

Listopad:

Grudzień:

Jak widzicie 2016 rok obfitował w wiele książek. Było ich aż 86 (!), co stanowi dla mnie ogromne zaskoczenie, ponieważ nie spodziewałam się, że uda mi się przeczytać aż tyle :) 

Top 10 (kolejność alfabetyczna, każda z nich była wspaniała :)) :
The worst 5 (kolejność losowa):
5 największe niespodzianki:
  • Marcin Strzyżewski - "Transmisja" - sięgając po tę książkę nie spodziewałam się dostać świetną opowieść postapokaliptyczną. Wciąga, a wizja przyszłości jest bardzo niepokojąca. Z niecierpliwością czekam na kolejną powieść tej Autora.
  • Amber Smith - "Co mnie zmieniło na zawsze" - byłam przekonana, że będzie to historia powielająca schematy z innych powieści, np. z "Kiedy pada deszcz". Jednak w tym przypadku dostaliśmy coś znacznie mocniejszego, z ogromnym ładunkiem emocjonalnym.
  • Joanna Szarańska - "I że ci nie odpuszczę" - to miała być lekka powieść, która ma bawić. Nie do końca wierzyłam, że Autorce się to uda. Tymczasem efekt końcowy bardzo mnie zaskoczył. Było ciekawie, było zabawnie i chcę więcej! :)
  • Louisa Lee - "Ostatnia prowokacja" - opis wskazywał na lekką i przyjemną historię, jednak nie spodziewałam się, że aż tak mnie wciągnie! 
  • Waldemar Ciszak, Michał Larek - "Mężczyzna w białych butach" - reportaż z elementami fabularnymi to dla mnie coś nowego. Nigdy nie czytałam tego typu pozycji, jednak muszę przyznać, że ta mnie porwała i nie mogłam się od niej oderwać. Wszystko opisane w przystępny sposób, z archiwalnymi materiałami. Więcej takich książek proszę! :)
5 największych rozczarowań:
  • Cecelia Ahern - "Miłość i kłamstwa" - ostatnio często trafiam na słabe powieści tej Autorki, jednak ta rozczarowała mnie najbardziej. Potencjał był, brak odpowiedniego wykorzystania ciekawej historii.
  • Rainbow Rowell - "Fangirl" - moim zdaniem to jedna z najbardziej przereklamowanych powieści, które do tej pory czytałam. Wynudziłam się, a główna bohaterka była tak irytująca, że chwilami powstrzymywałam się, by nie zamknąć książki z hukiem.
  • Sarah Dessen - "Gwiazdka z nieba i jeszcze więcej" - wcześniejsze powieści tej Autorki nie były fenomenalne, ale stanowiły miłą odskocznię i czytało się je przyjemnie. Ta była dla mnie męką ;/
  • Karina Bonowicz - "I tu jest bies pogrzebany" - opis był zachęcający, zapowiadała się świetna powieść, przy której można byłoby się pośmiać. Tymczasem rozczarowałam się. Ani to śmieszne, ani ciekawe...
  • Matthew Quick - "Wszytko to, co wyjątkowe" - Quick zachwycił mnie "Niezbędnik obserwatorów gwiazd" oraz "Wybacz mi, Leonardzie" i byłam pewna, że tym razem również mnie przekona do siebie. Niestety najnowsza powieść tego autora zawiodła mnie...

Tak pokrótce wyglądał rok 2016 w książkach. A jak Wam minął? Jaka była najlepsza książka, którą przeczytaliście, a jaka najgorsza? Co Was zaskoczyło, a co rozczarowało? Koniecznie podzielcie się swoimi podsumowaniami :)
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.