Danka Markiewicz - "Matera 2019"

18:19

  Autor: Danka Markiewicz
  Tytuł: "Matera 2019"
  Liczba stron: 37
  Premiera: 2016 
  Wydawca: Self-published

Matera – miasto położone w południowo-wschodnich Włoszech, w którym doszło do ogromnej katastrofy, w której zginęli praktycznie wszyscy ludzie. Ci, którym udało się przetrwać, zostali napromieniowani i chorują na nowotwory. Ocalali zaszyli się w jaskiniach, gdzie próbują odtworzyć chociażby zalążek cywilizacji. Nie mają do dyspozycji żadnych udogodnień, zwłaszcza technicznych i w takich warunkach powstały dwie grupy: Breatharianie, którzy skupiają się na medytacji i przyjmowaniu niewielkiej liczby jedzenia oraz Hybrydy, którzy chcąc przeżyć przeszczepiają sobie komórki i w ten sposób udoskonalają swoje ciało.  Akcja skupia się na Gai, która podczas wypasania kóz spotyka Riddicka, który należy do Hybryd. Chłopak próbuje namówić dziewczynę do przejścia do jego rasy, która daje większe możliwości. Gaja ma dylemat, co wybierze?

„Matera 2019” to self-publishing. Pierwsze, co się rzuca w oczy to okładka, która nie zachęca do kontynuowania lektury. Mimo tego, że zdjęcie miasta jest naprawdę ładne, tak reszta ujmuje wartości. „Matera 2019” to krótka powieść postapokaliptyczna, której przeczytanie zajmuje ok. godziny. Pomysł na fabułę jest bardzo dobry, tylko szkoda, że książka jest tak krótka. Wszystko zapowiada się bardzo interesująco, jednak nie mamy możliwości poznać kulisów katastrofy, powstałych ras, ani głównej bohaterki i Riddicka, których poglądy różnią się diametralnie. 

Zakończenie tej jakże krótkiej historii można różnie interpretować. Jak sama Autorka podkreśla, jest to powieśc paraboliczna, w której można znaleźć pewne prawdy. Jakie? Na przykład, by nieustannie mieć nadzieję na lepsze jutro oraz, że należy walczyć o to, na czym nam najbardziej zależy. Prawdopodobnie każdy czytelnik odmiennie podejdzie do tej historii i wniosków i prawd będzie o wiele więcej ;)

Podsumowanie: Historia opowiedziana w „Materze 2019” jest dobra, lecz krótka. Jako ogromna fanka powieści postapokaliptycznych z przyjemnością przeczytałam o losach Gai, a przy okazji zauroczyłam się pięknym miastem, jakim jest Matera. Może kiedyś uda mi się tam wybrać;) 

Za możliwość przeczytania, bardzo dziękuję Autorce :)

You Might Also Like

0 komentarze

copyright Iwona S.. Obsługiwane przez usługę Blogger.