31 marca 2017

Podsumowanie miesiąca - marzec '17


Cześć i czołem! :)
Czy Wam też tak szybko mija czas? Jeszcze niedawno miałam sesję, a tutaj już Święta Wielkanocne i obrona coraz bliżej, a praca niestety nie chce się sama pisać... Mimo tego, muszę przyznać, że marzec kończę dość dobrym wynikiem, zwłaszcza, że codziennie chodzę na praktyki, po których jestem wyczerpana, ale nie przedłużam i zapraszam na krótkie podsumowanie miesiąca :)

W lutym udało mi się przeczytać 9 książek:


Hit miesiąca: W tym miesiącu miałam twardy orzech do zgryzienia, ponieważ czytałam wiele ciekawych powieści, jednak dwie z nich skradły moje serce. Pierwszą z nich jest "Kropla zazdrości, morze miłości" Natalii Sońskiej, która jest idealnym zakończeniem cyklu. Poza wątkami miłosnymi był wyczekiwany przeze mnie wątek kryminalny, oczywiście z Kingą w roli głównej. Powieść bawi, ale są również takie momenty, które skłaniają do refleksji... Nie mogę uwierzyć, że to moje ostatnie spotkanie z Kingą, która przypadła mi do serca. Drugą propozycję stanowi "Był sobie pies", który do niedawna królował w blogosferze. Ja sięgnęłam po tę ksiązkę dopiero teraz i byłam nią zachwycona!

Kit miesiąca: Tutaj wybór mógł być tylko jeden - Margaret Atwood i jej "Oryks i Derkacz", będący pierwszym tomem trylogii MaddAddam. Mimo, że to dystopia, które uwielbiam i pochłaniam w ogromnym ilościach, to nie przekonała mnie do siebie. Mnóstwo zbędnych opisów, monologów głównego bohatera sprawiły, że książka mnie zmęczyła i po jej skończeniu nie mogłam się zabrać do kolejnej... Moje pierwsze spotkanie z twórczością pani Atwood, ale prawdopodobnie ostatnie...


Ponadto, na blogu pojawiły się teksty o:
Jak widzicie marzec nie był najgorszy. Przybyło do mnie kilka książek, ale pochwalę się nimi dopiero w kwietniu ;) A jak Wam minął marzec? Jaka była najlepsza książka, którą udało się Wam przeczytać? :)
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.