25 kwietnia 2017

John Grisham - "Demaskator"

Autor: John Grisham
Tytuł: "Demaskator"
Liczba stron: 416
Premiera: 29 marca 2017
Wydawca: Wydawnictwo Albatros



Sprawiedliwość to wartość, którą większość ludzi ocenia bardzo wysoko, dlatego tak ważne jest by ludzie, którzy ją wymierzają byli nieskazitelni. Właśnie Lacy Stoltz wraz z Hugo Hatchem są pracownikami Komisji Dyscyplinarnej Sędziów, która stoi na straży przestrzegania prawa przez sędziów. Ich głównym zadaniem jest sprawdzanie zasadności skarg wnoszących na poszczególnych orzekających. Gdy zgłasza się do nich były Greg Myers nic nie wskazuje na to, że sprawa, o której im opowiada, faktyczni ma miejsce. Jednak z uwagi na ostrożność i powagę zarzutów względem Claudii McDover, Stoltz i Hatch przyglądają się jej pracy i okolicznościom, jakie zostały wymienione w skardze. Gdy okazuje się, że zarzuty mogą być prawdziwe, atmosfera staje się napięta, a wokół Lacy i Hugo zaczyna robić się gorąco… 

John Grisham – nazwisko, które zna prawdopodobnie znaczna większość ksiązkoholików. Do tej pory na swoim koncie ma 36 powieści, z czego aż 6 dedykowanych dla młodzieży. Z uwagi na niezwykłą atmosferę i ciekawą intrygę, po jego książki chętnie sięgają twórcy filmów. 

Nie wiem czy ktoś mi uwierzy, ale to moje pierwsze spotkanie z tym amerykańskim pisarzem. Aby sięgnąć po jego książki, podobnie jak w przypadku Cobena, musiałam dorosnąć i co najważniejsze – musiałam przekonać się do kryminałów i thrillerów (za co dziękuję R. Mrozowi!). Fabuła jest ciekawie skonstruowana, nie brakuje zwrotów akcji, jednak chwilami akcja toczyła się w iście ślimaczym tempie. Na początku nie potrafiła wgryźć się w powieść, jednak z każdym kolejnym rozdziałem było coraz lepiej i po spotkaniu z informatorem już nie mogłam oderwać się od powieści. Grisham z ogromną precyzją stworzył nie tylko główny wątek, ale również tło, które w tej historii odegrało znaczącą rolę. Akcja nie pędzi jak szalona, chwilami wręcz jest… nudno, jednak trzeba oddać Autorowi, że zakończenie naprawdę dobre, chociaż spodziewałam się większych fajerwerków. Po genialnej końcówce „Już mnie nie oszukasz” Cobena, w „Demaskatorze” doszukiwałam się w każdym niedopowiedzeniu, zagadkowej odpowiedzi drugiego dna, jednak jego po prostu nie było i chyba właśnie tego mi zabrakło. Nie wbiło mnie w fotel, ale nie oznacza to, że mi się nie podobało.

W „Demaskatorze” mamy do czynienia z całą gamą bohaterów. Od stosowanego Michael, przez odważną Lacy, po despotycznego, lecz opiekuńczego Gunthera. Mimo, że pierwsze skrzypce odgrywa Lacy i Hugo, to poznajemy również innych bohaterów, w tym przeszłość tajemniczego Grega Myersa, sędzi Claudii McDover i wielu innych.

Podsumowanie: W „Demaskatorze” Grisham ukazuje historię, która jest do bólu prawdziwa. Korupcja jest ściśle związana z władzą i nie jest to wymysł amerykańskich filmów. Spotkać się z nią można na co dzień i prawdopodobnie niektórzy z nas nawet nie zdają sobie sprawy, że dana osoba może być „umoczona”. Historia Lacy i Huga pokazuje, że nie można przyglądać się jej biernie, lecz trzeba z nią walczyć, chociaż może się to wiązać z niebezpieczeństwem. Jeżeli nie lubicie kryminałów/ thrillerów, w których trup ściele się gęsto, to najnowsza powieść amerykańskiego pisarza jest stworzona właśnie dla Was 😊

Za możliwość przeczytania bardzo dziękuję Wydawnictwu Albatros :)

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.