14 kwietnia 2017

Magdalena Knedler - "Dziewczyna z daleka"

Autor: Magdalena Knedler
Tytuł: "Dziewczyna z daleka"
Liczba stron: 380
Premiera: 15 lutego 2017
Wydawca: Novae Res

Dziewczyna z daleka [Magdalena Knedler]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

Milena Rajska to ceniona reporterka i podróżniczka. Po powrocie z Syrii szykuje się do kolejnej wyprawy. Tym razem jej celem jest Workuta, miejscowość położona za kołem podbiegunowym, gdzie w przeszłości funkcjonowało kilkanaście obozów w systemie Gułag. Przed wyjazdem odwiedza babcię, Nataszę Silsterwitz, która w niczym nie przypomina typowej, opiekuńczej i kochanej staruszki. Niespodziewanie w ogródku kobiety znajduje ciało nieprzytomnego mężczyzny, który ma przy sobie jedynie kopertę pełną starych zdjęć oraz srebrną piersiówkę. Na widok tych przedmiotów Natasza przeżywa szok i wie, że po kilkudziesięciu latach dopadły ją demony przeszłości. Co ukrywa staruszka? Co kryje się za murem, którym się otoczyła? Kim jest nieznajomy rudy mężczyzna z ogródka?

Magdalena Knedler to polska pisarka, która zadebiutowała na rynku wydawniczym powieścią „Pan Darcy nie żyje”. Od tamtej chwili autorka regularnie wydaje książki, jednak nie zamyka się na jeden gatunek. Spod jej pióra wyszła trylogia o komisarz Annie Lindholm, a także wcześniej wspomniane „Pan Darcy nie żyje”, „Winda”, świetnie przyjęte „Klamki i dzwonki”, a także opisywana „Dziewczyna z daleka”.

Muszę przyznać, że gdy tylko zobaczyłam w zapowiedziach tę książkę od razu wiedziałam, że muszę ją mieć. Autorka podbiła moje serce powieścią „Klamki i dzwonki”, która mimo niecodziennej formy okazała się być świetną lekturą i byłam ciekawa co tym razem zgotowała Knedler. „Dziewczyna z daleka” zaczyna się niepozornie, dopiero opowiadanie Nataszy zabiera nas w przeszłość, gdzie wspólnie z główną bohaterką przeżywamy jej rozterki. Akcja powieści rozgrywa się na dwóch płaszczyznach czasowych i chociaż początkowo byłam sceptycznie nastawiona do tego typu formy (po prostu za nią nie przepadam), tak później musiałam przyznać sama przed sobą, że zabieg ten był strzałem w dziesiątkę. Przeplatanie teraźniejszości ze wspomnieniami Nataszy daje nam spójny obraz całej sytuacji, a także dostarcza odpowiedzi na stawiane przez słuchaczy staruszki pytania. Tempo akcji jest umiarkowane, co nie oznacza, że czytelnik może odczuć znużenie w trakcie lektury, ba wręcz przeciwnie! Opowieść kobiety jest na tyle intrygująca, że nie sposób się oderwać od niej. Mój egzemplarz książki towarzyszył mi w trakcie posiłków, przerw na praktykach, jazdy po mieście tramwajami. Nie potrafiłam się rozstać z powieścią i zacząć czytać jakąś nową. 

Ogromnym plusem są wyraziści bohaterowie. Natasza Silsterwitz wykreowana jest na zrzędliwą staruszkę, która zawsze musi postawić na swoim. Jej wnuczka, Milena Rajska jest ciekawą świata kobietą, która podobnie jak jej babcia lubi mieć ostatnie słowo i pozwala się ot tak zbyć. Pozostałe postaci są ważne, jednak to te dwie kobiety odgrywają pierwszorzędną rolę w tej powieści. Każda z nich stwarza pozory, otacza się grubym murem maskując swoją niepewność uporem i stanowczością, a tak naprawdę obie chcą jednego – pragną być kochane. 

Podsumowanie: Magdalena Knedler nie musi silić się na patetyczny język, by podkreślić wagę opisywanych zdarzeń. Opowiedziana przez nią historia Nataszy Silsterwitz wzbudza wiele emocji, od radości przez smutek aż do nienawiści, a wszystko to przekazane czytelnikom za pomocą prostego, plastycznego języka. Niewątpliwie Magdalena Knedler ma to COŚ, co sprawia, że jej powieści porywają, przenoszą do świata przedstawionego, a zakończenia niejednokrotnie wzburzają skrajne emocje. Takie lektury mogłabym czytać nieustannie. Jeżeli nie czytaliście tej powieści, to nie zastanawiajcie się, tylko po nią sięgnijcie. Wierzcie mi, nie pożałujecie tej decyzji :)

Za możliwość przeczytania bardzo dziękuję Wydawnictwu Novae Res oraz portalowi Bookhunter.pl, gdzie możecie przeczytać moją recenzję --> KLIK

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.