16 czerwca 2017

Anna Dąbrowska - "W rytmie passady"


Julita to uczennica jednego z warszawskich liceów, która nie chodzi na imprezy, a swój wolny czas spędza w mieszkaniu, zaś od czasu do czasu razem ze swoją przyjaciółką Olą uczęszcza  na zajęcia zumby. To właśnie na jednych z takich zajęć otrzymuje propozycję, która może pomóc jej zmienić dotychczasowe życie będące następstwem traumatycznych przeżyć w przeszłości. Dla Marcela taniec jest wszystkim – sposobem na radzenie sobie z przeciwnościami losu, a także źródłem pieniędzy. Jednakże to nie wystarcza, by pokryć leczenie matki, dlatego decyduje się wziąć udział w konkursie. Brakuje mu partnerki, którą nieoczekiwanie znajduje w nieśmiałej Julicie. Jedyne czego musi dokonać, to nauczyć dziewczynę w krótkim okresie czasu zmysłowej kizomby. Marcel nie zdaje sobie sprawy, że nieznajomość tańca przez jego partnerkę nie będzie jedynym problemem z jakim przyjdzie mu się zmierzyć. Czy Julita i Marcel zdołają w tak krótkim czasie odnaleźć wspólny język ciał?

Anna Dąbrowska już w dzieciństwie marzyła o byciu pisarką i w 2015 roku marzenie stało się faktem. Pod pseudonimem Laven Rose wydała powieść „Stalowe serce”, zaś w październiku 2016 roku na rynku wydawniczym pojawiła się jej kolejna książka – „Nakarmię cię miłością” (o której możesz przeczytać TUTAJ).

Wystarczył rzut oka na okładkę „W rytmie passady” bym wiedziała, że ta książka musi się znaleźć na mojej półce. Mimo banalnego tytułu, a także okładki, która przywodzi na myśl plakat filmu Step up, wiedziałam, że pod tą niepozorną otoczką musi się kryć coś więcej. Po lekturze „Nakarmię cię miłością” nauczyłam się, że powieści Anny Dąbrowskiej nie można oceniać po okładce, dlatego z kubkiem gorącej herbaty przystąpiłam do lektury. Już pierwsze strony zwiastowały, że to nie będzie lekka lektura. Fabuła opiera się na relacji łączącej Julitę i Marcela, którzy trenują przed konkursem kizomby (=passady). Początkowo byłam przekonana, że to będzie kolejna powieść, w której wątek miłosny będzie do bólu przewidywalny. Tymczasem dostałam historię, którą mogło napisać samo życie. Historia od początku ciekawi, intryguje, przez co nie można się od niej oderwać aż do ostatniej strony. Wydarzenia opisywane są z perspektywy Julity i Marcela, dlatego bez większych problemów można „zajrzeć do ich głów” i przekonać się, jakie myśli im towarzyszą oraz z czym się zmagają. Nadto, Anna Dąbrowska serwuje czytelnikom kolejny emocjonalny rollercoaster – w jednej chwili się śmieję pod nosem, by za kilka minut otrzeć łzę. I jeszcze to zakończenie, które po prostu mnie zmiotło. Mimo, że w głowie ułożyłam sobie kilka możliwych scenariuszy, to żaden z nich nie zakładał czegoś takiego. Przeżyłam szok, chociaż to i tak jest za delikatne ujęcie tego, co towarzyszyło mi po zamknięciu książki, a do samej recenzji zbierałam się kilka dni z uwagi na kłębiące się skrajne odczucia.

Miłość jest niedorzeczna i przez to niepowtarzalna.

Bohaterowie w powieści są ciekawie skonstruowani. Każdy z nich jest wyrazisty, nie sposób pomylić go z kimś innym. Julita i Marcel zostali dobrani idealnie. Przeszłość dziewczyny oraz choroba matki tancerza ukształtowały ich osobowości, a także zachowanie. Julita przechodzi dzięki Marcelowi diametralną przemianę – z nieśmiałej, zalęknionej nastolatki staje się pewniejszą siebie kobietą, która potrafi o siebie zadbać. Jej świat nabiera kolorów i stopniowo wychodzi ze skorupy, w której przez kilka lat się ukrywała. Mężczyzna również przechodzi zmianę, może nie tak wyraźną jak Jula, gdyż w jego przypadku wiąże się ona głównie ze sferą uczuć. Staje się dojrzalszy i bardziej wyrozumiały.

Podsumowanie: „W rytmie passady” to niebanalna historia o pięknej, czystej miłości, która jest w stanie pokonać niejeden mur, a także o pasji, która nadaje sens życiu. Po raz kolejny przekonałam się, że Anna Dąbrowska za sprawą lekkiego pióra potrafi oczarować czytelnika – nie tylko samą fabułą, ale również umiejętnością przemycania na karty powieści ogromu emocji, które w trakcie lektury nieustannie mi towarzyszyły. Z niecierpliwością czekam na kolejną książkę tej Autorki 😊


Serdecznie dziękuję portalowi Bookhunter oraz Wydawnictwu Zysk i S-ka za możliwość przeczytania historii Julity i Marcela 😊Recenzję można znaleźć również TUTAJ à KLIK




Autor: Anna Dąbrowska
Tytuł: "W rytmie passady"
Liczba stron: 392
Premiera: 24 kwietnia 2017
Wydawca: Wydawnictwo Zysk i S-ka

W rytmie passady [Anna Dąbrowska]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.