4 lipca 2017

Huntley Fitzpatrick - "Gra miłości"

Tim Mason w przeszłości przeskrobał niejedno, jednak teraz jedynym jego marzeniem jest wyjście na prostą. Stanowczy ojciec daje mu ultimatum – albo do Wigilii pokaże mu, że potrafi zachowywać się jak dorosły, albo nici z funduszu na studia. Stojąc pod murem, nastolatek przeprowadza się do pokoju nad garażem należącym do rodziny jego najlepszego przyjaciela Jase’a, jednak dopiero kolejne dni pokazują mu, że zadanie dane mu przez ojca wcale nie będzie takie proste. Wszystko się komplikuje, a Tim będzie musiał dorosnąć do ponoszenia konsekwencji za swoje zachowanie.

Alice Garrett to ułożona dziewczyna, która z uwagi na wypadek ojca przejęła prowadzenie sklepu. Jej marzenie, by móc pracować w służbie zdrowia musi odejść na boczny tor, zwłaszcza, że na głowie nastolatki spoczywa sklep, niespłacony kredyt, rehabilitacja ojca, opiekowanie się licznym młodszym rodzeństwem. Jednak Alice nie poddaje się i idzie do przodu, jednak jej plany krzyżuje Tim Mason, który zajmuje pokój na garażem, który chciała zaadaptować dla siebie…

Jak potoczą się losy Tima i Alice? Czy sprostają oczekiwaniom najbliższych?

Huntley Fitzpatrick to amerykańska pisarka, która wychowała się w Connecticut. Dorastała w rodzinie moli książkowych, którzy nie rozstawali się z lekturami, dlatego kariera pisarska była jej niejako pisana. W 2012 roku wydała debiutancką powieść „Moje życie obok”, która ukazała się w Polsce w 2016 roku. W „Grze miłości” można spotkać tych samych bohaterów, jednakże nie stanowi ona jej kontynuacji.

Sięgając po „Grę miłości” nie wiedziałam, że posiada ona luźne powiązanie z „Moim życiem obok”. Opis ciekawy, a co najważniejsze – zapowiadający „historię miłosną, w której się zakochasz!”, zatem jak się nie skusić? 😊 Historia skupia się na Timie Masonie i Alice Garrett, którzy początkowo podchodzą do siebie z rezerwą, jednak z czasem poznają się coraz bardziej i dostrzegają, że pozory bywają mylące. Narracja prowadzona przez dwójkę bohaterów pozwala nam dogłębnie poznać całą historię, ponieważ przez większą część powieści można odczuć targające nimi emocje i niepewność. Jednak na przekór temu, co jest napisane w opisie, nie jest to tylko historia miłosna. Jest to opowieść o zmaganiach z samym sobą, o walce z nałogami i demonami przeszłości, a w przypadku Alice to również walka o marzenia.

Może błędem jest sądzić, że nagle pojawi się jeden człowiek, który da ci wszystko, czego potrzebujesz - tak samo jak błędem jest szukanie prawdy w butelce. Może to, czego potrzebujemy, znajdujemy w drobnych kawałkach w ludziach, którzy zjawiają się w naszym życiu na jeden kluczowy moment - lub cały ich ciąg - nawet jeśli nie rozwiązują wszystkich problemów.

Tim Mason to typowy bad boy, który ma za sobą trudną przeszłość  - litry alkoholu, mnóstwo narkotyków, seks bez zobowiązań. Mimo tego, stara się stanąć na nogi, co nie jest łatwe, zwłaszcza, że każdy już na starcie spisał go na straty, nawet rodzina. Trzeba przyznać, że nastolatek mi zaimponował. Pomimo tego, że to tylko kreacja stworzona w wyobraźni autorki i przelana na papier, to cała jego przemiana, wzloty i upadki robią wrażenie. Podobnie było z Alice. Młoda dziewczyna, która musi nie tylko prowadzić sklep, ale również walczyć z bankiem, opiekować się rodzeństwem. Cały wolny czas poświęca rodzinie, by chociaż odrobinę odciążyć swoją mamę. Postawa godna podziwu, jednak nie obyło się bez zgrzytów. Bohaterka chwilami jest tak irytująca i niezdecydowana, że miałam ochotę nią potrząsnąć, by się opamiętała.


Podsumowanie: „Gra miłości” to nie tylko historia miłosna, lecz również powieść o walce z samym sobą o lepsze jutro, a także o ponoszeniu odpowiedzialności za swoje czyny. Fitzpatrick na każdym kroku podkreśla jak ważne są wartości rodzinne, jednak tym samym zaznacza, że prawdziwą rodziną nie zawsze jest ta, w której się rodzimy, lecz ta, w której czujemy się zaakceptowani. Mimo przewidywalności „Gra miłości” jest godna uwagi, dlatego polecam ją każdemu, kto lubi powieści YA 😊

Autor: Huntley Fitzpatrick
Tytuł: "Gra miłości"
Tytuł oryginału: "The Boy Most Likely To"
Tłumaczenie: Katarzyna Krawczyk
Liczba stron: 464
Premiera: 3 lipca 2017
Wydawca: Wydawnictwo Zysk i S-ka








Za możliwość przeczytania powieści serdecznie dziękuję Wydawnictwu Zysk i S-ka oraz portalowi BookHunter.pl, gdzie również możecie przeczytać moją recenzję → KLIKNIJ TUTAJ
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.