21 sierpnia 2017

Guillaume Musso - "Dziewczyna z Brooklynu"


Raphaëlowi wiedzie się zarówno w życiu osobistym, jak i zawodowym. Ma piękną narzeczoną, która niebawem zostanie jego żoną, cudownego synka, a także jest autorem kilku powieści znanych na całym świecie. Wydawać by się mogło, że przed narzeczonymi leniwy weekend na Lazurowym Wybrzeżu, jednak w pewnym momencie miła atmosfera znika. Anna, pod naciskiem Raphaela, wyznaje mu tajemnicę z przeszłości. Zszokowany mężczyzna ucieka, jednak po chwili powraca, ale jego ukochanej nie ma już w wynajmowanym apartamencie. Po powrocie do Paryża zauważa, że dziewczyna wróciła, jednak ślad po niej zaginął. Co się stało z Anną? Zniknęła z własnej woli, czy może ktoś jej w tym pomógł?

Guillaume Musso to francuski autor, z zawodu ekonomista. przez kila lat uczył w liceum w Lotaryngii oraz na uniwersytecie w Nancy. Już w dzieciństwie wiedział, że pewnego dnia wyda książkę. Zadebiutował w 2001 roku powieścią „Skidamarink”, która nie doczekała się polskiego wydania, a „Dziewczyna z Brooklynu” to 14. pozycja w dorobku autora.

Gdy tylko na stronie Wydawnictwa Albatros zobaczyłam w zapowiedziach tę książkę, wiedziałam, że muszę ją mieć. Dlaczego? Odkąd przeczytałam „Potem…” i kilka innych powieści, Musso dołączył do grona moich ulubionych autorów. Mimo tego, od dłuższego czasu nie miałam styczności z jego twórczości, dlatego odrobinę bałam się rozczarowania, zwłaszcza, że ostatnio nie mam szczęścia do wciągających lektur. Na szczęście moje obawy okazały się bezpodstawne. Co prawda pierwsze kilkanaście stron były trochę nudne i przegadane. główny bohater nieustannie cytował inne utwory i mimo, że pasowało to do sytuacji, to takie wtrącenia nie przemówiły do mnie. Bo czy ludzie na co dzień cytują utwory Hugo czy Gustave’a Flauberta? O samej fabule trudno jest coś powiedzieć, żeby za wiele nie zdradzić i nie zepsuć przyjemności z lektury, ale trzeba przyznać, że wszystkie wątki są wyjątkowo dobrze dopracowane, nawet te poboczne. Dzięki zastosowaniu dwóch typów narracji można śledzić postępy w poszukiwaniach prowadzone przez Raphaela, a także poczynania innych bohaterów, zarówno obecne, jak i przeszłe. Samo zakończenie było dla mnie dość dużym zaskoczeniem, nie spodziewałam się takiego obrotu sprawy, chociaż w trakcie lektury starałam się wyłapywać wszystkie kruczki, by móc rozwikłać zagadkę. Tymczasem Musso tak skonstruował końcówkę, że nie sposób było ją przewidzieć, co bardzo mi się spodobało.

Kreacje bohaterów, podobnie jak fabuła, są świetnie dopracowane. Każda z nich ma wady i zalety i mimo, że nie mogę nic złego zarzucić Raphaelowi, to nie potrafiłam go polubić. Za to moją sympatię zyskał emerytowany policjant Marc Caradec, który nie tylko pomagał pisarzowi w dochodzeniu, ale również opiekował się jego synem w trakcie jego nieobecności. Sympatyczny, pomocny, ale również zasadniczy, co pokazał w czasie poszukiwań ukochanej Raphaela. Annę również polubiłam, za jej zaradność i ambicje. 

Podsumowanie: „Dziewczyna z Brooklynu” to thriller, od którego nie sposób się oderwać. Gdy już usiadłam i chciałam przeczytać jedynie 2-3 rozdziały, pochłonęłam pół powieści. Ciekawie skonstruowana fabuła, brak utartych schematów i zaskakujące zakończenie to tylko część zalet tej pozycji. Chcecie poznać inne? Koniecznie sięgnijcie po najnowszą powieść Musso. Myślę, że się nie rozczarujecie 😊 

Autor: Guillaume Musso
Tytuł: "Dziewczyna z Brooklynu"
Tytuł oryginału: "La fille de Brooklyn"
Tłumaczenie: Joanna Prądzyńska
Liczba stron: 368
Premiera: 2 sierpnia 2017
Wydawca: Wydawnictwo Albatros

Dziewczyna z Brooklynu [Guillaume Musso]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE




Bardzo dziękuję Wydawnictwu Albatros za możliwość przeczytania niniejszej powieści :)
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.