25 sierpnia 2017

Piątek z filmem: Chicago Fire (2012 - nadal)



Są profesje, które wzbudzają wiele emocji, jednak nie można wyobrazić sobie bez nich życia. To oni dbają o nasze bezpieczeństwo i w razie potrzeby narażają własne życie. Tak właśnie wygląda codzienność strażaków i sanitariuszy pracujących w Remizie 51 w Chicago. 

Chicago Fire stanowi początek uniwersum seriali, które toczą się w Chicago. Do "rodziny" należy również Chicago P.D., Chicago Med, a ostatnio dołączyło do nich Chicago Justice, który się nie sprawdził i zdjęto go po pierwszym sezonie. Nie będę tutaj zagłębiać się w fabułę poszczególnych sezonów Chicago Fire, by nie psuć Wam przyjemności z oglądania serialu, jednak nie brak emocji. Co prawda niektórym może przeszkadzać to, że twórcy wykorzystują utarte schematy, które przewinęły się już w podobnych serialach, czy filmach, jednak dzięki nim widać, wszystko wydaje się być bardziej realistyczne. Poza nieustannymi interwencjami, można bliżej poznać poszczególnych bohaterów, ich życie osobiste, a także problemy, z jakimi się borykają. Widać, że twórcy serialu stawiają na realizm, dlatego starają się przedstawić zdarzenia, ich konsekwencje, a także reakcje poszczególnych bohaterów jak najdokładniej. Jest to o tyle ważne, że patrząc przez pryzmat wydarzeń, z jakimi muszą się borykać w życiu osobistym, nie postrzega się ich w kategoriach superbohaterów.



W serialu występuje stała ekipa. Niekiedy zmienia się kilka osób, jednak trzon pozostaje taki sam. Już w pierwszym odcinku zwróciłam uwagę na Jesse’ego Spencera, odtwórcę roli porucznika Matthew Caseya. Do tej pory kojarzyłam go jedynie z roli w serialu Dr House, gdzie grał lekarza pochodzącego z bogatego domu, jednak nie potrafiłam się do niego przekonać. Wydawał mi się taki zmanieryzowany. Tymczasem w Chicago Fire pokazuje się z całkowicie innej strony -  postawny, stanowczy i mimo tragedii stara się dostrzegać pozytywne aspekty życia i pomaga innym. Taylor Kinney, serialowy porucznik Kelly Severide, jest typowym bawidamkiem i na początku drażnił mnie swoim usposobieniem i zachowaniem. Jednak im dłużej oglądam, tym większą sympatią pałam do tej postaci. Jednak obsada nie kończy się na tej dwójce – Gabriela Dawson (Monica Raymund), Christopher Hermann (David Eigenberg), Peter Mills (Charlie Barnett), Leslie Shay (Lauren German), Randall McHolland (Christian Stolte), Brian ‘Otis’ Zvonecek (Yuri Sardarov), Sylvie Brett (Kara Killmer) oraz Joe Cruz (Joe Minoso)  – to właśnie oni tworzą zgraną ekipę, która jest dla siebie niczym rodzina, a na ich pracą czuwa nie kto inny jako komendant Wallace Boden (w tej roli Eamonn Walker), którego donośny głos prawdopodobnie mógłby przebić niejeden mur  😉 


Co tu dużo mówić – bardzo lubię Chicago Fire i mimo mankamentów, do których z pewnością można zaliczyć powtarzające się schematy lub idealizowanie postaci Matthew Casey’a, oglądam z przyjemnością. Jest to jeden z seriali, który dostarcza mnóstwo emocji i może poruszyć serca nawet najbardziej zatwardziałych osób. Jesteście zainteresowani? Sprawdźcie!

Dla chętnych zwiastun:

*****

Twórcy: Michael Brandt, Derek Haas
Gatunek: Dramat, akcja
Produkcja: USA
Premiera: 2012
Liczba sezonów: 5
Czas trwania odcinka: 43 min.
W rolach głównych: Jesse Spencer (Matthew Casey), Taylor Kinney (Kelly Severide), Monica Raymund (Gabriela Dawson), David Eigenberg (Christopher Hermann), Joe Minoso (joe Cruz), Eamonn Walker (Wallace Boden), Kara Killmer (Sylvie Brett), Yuri Sardarov (Brian 'Otis' Zvonecek), Christian Stolte (Randall McHolland), Charlie Bernett (Peter Mills), Lauren German (Leslie Shay)
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.