18 sierpnia 2017

Piątek z filmem: Piękna i Bestia (2017)


Każdy z nas ma w sobie coś z dziecka, prawda? Ja lubię od czasu do czasu wracać do bajek, które poznałam w dzieciństwie, dlatego gdy tylko usłyszałam o premierze "Pięknej i Bestii" z Emmą Watson i Danem Stevensem wiedziałam, że to mój 'must watch'. Niestety nie dane mi było pooglądać film w kinie...

Bajkę o Belli i Bestii zna chyba każdy, ale pokrótce opowiem historię. Młoda, piękna i oczytana dziewczyna udaje się na poszukiwania ojca, który zaginął bez wieści. Ślad prowadzi ją do opuszczonego pałacu w środku lasu, który jak się okazuje należy do Bestii. Bella oferuje Bestii, iż zastąpi swojego ojca, na co stwór przystaje. Nie jest traktowana jak więzień i z czasem poznaje historię pałacu i ich mieszkańców, z którymi się zaprzyjaźnia. Nie zdaje sobie sprawy, że pozostało im już niewiele czasu…

Piękna i Bestia to była moja ulubiona bajka w dzieciństwie. Nie dość, że ciekawa historia, to za każdym razem biblioteka pokazywana w bajce, czy w filmie wywiera na mnie ogromne wrażenie. Po prostu takie moje małe marzenie 😊 


Widać, że twórcy starali się jak najdokładniej oddać klimat bajki oraz przedstawioną w niej historię. Moim zdaniem, spisali się bardzo dobrze. Dzięki temu, że twórcy uzupełnili pewne przemilczenia z animacji, powstała spójna historia przyjemna dla oka. Na uznanie zasługują twórcy scenografii oraz kostiumów. Klimat oraz wystrój filmu robią wrażenie, zwłaszcza pałac, wokół którego wytworzono aurę tajemniczości, niekiedy nawet mroku. Większość prezentowanych pomieszczeń została urządzona z typowym dla baroku przepychem i bogactwem, gdzie na każdym kroku widać złoto. Wcześniej wspomniana biblioteka oraz sala balowa są dopracowane w najdrobniejszych szczegółach i co najważniejsze, wszystko wydaje się być na właściwym miejscu. Podobnie jest z kostiumami bohaterów, które stanowią dokładne odwzorowanie tych z bajki. Najbardziej byłam ciekawa jak będzie wyglądać suknia balowa Belli i gdy tylko ją zobaczyłam na plakacie promującym film, wiedziałam, że twórcy się postarali.

Jednak nie samym wystrojem i kostiumami widz żyje, ważni są również odtwórcy ról, a w „Pięknej i Bestii” obsada iście gwiazdorska. Emma Watson idealnie pasuje do subtelnej, miłej i inteligentnej Belli, a dzięki głosowi Dan Stevens świetnie wypadł w roli Bestii. Na uwagę zasługuje również Luke Evans wcielający się w rolę Gastona, który bawił się rolą i widać, że dał z siebie 100%. Ponadto, w obsadzie filmu znaleźli się m.in. Ewan McGregor jako Płomyk, Emma Thompson  jako Mrs. Potts, Josh Gad jako LeFou i wiele, wiele innych. 


Kolejną rzeczą, która urzekła mnie w filmie, to ścieżka dźwiękowa. Byłam mile zaskoczona, że Alan Menken, który stworzył muzykę do filmu, był odpowiedzialny za nią również w animacji. Aktorzy wcielający się w poszczególne role nadali dobrze znanym piosenkom nowe brzmienie. Ponadto, Menken stworzył cztery nowe utwory, w tym „Evermore”, który w wykonaniu Dana Stevensa wywarł na mnie ogromne wrażenie. Piękna, poruszająca ballada, która zapada w pamięci. I oczywiście piosenka finałowa – „How Does A Moment Last Forever” <3


Jak widzicie, zachwytów co niemiara, nie potrafię odnaleźć w tej produkcji czegoś, co by mi się nie spodobało. Świetny film, wspaniała obsada i niesamowity klimat. Właśnie czegoś takiego oczekiwałam po tym filmie. A Wy oglądaliście filmową wersję "Pięknej i Bestii"?

Reżyseria: Bill Condon
Scenariusz: Stephen Chbosky, Evan Spiliotopoulos
Gatunek: Kostiumowy, Musical
Produkcja: USA
Czas trwania: 2 godz. 9 min.
Premiera: 23 lutego 2017 (świat); 17 marca 2017 (Polska)
W rolach głównych: Emma Watson (Bella), Dan Stevens (Bestia), Luke Evans (Gaston), Kevin Kline (Maurycy), Ewan McGragor (Płomyk), Josh Gad (LeFou), Stanley Tucci (Maestro Cadenza), Ian McKellan (Trybik), Emma Thompson (Pani Imbryk)

* wszystkie zdjęcia z filmu oraz plakat pochodzą ze strony www.imdb.com
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.