8 sierpnia 2017

Sandra Nowaczyk - "Friendzone"


Tatum i Griffin znają się od lat. Wiedzą o sobie wszystko, są przyjaciółmi na dobre i na złe. Nikt nie potrafi pojąć fenomenu ich przyjaźni damsko-męskiej, która mimo długoletniej znajomości nie przerodziła się w coś poważniejszego. Jednak wystarczył jeden bal maskowy, jeden taniec, by nieświadomi tożsamości partnera Tatum i Griffin zakochali się w sobie. Gdy poznają siebie nawzajem, na ich przyjaźni pojawia się rysa, która z czasem się powiększa. Czy łącząca ich przyjaźń przetrwa tą burzę?

Sandra Nowaczyk to 14-letnia autorka, dla której „Friendzone” jest debiutem pisarskim. Porównuje się ją do Estelle Maskame, której powieści bardzo mi się podobały, przez co nie mogłam sobie odmówić zapoznania się z historią Tatum i Griffina.

Fabuła „Friendzone” powiela schematy dobrze znane z innych powieści młodzieżowych. To historia o wielkiej miłości, przyjaźni wystawionej na ogromną próbę, trudnej przeszłości oraz wewnętrznym rozdarciu bohaterów. Niekiedy w trakcie czytania przeżywałam deja vu, jednak nie oznacza to, że powieść jest słaba. Co prawda schemat historii jest taki sam, jak w wielu innych powieściach, jednak widać, że autorka chciała przekazać jak najwięcej emocji, co jej się udało. Często skrajne uczucia, które targały bohaterami, odczuwałam na własnej skórze, za co Sandrze należą się brawa. Ciekawym zabiegiem okazały się również cytaty z piosenek (głównie rockowych), które odzwierciedlały to, co akurat działo się w rozdziale. 

Rodzimy się z wrodzonym pragnieniem by być kochanym. Jesteśmy zdolni upaść na kolana, żebrać o ochłapy miłości, byle tylko wiedzieć, że istnieje na tym świecie chociaż jedna osoba, która jest w stanie oddać za nas siebie. Pozwalamy, by inni ludzie łamali nam serce, wystawiali je na próbę, ale nigdy nie przestajemy poszukiwać bratniej duszy. Stajemy się bezbronni jak dzieci, gdy błagamy, by ktoś nas pokochał. To przemienia się w sens naszego życia. Ostatecznie umieramy, pragnąc wiedzieć, czy to życie było coś warte, czy opłacało się żyć. 

W przypadku „Friendzone” zwróciłam szczególną uwagę na bohaterów. Tatum przeżywała zaistniałą sytuację znacznie bardziej od Griffina. Niekiedy jej postępowanie był tak irracjonalne i zarazem egoistyczne, że gdybym mogła, to bym nią potrząsnęła, by się opamiętała. Gdy już byłam pewna, że udało mi się ją polubić, to ona robiła coś, przez co na nowo podchodziłam do jej kreacji z dystansem. Tymczasem postać Griffina bardzo mi się podobała, chociaż jego niezdecydowanie również doprowadzało mnie niekiedy do białej gorączki. Mimo, że indywidualnie nie wywarli na mnie piorunującego wrażenia, to sposób, w jaki Autorka przedstawiła ich przyjaźń oraz rodzące się uczucie, przypadł mi do gustu. 

Poza przewidywalnością, jedną z większych wad powieści jest jej język. Widać pewne braki w warsztacie autorki, jednak zdaję sobie sprawę, że jest to efekt jej młodego wieku, braku doświadczenia, poza tym „Friendzone” to jej debiut literacki. Mimo tego, że czyta się przyjemnie, niekiedy dialogi oraz opisywane zachowania były dość infantylne. Jestem jednak przekonana, że z każdą kolejną powieścią, styl autorki będzie ewoluował i za jakiś czas będzie lepszy 😊

Mówią, że nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki. Ale ja jestem gotowa wchodzić do niej raz za razem, brodzić po kostki w lodowatej wodzie. Tonąc w emocjach, wspomnieniach i pragnieniach. Igrać z ogniem i sprawdzać, jak długo mogłabym trzymać głowę pod wodą, aż płuca zaczęłyby domagać się powietrza. To mnie zabija.

Podsumowanie: „Friendzone” to powieść młodzieżowa jakich wiele w obecnych czasach na rynku wydawniczym. Mimo przewidywalności i powielania schematów, czyta się ją szybko i przyjemnie. Co prawda już od kilku lat nie należę do grona nastolatek, jednak od czasu do czasu lubię sięgnąć po taką lekką historię. Spędziłam z nią kilka godzin i nie uważam by był to stracony czas, gdyż była idealną odskocznią od nudnego kodeksu. Polecam jako lekturę na wakacje. Jeżeli liczycie na coś poważniejszego, to niestety się rozczarujecie.

Autor: Sandra Nowaczyk
Tytuł: "Friendzone"
Liczba stron: 408
Premiera: 5 lipca 2017
Wydawca: Feeria Young

Friendzone [Sandra Nowaczyk]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE






Bardzo dziękuję Wydawnictwu Feeria Young za możliwość przeczytania niniejszej pozycji :)
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.