6 września 2017

Artur Urbanowicz - "Gałęziste"


Czy mieliście kiedyś nieodparte wrażenie, że ktoś się Wam przypatruje z ukrycia? Albo że ktoś podąża za Wami? Cóż, Karolina z Tomkiem zapewne nieczęsto mieli do czynienia z tym odczuciem, dopóki nie udają się na kilkudniową wycieczkę na Suwalszczyznę. Zatrzymują się w Białodębach – miejscowości, która dla takiego mieszczucha jak Tomek wydaje się być końcem świata, a potwierdzeniem tego jest m. in. brak Internetu. Od samego początku są świadkami dziwnych zachowań ludzi, pojawiają się tajemnicze złudzenia, koszmary… Z czym jeszcze przyjdzie im się zmierzyć?

Artur Urbanowicz to matematyk i informatyk z wykształcenia, wykładający na co dzień na Uniwersytecie Gdańskim, i pisarz z wyboru. Co prawda pierwszą powieść napisał w wieku 14 lat, ale na rynku wydawniczym zadebiutował historią z dreszczykiem – „Gałęziste”.

Lubię poznawać różne mitologie, w szczególności bliska jest mi słowiańska, dlatego skusiłam się na tę książkę. Już od pierwszych stron autor nie próżnuje. Prolog stanowi jedynie przedsmak tego, co czeka czytelnika na kolejnych kartach. Urbanowicz stopniowo buduje napięcie i aurę tajemniczości, jednak po elektryzującym początku następuje dość długi fragment, przez który z trudem przebrnęłam. Skupia się on na ukazaniu relacji Karoliny i Tomka, a zwłaszcza różnic w ich osobowościach. Przez dłuższy czas zastanawiałam się jak można było zestawić dwójkę tak niedopasowanych osób. Jednak po obszernych opisach, w których przewijały się krótkie wzmianki o dziwnych zjawiskach,  nadszedł moment, na który czekałam.. który mi wszystko zrekompensował. Ogarnął mnie mroczny, gęsty las, a opisy, które wcześniej mi przeszkadzały, okazały się sprzymierzeńcami dla mojej wyobraźni. Przyznaję – mrok mnie wciągnął!

Artur Urbanowicz stworzył gamę iście barwnych bohaterów. Każdy z nich jest inny, a Tomasz i Karolina są jak ogień i woda. Dziewczyna jest studentką psychologii, katoliczką, co podkreśla dość często w swoich wypowiedziach lub poprzez zachowanie. Tomasz wydaje się być jej przeciwieństwem – ateista, umysł ścisły, typowy samiec alfa, dość impulsywny. Oboje mnie irytowali i chociaż przez część powieści współczułam Karolinie, że musi znosić takie zachowanie swojego partnera (a przez 95% historii zastanawiałam się po co chce w ogóle ratować ten związek), nie potrafiłam zapałać do niej sympatią. Mimo, że nie polubiłam  ich, muszę przyznać, że każda z postaci jest kompletna. Na uwagę zasługuje również Natalia, która na pierwszy rzut oka jest najserdeczniejszą osobą pod słońcem, jednak i ona pokaże swoją drugie oblicze...

Oprócz przydługich opisów, odrobinę przeszkadzał mi język powieści. Jestem rówieśniczką bohaterów, zgadzam się – zdarza mi się przeklinać, używać soczystych słów, jednak wydaje mi się, że w powieści jest to aż nadto wyeksponowane. Nie jest to mankament, który uniemożliwiał mi wciągnięcie się w historię, lecz trochę utrudniał.

Podsumowanie: Artur Urbanowicz przy pomocy powieści „Gałęziste” zabiera czytelnika na rodzinną Suwalszczyznę, przybliża mitologię słowiańską i co najważniejsze – dostarcza ogromną dawkę mroku, strachu i grozy. Mimo objętości, czyta się ją naprawdę szybko, a po skończeniu nic nie jest już takie, jak wcześniej. Nie przepadam za tego typu powieściami, ponieważ zdaję sobie sprawę z tego, że moja wyobraźnia będzie mi później podsuwać obrazy z historii, które przeczytałam i jestem przekonana, że w tym przypadku będzie podobnie. Teraz dwa razy zastanowię się przed wejściem do lasu, nawet tego, który znam od dzieciństwa. A Wy zaryzykujecie wejście do mrocznego lasu?


Autor: Artur Urbanowicz
Tytuł: "Gałęziste"
Liczba stron: 462
Premiera: 1 kwietnia 2016
Wydawca: Novae Res

Gałęziste [Artur Urbanowicz]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE






Serdecznie dziękuję Autorowi oraz wydawnictwu Novae Res za możliwość przeczytania niniejszej powieści :)
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.