14 października 2017

Wojtek Miłoszewski - "Inwazja"


Obecnie Europa zmaga się z wieloma problemami – z imigrantami, atakami terrorystycznymi ze strony ISIS, kryzysem Unii Europejskiej, a co by się stało gdyby do tego doszła wojna? Pokój jest pojęciem względnym, a cała Europa znajduje się na beczce prochu, więc wystarczy tylko iskra… 

Rosja pogrążona w kryzysie, nie może sobie pozwolić na utratę znaczenia na Starym Kontynencie, dlatego Władimir Putin, Angela Merkel oraz François Hollande przygotowują plan, który może pogrążyć Europę w chaosie. Wszyscy czują, że coś się święci, jednak polski rząd nie dopuszcza do siebie myśli, że po prawie 80 latach rozgorzeje III wojna światowa, w której to Rzeczpospolita po raz kolejny będzie buforem przed ekspansją rosyjską na zachodnią Europę. Tak osłabiona Polska pod wodzą prezydenta sterowanego przez Prezesa staje się idealnym celem, a sojusznicy ze Stanów Zjednoczonych nie spieszą się z pomocą…

Nazwisko Wojtka Miłoszewskiego poznałam przy okazji oglądania seriali Wataha i Prokurator, których jest scenarzystą. Obie produkcje bardzo mi się podobały, dlatego nie zawahałam się przed sięgnięciem po jego debiutancką powieść, chociaż nie ukrywam, miałam pewne obawy…

Wojnę obserwujemy z perspektywy kilku bohaterów: byłego komandosa, który stara się rozpocząć nowe życie w Egipcie, jednak w obliczu zbliżającej się wojny wraca do służby w wojsku, bizneswoman i jej ojca, którzy dążą po trupach do celu oraz ojca rodziny, którego największym zmartwieniem jest spłata rat kredytu hipotecznego oraz utrzymanie rodziny, która niebawem ma się powiększyć. Historie zwykłych ludzi przeplatają się ze wstawkami z życia politycznego, które niejednokrotnie były przejaskrawione i przed oczami stawały mi sceny żywcem wyjęte z „Ucha Prezesa”. To, co mi się podobało w tej powieści, to ukazanie procesu ewolucji poszczególnych bohaterów, którzy nie przypominają tych z pierwszych stron książki. Trzeba przyznać, że przemiana została przedstawiona w naprawdę wiarygodny sposób. 

W powieści przewija się wiele nazwisk ze świata polityki – Putin, Trump, czy Merkel, a także wiele rodzimych postaci, które nie są wymienione z imienia i nazwiska, jednak nietrudno domyślić się kto jest wszechwładnym Prezesem, prezydentem Andrzejem, czy ministrem obrony, przy którym lepiej nie wspominać o brzozach. Każdy z nich jest ukazany w sposób karykaturalny, więc niekiedy faktycznie można się pośmiać, jednak dla tych, którzy przyglądają się wydarzeniom na scenie politycznej, może być to śmiech przez łzy. Pozostali bohaterowie są dość irytujący, nie potrafiłam się do nich przekonać.

Język powieści jest dość prosty, często wulgarny, a opisy, jak przystało na scenarzystę, naprawdę malownicze. Wielokrotnie miałam wrażenie, że dialogi są sztuczne, pisane na siłę, byleby ukazać jakieś interakcje z innymi.

Podsumowanie: „Inwazja” to powieść, o której było dość głośno przed premierą. Trzeba przyznać, że zamysł autora, by umieścić historię we współczesnych realiach był naprawdę dobry, jednak z wykonaniem jest znacznie gorzej, co sprawiło, że 500-stronicową książkę „męczyłam” ponad miesiąc… Choć jest to przerażająca wizja tego, co naprawdę może się wydarzyć, nie potrafiłam wciągnąć się w historię i odczuwałam znużenie. Chyba political fiction nie jest dla mnie..

Autor: Wojtek Miłoszewski
Tytuł: "Inwazja"
Cykl: Wojna.pl, #1
Liczba stron: 512
Premiera: 24 maja 2017
Wydawca: Wydawnictwo W.A.B.

Inwazja [Wojtek Miłoszewski]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE
Inwazja [Wojtek Miłoszewski]  - KLIKAJ I SłUCHAJ ONLINE




Bardzo dziękuję Wydawnictwu W.A.B. za możliwość przeczytania niniejszej powieści :)


Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.