30 grudnia 2017

Janusz Leon Wiśniewski - "Wszystkie moje kobiety. Przebudzenie"


On – wybitny naukowiec, który uważa, że wszystko można logicznie wytłumaczyć i w życiu nie ma miejsca na przypadkowe zdarzenia. Takie przekonanie towarzyszy mu aż do chwili, gdy pewnego dnia budzi się w nieznanym mu pomieszczeniu. Dowiaduje się, że w wyniku wypadku ostatnie miesiące spędził w szpitalu w Amsterdamie w śpiączce. W tym czasie odwiedziły go kobiety jego życia, które w przeszłości skrzywdził. Zatem, dlaczego się pojawiły przy jego szpitalnym łóżku?

Janusz Leon Wiśniewski – pisarz, chemik, informatyk w jednym. Zadebiutował w 2001 roku powieścią „S@motność w sieci”, na podstawie której powstał film o tym samym tytule. Do tej pory ma na swoim koncie (jako autor i współautor) 43 książki, w tym powieści, tomiki esejów oraz bajkę dla dzieci. Wiele jego książek zostało okrzykniętych bestsellerami, a ich tłumaczenia ukazały się w aż 18 krajach, w tym m.in. w Rosji, Chinach, Wietnamie i w Armenii. 

 Do tej pory przeczytałam jedynie debiut pisarza, jednak po zapoznaniu się z opisem i stwierdzeniem, że „Wszystkie moje kobiety. Przebudzenie” to najbardziej osobista powieść Wiśniewskiego nie musiałam się długo zastanawiać przed sięgnięciem po nią. Od samego początku czułam, jakbym była częścią opowieści głównego bohatera. Wszystko toczy się powoli, spokojnie, ale w żadnym razie nie można mówić o monotonii. Czytelnik nie nudzi się w trakcie lektury, zgłębia niełatwy temat jakim są relacje damsko-męskie, a wszystko to ubrane w ten niepowtarzalny sposób, który doskonale pamiętam z „S@motności w sieci”. Najbardziej ujęło mnie to, jak autor ukazał wszelkie emocje. Nawet przydługie opisy, które przeważają w tej powieści, nie powodowały znużenia, chociaż z niektórych można byłoby zrezygnować bez uszczerbku dla fabuły. Nie zabrakło również rozważań filozoficznych i religijnych ubranych w proste i zrozumiałe słowa, które trafią do każdego i zmuszą do refleksji. Sama historia nie jest wyidealizowana – odzwierciedla prawdziwe życie, które nie zawsze jest kolorowe, a błędy ludzkie są na porządku dziennym. 

Całą historię poznajemy z punktu widzenia mężczyzny, który po wypadku dokonuje swoistego rachunku sumienia, starając się w ten sposób rozliczyć z przeszłości. Czytając ją, miałam nieodparte wrażenie, że głównym bohaterem jest sam autor. Można doszukać się wielu podobieństw, zwłaszcza pod względem wykształcenia. Czytelnik poznaje jego towarzyszki życia, które w mniejszym lub większym stopniu zostały przez niego skrzywdzone. Każda z nich jest inna, niepowtarzalna i wniosła coś do jego życia. Poznając je, można dostrzec prawdziwe oblicze głównego bohatera. 

Zdaję sobie sprawę, że na razie powieść jawi się jako ideał, ale nim nie jest. Pierwszym moim zarzutem względem tej książki jest wcześniej wspomniana nadmierna ilość opisów. Jestem przekonana, że niektóre można było wyciąć, a historia w żaden sposób by na tym nie ucierpiała. Nie do końca podobało mi się również to, że zostały wplecione historie personelu szpitala, które nic nie wnosiły do opowieści głównego bohatera. Stanowiły swoistą odskocznię, ale w mojej ocenie jedynie dodały objętości książce. Ostatni, ale równie ważny argument przemawiający na niekorzyść powieści to sceny erotyczne. Wydaje mi się, że jest ich trochę za dużo i w pewnym momencie zaczęło mnie to denerwować. 

Podsumowanie: „Wszystkie moje kobiety. Przebudzenie” to swego rodzaju rozliczenie się z przeszłością i studium relacji damsko-męskich. Nie byłam pewna czy forma powieści mi się spodoba, bo nigdy nie przepadałam za długimi opisami, jednak w tym przypadku mi to nie przeszkadzało. Historia spodoba się dojrzalszym odbiorcom, którzy sięgając po tę pozycję będą świadomi, że nie jest to lekka lektura. W moim przypadku się sprawdziła. Wiśniewski po raz kolejny sprostał moim oczekiwaniom i wiem, że muszę nadrobić jego wcześniejsze powieści. 

Autor: Janusz Leon Wiśniewski
Tytuł: "Wszystkie moje kobiety"
Liczba stron: 576
Premiera: 8 listopada 2017
Wydawca: Wydawnictwo ZNAK










Bardzo dziękuję Wydawnictwu ZNAK za możliwość przeczytania niniejszej powieści :)


Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.