26 grudnia 2017

Zygmunt Miłoszewski - "Jak zawsze"


Grażyna i Ludwik co roku celebrują dzień, w którym po raz pierwszy uprawiali seks. Jest to ich swoisty rytuał i chociaż oboje mają zastrzeżenia do tego, jak potoczyło się ich życie, nadal są razem. Nie inaczej obchodzą pięćdziesiątą rocznicę, jednak rano czeka na nich niespodzianka. Budzą się w swoich ciałach sprzed połowy wieku, z umysłem i wspomnieniami osiemdziesięciolatka w powojennej Warszawie, która niczym nie przypomina tej z ich pierwszej młodości. Jak Grażyna i Ludwik odnajdą się w nowej rzeczywistości? Czy wykorzystają drugą szansę od losu? Czy nadal będą razem?

Zygmunta Miłoszewskiego znają chyba wszyscy. Autor poczytnych kryminałów, który podbił serca czytelników trylogią o prokuratorze Szackim. Do tej pory udało mi się przeczytać jedynie Bezcennego, jednak już jedna książka sprawiła, że polubiła styl tego autora. O Jak zawsze było dość głośno przed premierą. Miłoszewski w totalnie innym wydaniu – z kryminału i sensacji do komedii ironiczno-romantycznej. Nawet nie wiecie jak czekałam na tę książkę, chociaż muszę przyznać, że odrobinę się obawiałam – w końcu między kryminałem a romansem jest ogromna przepaść. 

Jak zawsze składa się z rozdziałów, które zostały następnie podzielone na podrozdziały, dzięki czemu czyta się znacznie lepiej. Mimo tego, początek mi się dłużył i przebrnięcie przez pierwsze kilkadziesiąt stron zajęło mi kilka dni. Jednak, gdy już się z tym uporałam i zagłębiłam się w alternatywną wizję przeszłości, kartki praktycznie same się przewracały. Chociaż opis wskazuje, że „Jak zawsze” to komedia, to tak naprawdę daleko jej do niej. W miarę czytania wyłania się coraz bardziej ponura perspektywa Polski. Czytelnik może dopatrzyć się pewnych analogii nie tylko pod względem polityki, ale i sytuacji, w jakiej znajduje się Polska. Nadto, Zygmunt Miłoszewski nie oszczędza nas jako Naród. Otwarcie ukazuje wady Polaków, które mimo upływu lat nie ulegają zmianom. Oba aspekty mogą skłonić niejedną osobę do refleksji nad obecnym położeniem kraju.

Jednak Jak zawsze to nie tylko alternatywna wersja przeszłości Polski, ale również historia romantyczna. Grażyna i Ludwik dostali prezent od losu – możliwość ponownego przeżycia pięćdziesięciu lat w całkowicie inny sposób. Mogli wykorzystać każdą z okazji, która w przeszłości wydawała się poza ich zasięgiem. Mogli zmienić swoje życie o 180 stopni i spełnić swoje marzenia. Jednakże, czy można czuć się spełnionym bez prawdziwej miłości? Na to właśnie pytanie próbuje odpowiedzieć Zygmunt Miłoszewski. 

Powieść z pewnością nie czytałoby się tak dobrze, gdyby nie TEN styl. Autor bawi się słowem, co w połączeniu z humorem i ironią daje prawdziwą petardę. Nawet przydługie opisy, które bym pominęła, nie stanowiły dla mnie jakiegoś większego wyzwania. To, w połączeniu z ciekawymi kreacjami postaci okazało się strzałem w dziesiątkę! Głównych bohaterów nie da się nie lubić, chociaż Grażyna niekiedy irytowała mnie swoim infantylnym zachowaniem. I w tym przypadku autor ironicznie podszedł do kwestii relacji damsko-męskich i bez skrupułów ukazał przywary przedstawicieli obu płci. Muszę przyznać, że niejednokrotnie śmiałam się z komicznych sytuacji z udziałem tychże bohaterów. 

Podsumowanie: Okazuje się, że Zygmunta Miłoszewskiego nie można zamknąć w jednej szufladzie, bo poza świetnymi kryminałami, spod jego pióra (no, prawdopodobnie klawiatury) wyszła błyskotliwa i zarazem dowcipna historia, która w obecnej sytuacji skłoni do refleksji niejedną osobę. Nie wiem jak inni wielbiciele prozy Miłoszewskiego, ale ja jestem w pełni usatysfakcjonowana. 

Autor: Zygmunt Miłoszewski
Tytuł: Jak zawsze
Liczba stron: 480
Premiera: 8 listopada 2017
Wydawca: Wydawnictwo W.A.B.

Jak zawsze [Zygmunt Miłoszewski]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE










Bardzo dziękuję Wydawnictwo W.A.B. oraz Business&Culture za możliwość przeczytania niniejszej powieści :)


Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.