20 stycznia 2018

Alice Feeney - "Czasami kłamię"


Amber Reynolds nie będzie miło wspominać świąt Bożego Narodzenia w 2016 roku. Wtedy to, trafiła do szpitala po wypadku samochodowym. Nikt nie wie co się stało, kto jest sprawcą, ani czy Amber w ogóle wybudzi się ze śpiączki. Przez pokój przewija się wiele osób, które również nie rozumieją co tak naprawdę zaszło. Głównym podejrzanym jest mąż pokrzywdzonej, Paul, ale czy to on chciał zrobić krzywdę żonie? 


Alice Fenney jest dziennikarką i pisarką. Spędziła 16 lat w BBC, gdzie pracowała jako reporter i producent. Obecnie mieszka w Surrey ze swoim psem. „Czasami kłamię” to jej debiut pisarski, który został wydany w wielu krajach. 

Nazywam się Amber Reynolds. Są trzy rzeczy, które powinniście o mnie wiedzieć:
Jestem w śpiączce.
Mój mąż już mnie nie kocha.
Czasami kłamię.

O tej książce było głośno na długo przed premierą, dlatego gdy tylko ją dostałam miałam pewne obawy. Już niejednokrotnie sparzyłam się na powieściach, które miały świetny PR, a ostatecznie okazywały się co najwyżej przeciętne. Podobnie było w przypadku „Czasami kłamię”, którą kilkakrotnie odkładałam na półkę. Jednak przyszedł i na nią czas. Pewnego grudniowego poranka sięgnęłam po nią i… przepadłam. Początek nie porywa, jednak z każdym kolejnym rozdziałem pojawia się coraz więcej pytań bez odpowiedzi, co prowadzi czytelnika do konsternacji. Gdy już byłam przekonana, że znam cały przebieg wydarzeń następował zwrot akcji, który burzył całą moją koncepcję. Autorka stopniowo odkrywa przeszłość kobiety, która odgrywa tutaj decydującą rolę i  tym samym potęguje ciekawość czytelnika. Spodobał mi się podział historii na trzy wątki: wtedy (wydarzenia bezpośrednio przed wypadkiem) /teraz (pobyt w szpitalu)/ przedtem (wspomnienia z dzieciństwa), dzięki którym można poznać Amber na różnych etapach życia. Najwięcej emocji wzbudziła we mnie część „Przedtem”, która ukazana jest w formie dziennika kilkunastoletniej dziewczynki, która przelewa na kartki zeszytu swoje bolączki. Wiele wnosi do historii kobiety, aczkolwiek ostatnie wpisy wprowadzają zamęt i w pewnym momencie nie byłam już niczego pewna. Feeney po mistrzowsku buduje napięcie, które nie opuszcza czytających do ostatniej strony, a samo zakończenie jest po prostu WOW! Sprawiło, że po wszystkim przez dłuższą chwilę nie potrafiłam dojść do siebie. 

Kreacje bohaterów, podobnie jak fabuła, są dopracowane w najmniejszych szczegółach. Co prawda najwięcej miejsca poświęcono Amber, jednak czytelnik może obserwować zachowania najbliższych kobiety. Każdy z nich jest złożony i skrywa pewne tajemnice, przez które można inaczej spojrzeć na te postaci, co z kolei utrudnia jednoznaczne zakwalifikowanie ich w kategoriach „ci dobrzy” lub „ci źli”. 

„Truskawką” na torcie jest styl, w jakim utrzymana jest powieść. Autorka postawiła na prostotę i przystępność języka, dzięki czemu kartki książki praktycznie same się przewracają. Nie sposób znaleźć tutaj fragmenty, które są zbędne. Wszystko wydaje się mieć swoje miejsce i brak któregokolwiek z elementów miałby wpływ na jakość powieści. 

Podsumowanie: Trudno uwierzyć, że to debiut pisarski Alice Feeney. „Czasami kłamię” to świetnie skonstruowana powieść, która pokazuje czytelnikowi, że nie wszystko jest takie, jakie się wydaje na pierwszy rzut oka. Doskonale poprowadzona akcja, ciekawi i wyraziści bohaterowie, liczne zwroty akcji i nieprzewidywalne zakończenie powodują, że książkę się pochłania. Myślę, że nie przesadzę ze stwierdzeniem, że jest to jedna z najlepszych powieści wydana w 2017 roku, którą miałam przyjemność przeczytać. Dla mnie – rewelacja! Życzę Wam ( i sobie również) samych takich lektur😊

Autor: Alice Feeney
Tytuł: "Czasami kłamię"
Liczba stron: 400
Premiera: 23 października 2017
Wydawca: Wydawnictwo W.A.B.

Czasami kłamię [Alice Feeney]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE






Bardzo dziękuję Wydawnictwu W.A.B. oraz portalowi Bookhunter.pl za możliwość przeczytania niniejszej powieści :)




Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.