16 stycznia 2018

Nina Majewska-Brown - "Anka. Inne oblicze szczęścia"


Anka ma 40 lat, jednak od dłuższego czasu czuje, że czegoś brakuje w jej życiu. Obserwatorowi mogłoby się wydawać, że ma wszystko, czego potrzeba do szczęścia – wspaniałego męża, syna i pracę. Jednak to tylko pozory. Tak naprawdę uczucie łączącą ją i męża dawno się wypaliło, ma na utrzymaniu syna, który nijak nie chce dorosnąć i woli zadawać się ze znajomymi spod bloku, a jakby tego było mało, szefowa potrafi zgotować jej piekło w pracy. Czy Ance uda się odnaleźć szczęście?

Nina Majewska-Brown to polska autorka, która przez wiele lat pracowała w wydawnictwach. Obecnie prowadzi dom, a także pisze książki. Do tej pory wydano 6 książek jej autorstwa. „Anka. Inne oblicze szczęścia” otwiera kolejną serię powieści obyczajowych.

Swego czasu przeczytałam wiele pozytywnych opinii o serii książek o Ninie Braun. Skuszona tymi pochwałami sięgnęłam po pierwszy tom najnowszego cyklu autorki – „Anka. Inne oblicze szczęścia”. Oprawa graficzna i opis zapowiadały naprawdę interesującą lekturę, jednak już po kilkunastu stronach wiedziałam, że nie będzie kolorowo. Fabuła skupia się na tytułowej bohaterce Ance, która od pierwszych stron narzeka. Jej wieczne pretensje i kłótnie prawie przyprawiły mnie o rozstrój nerwowy. Akcja wlecze się niemiłosiernie i wydaje mi się, że spokojnie można byłoby wyciąć ok. 1/3 treści bez szkody dla całokształtu. Historia Anki jest nijaka, niczym nie zaskakuje, a wręcz przeciwnie – im dłużej czytałam, tym bardziej byłam rozczarowana. Jakby tego było mało, z każdej strony atakowały mnie negatywne emocje, przez co jeszcze trudniej czytało mi się tę książkę. Nie podobało mi się również to, jak ukazano w powieści wieś. Ta opisana w „Ance” oparta jest na stereotypach – ludzie są niecywilizowanymi wieśniakami, których jedynym zajęciem jest praca przy obejściu, zaś kobiety są typowymi kurami domowymi, które kompletnie nie dbają o siebie. 

Co prawda fabuła nie przypadła mi do gustu, ale to nic w porównaniu z kreacjami bohaterów. Wcześniej narzekałam, że spotkałam się z irytującymi postaciami, ale te z powieści Niny Majewskiej-Brown biją wszystkich na głowę. Anka to prawdziwa cierpiętnica, na którą uwziął się cały świat. Nikt jej nie rozumie (sama zresztą ma czasami ten problem), urodzona pesymistka. Za to jej mąż Maciek został wykreowany na despotę, który lubi mieć rację i gdy raz sobie coś postanowi, to nikt i nic nie jest w stanie odwieść go od tego. I jeszcze ich syn Kamil… Dziecinny, leniwy pasożyt, któremu wszyscy (zwłaszcza Anka) idą na rękę. W żadnej z tych kreacji nie dopatrzyłam się pozytywnych cech, które skłoniłyby mnie do tego, by je polubić.

Język powieści jest…dziwny. Raz autorka decyduje się na wypowiedzi kolokwialne, by w następnym zdaniu użyć kwiecistych opisów i wyrażeń, z którymi (przynajmniej ja) nigdy się nie spotkałam, np. „abnegatka”. Zarówno w tym przypadku, jak i w kilku innych musiałam posiłkować się słownikiem, bo nijak z treści wypowiedzi nie potrafiłam wywnioskować znaczenia tego, czy innego słowa. Ponadto w powieści jest wiele opisów. Jak już wspominałam, można byłoby je wyciąć, przez co książka straciłaby na objętości, ale bardzo możliwe, że zyskałaby na jakości i dynamice akcji. Dialogi również pozostawiają wiele do życzenia. Są sztuczne, naciągane i tak naprawdę nic nie wnoszą do historii… 

Podsumowanie: „Anka. Inne oblicze szczęścia” to pierwsza książka przeczytana w 2018 roku i mam nadzieję, żę kolejne będą już tylko lepsze. W trakcie lektury nie potrafiłam odnaleźć jakichkolwiek dobrych stron tej historii, a fakt, iż jest nudna sprawił, że męczyłam się z nią blisko dwa tygodnie. Nijaka historia, irytujący bohaterowie w ogóle nie mnie przekonali do siebie. Nie jestem masochistką, dlatego niniejsza książka była moim pierwszym i zarazem ostatnim spotkaniem z twórczością Niny Majewskiej-Brown.


Autor: Nina Majewska-Brown
Tytuł: "Anka. Inne oblicze szczęścia"
Seria: Anka, #1
Liczba stron: 352
Premiera: 26 października 2017
Wydawca: Edipresse Książki

Anka [Nina Majewska-Brown]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE





Bardzo dziękuję Wydawnictwu Edipresse Książki za możliwość przeczytania niniejszej powieści :)


Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.