28 lutego 2018

Podsumowanie miesiąca - luty '18


Witajcie kochani!

Tak, wiem, dawno mnie tutaj nie było. Myślałam, że wraz z Nowym Rokiem, gdy uporządkuję swoje sprawy, będę miała znacznie więcej czasu na pisanie. Tymczasem nowa praca daje w kość i bardzo często nie mam siły na to, by skleić 3-4 zdania. Jednak postaram się tutaj publikować częściej, a Was zapraszam na podsumowanie lutego 😀

Mimo, że czasu na pisanie mało, to z czytaniem idzie mi trochę lepiej :) W lutym, podobnie jak w styczniu, przeczytałam 6 książek. Oto one:



  • Cecelia Ahern - "Doskonała" - kontynuacja "Skazy", który okazała się odrobinę gorsza od pierwszego tomu. Zakończenie dość przewidywalne, ale trzeba oddać, że akcja zbudowana naprawdę dobrze! [8/10]
  • Beata Pawlikowska - "Śniadania świata" - nie dość, że znalazłam w niej mnóstwo ciekawych przepisów, to jeszcze zostałam zabrana w śniadaniową podróż dookoła świata. [8/10] recenzja
  • Harlan Coben - "W domu" - moje pierwsze spotkanie z Myronem Bolitarem i Winem, ale już teraz wiem, że nie ostatnie. Tutaj nic nie jest takie, jakie się wydaje, a Win szybko został moim ulubieńcem ;) [8/10]
  • Heinrich Harrer - "Siedem lat w Tybecie" - ciekawy reportaż, dzięki któremu przeniosłam się oczami wyobraźni do Tybetu, gdzie czas płynie wolniej, a religia, tradycja i państwo są ze sobą ściśle związane [8/10]recenzja
  • Natasza Socha - "Troje na huśtawce" - na tę książkę czekałam dość długo i... chyba trochę się zawiodłam. Powieść ma formę pamiętnika Koralii, który jest dość chaotyczny. Czasami gubiłam się w tym wszystkim... [6/10]
  • Sarah Morgan - "Cud na Piątej Alei" - przyjemna historia romantyczna z bożonarodzeniową otoczką. Widać, że autorka miała ciekawy pomysł na fabułę i nie ukrywam, że do mnie trafiła 😉 [6/10]

Ilość przeczytanych książek: 6
Ilość przeczytanych stron: 2516, co daje ok. 90 stron dziennie (jakoś średnio zadowala mnie ten wynik 😔)

Hit miesiąca: No i mam problem, bo cztery książki były na zbliżonym poziomie, jednak to "W domu" Cobena wzbudziło we mnie największe emocje. Tajemniczy początek i późniejsze zwroty akcji sprawiły, że nie mogłam oderwać się od powieści i wykorzystywałam każdą wolną chwilę na lekturę.

Kit miesiąca: W tym miesiącu nie przeczytałam złej książki, jednak większym rozczarowaniem było dla mnie "Troje na huśtawce" Nataszy Sochy. Znam twórczość tej autorki, wiem na co ją stać i ta powieść pozostawiła we mnie swoisty niedosyt. Szkoda, bo sam pomysł na fabułę jak najbardziej mi się podobał, zwłaszcza, że nigdy wcześniej nie czytałam książki poruszającej tą tematykę. 

*****

Poza tym na blogu pojawiły się wpisy o:

Nowa praca ogranicza mnie trochę w czytaniu książek i systematycznym pisaniu postów, ale staram się to jakoś poprawić ;) Czasami wychodzić to lepiej, a czasami gorzej ;) Chociaż tyle, że pogoda sprzyja zakopaniu się pd kocem z kubkiem gorącej herbaty i oddaniu się lekturze :) Ostatnio dzięki jednej z nich przeniosłam się na Manhattan, a teraz liczę na jakieś ciepłe kraje 😁 

A jak Wam minął luty? Równie szybko jak mi? Co ciekawego czytaliście? 

Kolekcja powieści Harlana Cobena już w sprzedaży :)


Książki Harlana Cobena niezmiennie królują na listach bestsellerów, a serwowane przez niego zakończenia od lat przyprawiają o zawrót głowy miliony czytelników. Nic więc dziwnego, że uczyniły Cobena megagwiazdą współczesnego thrillera. Wyniki przedpremierowej sprzedaży pierwszego tomu kolekcji W LABIRYNCIE KŁAMSTW pozwalają przewidywać, że w najbliższym czasie będzie to jedna z najpopularniejszych kolekcji książkowych na polskim rynku wydawniczym!

Harlan Coben jako pierwszy autor na świecie otrzymał wszystkie trzy prestiżowe nagrody literackie przyznawane w kategorii powieści kryminalnej – Shamus Award, Anthony Award oraz najważniejszą – Edgar Poe Award. Jego książki, tłumaczone na 43 języki świata, sprzedały się już w ponad 70 milionach egzemplarzy. Precyzyjnie skonstruowana intryga, fałszywe tropy prowadzące donikąd, mistrzowsko stopniowane napięcie, pozornie niemożliwe do wyjaśnienia zagadki pojawiające się niemal na każdej stronie i zaskakujące zakończenie – to znaki rozpoznawcze jego stylu. 

Międzynarodowa kariera Harlana Cobena rozpoczęła się od thrillera Nie mów nikomu, który otwiera kolekcję W LABIRYNCIE KŁAMSTW. Książka do saloników prasowych oraz kiosków trafiła 26 lutego 2018 roku. Ten elektryzujący thriller z mocnym wątkiem kryminalnym opowiada historię młodego lekarza, który osiem lat po tragicznej śmierci żony niespodziewanie otrzymuje od anonimowego nadawcy wiadomość zawierającą niezbity dowód, że Elizabeth żyje. Ignorując wszelkie ostrzeżenia, niezłomnie dąży do odkrycia prawdy. Może się jednak okazać, że wszystko, w co do tej pory wierzył, było jednym wielkim kłamstwem, okrytym mroczną tajemnicą, która sięga daleko w przeszłość. Na podstawie powieści powstał film pod tym samym tytułem. W rolach głównych wystąpili nagrodzony za tę rolę nagrodą Cezar François Cluzet (Nietykalni, Niebo nad Paryżem) oraz Kristin Scott Thomas (Angielski pacjent, Czas mroku).

Kolejne thrillery Harlana Cobena, m.in. W głębi lasu, Zachowaj spokój, Bez skrupułów, utwierdziły jego pozycję jednego z najpopularniejszych autorów na świecie. Kolekcja W LABIRYNCIE KŁAMSTW daje możliwość skompletowania wszystkich wydanych w Polsce do końca 2017 roku powieści w wyjątkowej, ujednoliconej szacie graficznej, stworzonej specjalnie na potrzeby serii.  W jej skład wejdą również bardzo wysoko oceniane przez czytelników powieści z cyklu z Myronem Bolitarem oraz trylogia z bratankiem Myrona, Mickeyem Bolitarem. Twarda oprawa, standardowy format książkowy oraz grzbiety tworzące wspólny obraz są jej ogromnym atutem. Niewątpliwą zaletą kolekcji jest również to, że żadna z książek nie została rozbita na dwa tomy. 

Całą kolekcję już teraz można zamówić w serwisie www.literia.pl/coben. Kolejne tomy dostępne będą także w kioskach i salonach prasowych co dwa tygodnie, zawsze w czwartek. Tom 1. można kupić w specjalnej cenie 6,99 zł, każdy następny – w cenie 16,99 zł (w prenumeracie 14,99 zł).

Na prenumeratorów czekają dodatkowe prezenty: wygodna, duża płócienna torba czytelnika Harlana Cobena oraz audiobook wydanej właśnie w Polsce powieści W domu.

W kolekcji W LABIRYNCIE KŁAMSTW ukażą się:
Tom 1 – Nie mów nikomu – w sprzedaży od 26 lutego 2018 r.
Tom 2 – Na gorącym uczynku – w sprzedaży od 13 marca 2018 r.
Tom 3 – Bez skrupułów – w sprzedaży od 27 marca 2018 r.
Tom 4 – Zostań przy mnie – w sprzedaży od 10 kwietnia 2018 r.
Tom 5 – Sześć lat później – w sprzedaży od 24 kwietnia 2018 r.
Tom 6 – Krótka piłka – w sprzedaży od 8 maja 2018 r.
Tom 7 – Tęsknię za tobą – w sprzedaży od 22 maja 2018 r.
Tom 8 – Niewinny – w sprzedaży od 5 czerwca 2018 r.
Tom 9 – Bez śladu – w sprzedaży od 19 czerwca 2018 r.
Tom 10 – Nieznajomy – w sprzedaży od 3 lipca 2018 r.
Tom 11 – Bez pożegnania – w sprzedaży od 17 lipca 2018 r.
Tom 12 – Błękitna krew – w sprzedaży od 31 lipca 2018 r.
Tom 13 – Już mnie nie oszukasz – w sprzedaży od 14 sierpnia 2018 r.
Tom 14 – Zachowaj spokój – w sprzedaży od 28 sierpnia 2018 r.
Tom 15 – Jeden fałszywy ruch – w sprzedaży od 11 września 2018 r.
Tom 16 – Jedyna szansa – w sprzedaży od 25 września 2018 r.
Tom 17 – Ostatni szczegół – w sprzedaży od 9 października 2018 r.
Tom 18 – W głębi lasu – w sprzedaży od 23 października 2018 r.
Tom 19 – Najczarniejszy strach – w sprzedaży od 6 listopada 2018 r.
Tom 20 – Tylko jedno spojrzenie – w sprzedaży od 20 listopada 2018 r.
Tom 21 – Obiecaj mi – w sprzedaży od 4 grudnia 2018 r.
Tom 22 – Klinika śmierci – w sprzedaży od 18 grudnia 2018 r.
Tom 23 – Zaginiona – w sprzedaży od 2 stycznia 2019 r.
Tom 24 – Mistyfikacja – w sprzedaży od 15 stycznia 2019 r.
Tom 25 – Wszyscy mamy tajemnice – w sprzedaży od 29 stycznia 2019 r.
Tom 26 – Schronienie – w sprzedaży od 12 lutego 2019 r.
Tom 27 – Kilka sekund od śmierci – w sprzedaży od 26 lutego 2019 r.
Tom 28 – Odnaleziony – w sprzedaży od 12 marca 2019 r.


*****

Rok temu rozpoczęła się moja przygoda z twórczością Harlana Cobena i już po pierwszej powieści przepadłam... "W domu", które niedawno skończyłam również mi się podobało i muszę przyznać, że poważnie zastanawiam się nad zakupem prenumeraty. A Wy? Znacie Cobena? Lubicie jego powieści?

27 lutego 2018

Heinrich Harrer - "Siedem lat w Tybecie"

Niektórym góry kojarzą się jedynie z ładnym widokiem z widokówki lub rozciągającym się z hotelowego pokoju, jednak dla niektórych wspinaczka jest pasją, dla której są gotowi poświęci dosłownie wszystko, nawet życie (co zresztą można było zaobserwować ostatnio podczas nagłośnionej wyprawy Elisabeth Revol i Tomasza Mackiewicza na Nangę Parbat, która dla tego drugiego zakończyła się tragicznie). Podobnie było w przypadku Heinricha Harrera, który starał się ze wszystkich sił dostać swoją szansę na zdobycie Dachu Świata. Aby zwrócić na siebie uwagę dokonał czegoś, co ówcześnie uchodziło za niemożliwe – zdobył  północną ścianę Eigeru w szwajcarskich Alpach i ten wyczyn zapewnił mu bilet na wyprawę w Himalaje. Koniec końców alpinista nie zdobył Nangi Parbat w 1939 r., która była ich celem, gdyż został internowany i osadzony w obozie. Austriak uciekł i po paru latach, po przejściu kilku tysięcy kilometrów, niekiedy w ekstremalnych warunkach atmosferycznych, przedostał się wraz z przyjacielem do Lhasy, gdzie spędzili siedem lat. W czasie swojego pobytu przesiąkli kulturą tybetańską, ale również dali coś od siebie – nadzorowali prace ogrodnicze i zbudowali pierwsze kino. Jakby tego było mało, Harrer został się nauczycielem XIV Dalajlamy.

Tybet od zawsze kojarzył mi się z miejscem odciętym od świata, przesiąkniętym mistycyzmem, gdzie religia odgrywa kluczową rolę. Po części moje wyobrażenia tego regionu okazały się prawdziwe, co potwierdził Heinrich Harrer w „Siedmiu latach w Tybecie”. Austriak na kartach książki ukazał życie codzienne Tybetańczyków, które w niczym nie przypomina tego, które znamy. Największym zaskoczeniem było dla mnie to, że w latach 40. XX wieku nieznaną rzeczą w tym miejscu było… koło! Kamienie, drzewo i wszelkie inne surowce do budowy przemieszczano za pomocą jaków lub ludzi. O elektryczności i dostępie do bieżącej wody nie było w ogóle mowy. Jednak mimo tych utrudnień w opisach Harrera nie brakuje zachwytów, zwłaszcza pod adresem widoków roztaczających się z klasztoru oraz zwyczajów kultywowanych przez miejscową ludność, wśród których można wymienić np. sezonową wymianę garderoby. Czytając wspomnienia podróżnika miałam również wrażenie, że mimo ograniczeń nie brakuje mu udogodnień, z którymi miał styczność w Europie, a sam pobyt w Tybecie był dla niego ogromnym przeżyciem. 

Niektórych może zrazić to, że w książce nie ma w ogóle dialogów, jedynie opisy. Fakt, na początku było mi ciężko przyzwyczaić się do tego typu formy, zwłaszcza, że nie gustuję w reportażach i tego typu pozycjach, ale Harrer spisał swoje wspomnienia w sposób tak lekki, że ani się obejrzałam, a już czytałam ostatni rozdział. Przystępny język uzupełniony plastycznymi opisami sprawił, że niejednokrotnie przenosiłam się oczami wyobraźni do Tybetu, gdzie towarzyszyłam autorowi w poznawaniu tamtejszej kultury.

Podsumowanie: „Siedem lat w Tybecie” to reportaż, za sprawą którego przeniesiecie się do oddalonej ponad sześć tysięcy kilometrów od Polski Lhasy w latach 40. i 50. XX wieku, gdzie mistycyzm, tradycja i religia przenikają się i tworzą jedną spójną całość. Pozycja spełnia funkcję swoistego pamiętnika podróżnika i mimo, że przedstawia realia, które po części są nieaktualne, to czyta się je łatwo i przyjemnie. Świetna odskocznia od szarej rzeczywistości, a dla fanów filmu z Bradem Pittem, który powstał na podstawie tej książki – pozycja obowiązkowa!

Autor: Heinrich Harrer
Tytuł: "Siedem lat w Tybecie"
Tłumaczenie: Ewa Waldeck-Kurtyka
Liczba stron: 505
Premiera: 20 listopada 2017
Wydawca: Wydawnictwo Zysk i S-ka

Siedem lat w Tybecie [Heinrich Harrer]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE






Bardzo dziękuję portalowi Bookhunter i Wydawnictwu Zysk i S-ka za możliwość przeczytania niniejszej pozycji :) Tutaj również możecie przeczytać moją opinię → KLIK

26 lutego 2018

25 książek mojego życia :)


Post nieprzypadkowy, bo w ubiegły czwartek skończyłam 25 lat. Aż nie chce mi się wierzyć, że za mną już ćwierćwiecze, ale mam nadzieję, że jeszcze co najmniej dwa przede mną ;) Post miał się ukazać w dniu moich urodzin, jednak jak to bywa w tym dniu czasu miałam jak na lekarstwo... Dzisiaj chciałabym Wam zaprezentować 25 książek, które wpłynęły na moje życie, na mój sposób postrzegania świata lub po prostu dały początek moim zainteresowaniom ;) Nie przedłużając - zapraszam!


Astrid Lindgren - "Dzieci z Bullerbyn" – pierwsza "grubsza" lektura szkolna, którą przeczytałam samodzielnie. Pamiętam, że byłam przerażona jej objętością i byłam przekonana, że nie zdążę jej przeczytać do szkoły, jednak przygody wciągnęły mnie na tyle, że ją pochłonęłam. Jest to pozycja, która bawi i sprawia, że uśmiech nie schodzi z twarzy. Ostatnio do niej wróciłam i muszę przyznać, że moja reakcja na poczynania dzieci z powieści były identyczne jak kilkanaście lat wcześniej. Jak dla mnie jest to powieść, którą powinno przeczytać każde dziecko.

Lucy Maud Montgomery - "Ania z Zielonego Wzgórza" – powieść, która sprawiła, że po dość długiej przerwie wróciłam do czytania. Wcześniejsze lektury w ogóle do mnie nie przemawiały i raczej po nie nie sięgałam, a jak już, to czytałam do połowy i na tym kończyłam.. Tę książkę poleciła mi przeczytać mama i zaznaczyła, że na pewno mi się spodoba… i się nie pomyliła. Od tamtego czasu chciałam mieć przyjaciółkę jak Ania, która jest nie tylko przebojowa i nigdy się z nią nie można nudzić, ale również można na nią zawsze liczyć. Pierwsza powieść jaką przeczytałam, w której tak wyraźnie była podkreślona rola przyjaźni. Nie ukrywam, że gdy tylko usłyszałam, że jest więcej części przygód Ani Shirley, to nie musiałam się długo zastanawiać nad tym, czy po nie sięgnąć, a „Ania na uniwersytecie” jest po prostu wow!

Frances Hodgson Burnett - "Tajemniczy ogród" – początkowo wybór tej książki wydawałam mi się taki nieoczywisty, a wszystko przez to, że „Mała księżniczka” tej autorki jakoś nie przypadła mi do gustu… Tymczasem „Tajemniczy ogród” był strzałem w dziesiątkę! Wtedy pojmowałam tę powieść tylko jako historię dziewczynki przegarniętej przez bogatego wuja. Teraz, po kilkunastu latach widzę, że za tym kryje się głęboki przekaz, by nie bać się okazywać empatię drugiemu człowiekowi, bo czasami to wystarczy by ktoś się otworzył na świat. 

Adam Mickiewicz - "Pan Tadeusz, czyli ostatni zajazd na Litwie" – jedna z moich ulubionych lektur z epoki romantyzmu! Wielu znajomych nie pojmowało czym tak się zachwycam, ale ta epopeja ma coś w sobie. Nie dość, że ujął mnie język i styl jakim posłużył się Mickiewicz (pisanie heksametrem z pewnością nie należało do najłatwiejszych zadań), to jeszcze historia Jacka Soplicy i Ewy Horeszkówny.. Poza tym plejada barwnych bohaterów i jedynie Tadeusz taki młody i kochliwy…😉

Hanna Krall - "Zdążyć przed Panem Bogiem" – książka, którą poznałam dzięki pisaniu pracy maturalnej. Wstrząsająca, brutalna, pokazuje prawdziwe oblicze tego, co działo w getcie w czasie II wojny światowej. To chyba ta króciutka pozycja sprawiła, że zapragnęłam dowiedzieć się czegoś więcej o tym, jak ludzie żyli i radzili sobie w tak nieludzkich warunkach. Marek Edelman w rozmowie z Hanną Krall nie upiększa, nie idealizuje, tylko opisuje wszystko w rzetelny i wyczerpujący sposób. Jedna z tych książek, które powinien znać każdy Polak, o ile nie każdy człowiek na świecie… By nie zgotować po raz drugi piekła bliźniemu.


J. K. Rowling - seria o Harrym Potterze – gdybym miała wybrać książkę/ serię, która wywarła na mnie największy wpływ, która pochłonęła mnie bez reszty, to z pewnością byłyby to przygody młodego czarodzieja. Co prawda, początki były trudne. Gdy sięgnęłam po pierwszą część miałam zaledwie 7-8 lat. Rozdział otwierający „Harry’ego Pottera i Kamień Filozoficzny” nie był zachęcający, więc książkę dość szybko odłożyłam na półkę. Po kilku latach powróciłam do tej serii i przepadłam na dobre! Na każdy nowy tom czekałam z niecierpliwością i nic nie robiłam sobie z tego, że książka została mi zakupiona na urodziny – musiałam mieć ją teraz, tu, natychmiast 😊 I nawet fakt, że każdą z części przeczytałam po minimum 5 razy nie sprawił, że przygody Harry’ego Pottera mi się znudziły. Lubię od czasu do czasu wrócić i odświeżyć sobie poszczególne tomy, chociaż niektóre fragmenty znam na pamięć ;d

Zbigniew Nienacki - seria o Panu Samochodziku – słyszeliście o przygodach Tomasza, który miał dość osobliwy samochód – amfibię? Jeżeli nie, a lubicie powieści przygodowe, to musicie to koniecznie nadrobić! Sama pewnie bym po nie nie sięgnęła gdyby nie moja mama, która jest wielkim ksiązkoholikiem i niejednokrotnie wspominała mi, że czytała te książki będąc w moim wieku. Co prawda nie przeczytałam wszystkich części, jednak większość tych, które wyszły spod pióra Zbigniewa Nienackiego mam za sobą (poza tymi 12 autorstwa Nienackiego jest jeszcze ponad 100 innych napisanych przez innych autorów, w tym Andrzeja Pilipiuka tworzącego pod pseudonimem Tomasz Olszakowski). Każda z nich odwołuje się do innej dziedziny życia, chociaż większość z nich obraca się w kręgu szeroko pojętej kultury. Nie dość, że niekiedy z wypiekami na twarzy śledziłam poczynania bohaterów, to jeszcze poznałam wiele ciekawostek. Chociaż te, które powstały najwczesniej są już w niektórych kwestiach nieaktualne, to nadal czyta się je naprawdę przyjemnie 😊 Zainteresowanym polecam np. „Pana Samochodzika i Fantomasa”, „Pana Samochodzika i Księgę Strachu” oraz „Pana Samochodzika i niesamowity dwór” – nie zawiedziecie się!

Alfred Szklarski - seria o Tomku Wilmowskim – kolejna seria przygodowa moich lat młodzieńczych, kolejna seria polecona przez moją mamę. Alfred Szklarski jak mało kto potrafił połączyć wartką akcję z długimi (czasami wręcz przydługimi) opisami przyrody, czy drobiazgowym tłem historycznym. Podobnie jak w powieściach Nienackiego informacje serwowane przez autora zapadały w pamięci, dzięki czemu poza tym, że książki dostarczały rozrywki, to i jeszcze uczyły. Fajnie obserwowało się jak Tomek dojrzewa i staje się Tomaszem, jednak moje serce podbił poczciwy bosman Nowicki, który przywiązał się do chłopca już na początku wspólnych wypraw i przez cały czas był u jego boku.

Rick Riordan - seria o Percym Jacksonie – kolejna seria, która nie tylko dostarcza sporej dawki humoru, ale również uczy. Gdy sięgnęłam po pierwszy tom – „Złodzieja pioruna” mitologię grecką miałam już dawno za sobą i żałowałam, że wtedy nie było tego typu książek, które sprawiłyby, że kreacje bogów i bóstw nabrałyby trochę kolorytu i łatwiej byłoby mi się „wkręcić” w ich historie. Riordan tym samym udowodnił mi, że nauka wcale nie musi być nudna i kojarzyć się z czymś nieprzyjemnym. Każda z części jest świetna, zabiera czytelnika w nieznane, jednak „Ostatni Olimpijczyk” zamykający serię jest po prostu epicki! Chociażby dla takiego zakończenia warto przeczytać powieści o losach herosa Percy’ego Jacksona. 

Suzanne Collins - "Igrzyska śmierci" – chyba wszyscy słyszeli o tej trylogii Suzanne Collins, a jeżeli ne słyszeli to widzieli film z Jennifer Lawrence, Liamem Hemsworthem, Joshem Hutchersonem i Woody’m Harrelsonem. Może seria nie miała na mnie jakiegoś zbawiennego wpływu, jednak to ona zapoczątkowała moją fascynację wszelkimi dystopiami i antyutopiami. Gdyby nie ona, możliwe, że nigdy nie zainteresowałabym się tym gatunkiem, jednak wiedziona chęcią pooglądania filmu sięgnęłam po nią i nie żałuję, chociaż zakończenie odrobinę mnie rozczarowało.

Meg Cabot - "Pamiętnik księżniczki" – mając 11-12 lat zaczytywałam się w tych powieściach Meg Cabot. Do dziś z sentymentem wracam do nocy, które zarwałam by skończyć czytać kolejną część przygód Mii Thermopolis. To chyba od tych książek zaczęło się moje nocne czytanie, w trakcie których towarzyszyło mi słynne już powiedzenie – „Jeszcze jeden rozdział i idę spać” 😀 Ciekawie obserwowało się jak księżniczka dorasta na moich oczach i z roztrzepanej nastolatki staje się dojrzałą kobietą, która ma objąć tron Genowii. 


Natalia Sońska - „Garść pierników, szczypta miłości" – powieść, do której mam ogromny sentyment, gdyż wyszła spod pióra mojej przyjaciółki. Może to banalny powód, ale od chwili wydania „Pierników” trochę inaczej postrzegam polską literaturę kobiecą, po którą wcześniej rzadko sięgałam. Uważałam, że rodzime autorki nie są w stanie mnie niczym zaskoczyć, a tutaj taka niespodzianka! Co prawda wiele powieści przede mną, ale teraz zdecydowanie chętniej sięgam po nasze polskie pozycje 😊

Remigiusz Mróz - "Kasacja" – jednak przed „Garścią pierników, szczyptą miłości” ukazała się pierwsza część serii o Chyłce i Zordonie, w której się zakochałam. Chociaż chwilami nijak ma się to do rzeczywistości prawniczej, to czyta się to świetnie! To właśnie od tej książki rozpoczęła się moja przygoda z twórczością polskich autorów, których wcześniej omijałam szerokim łukiem. Jak już wspomniałam, myślałam, że polscy twórcy nie stworzą niczego, z czym nie miałabym styczności wcześniej np. w literaturze amerykańskiej czy brytyjskiej. Tymczasem z roku na rok na mojej półce pojawia się coraz więcej książek rodzimych autorów i muszę przyznać, że hasło „Polacy nie gęsi i swoich autorów mają!” jest jak najbardziej prawdziwe. Dziękuję panu Remigiuszowi za to, że otworzył mi oczy na polską literaturę 😊

Richard Paul Evans - "Dotknąć nieba" – pierwszy tom „Dzienników pisanych w drodze” Richarda Paula Evansa, które już po kilkudziesięciu stronach skradły moje serce i odtąd w ciemno sięgam po powieści tego autora. Nie są może odkrywcze, jednak ogólne przesłanie i te cudowne cytaty rekompensują mi przewidywalność. 

Jane Austen - "Duma i uprzedzenie" – chyba nie muszę tłumaczyć, że to klasyka! To moja pierwsza i jak na razie jedyna przeczytana powieść Jane Austen, jednak historia Elizabeth i pana Darcy’ego to przykład miłości, o której marzą setki, a nawet tysiące kobiet na całym świecie. Chociaż czytałam ją już kilka razy i znam historię na pamięć, to lubię co jakiś czas do niej wrócić, bo mam do niej ogromny sentyment. 

Helen Fielding - "Dziennik Bridget Jones" – bo jak można nie lubić najsłynniejszej singielki Bridget Jones? No jak?! Książka przede wszystkim bawi i pokazuje, że miłość nadejdzie, tylko musimy dać jej czas i szansę. Nadto, uczy, że trzeba mieć do siebie dystans, a życie od razu stanie się znośniejsze, a jeżeli to nie pomoże to warto mieć w zamrażalniku lody 😉

Ken Kesey - "Lot nad kukułczym gniazdem" – jedna z tych „poważniejszych” pozycji, które zmuszają czytelnika do refleksji. Czytałam ją kilka lat temu, kiedy miałam trochę inne podejście do świata. Niedawno odświeżyłam sobie historię McMurphy’ego i doszłam do wniosku, że powieść to jedna wielka metafora wolności i walki o nią. Trudna lektura, nie przypadnie każdemu do gustu, jednak na mojej liście plasuje się dość wysoko.

M.L. Stedman - "Światło między oceanami" – powieść, w której ogrom emocji aż ściska za gardło. Chyba pierwsza historia, przy której targały mną tak skrajne odczucia. Stedman zafundowało mi oraz innym czytelnikom prawdziwy rollercoaster emocjonalny, a historia rozrywa serce na tysiące malutkich kawałeczków i mam nadzieję, że nigdy nie spotka mnie taki los, jak głównych bohaterów. Jedna z tych książek, które pozostawiają po sobie trwały ślad i nijak nie można ich wyrzucić z pamięci.

Dan Brown - seria o Robercie Langdonie – „Kod da Vinci” idealnie wpasował się w mój gust czytelniczy. Ciekawa historia, mnóstwo nawiązań do kultury i wartka akcja – tego właśnie oczekuję po powieściach przygodowych/sensacyjnych i kiedy brakuje mi weny do czytania/pisania sięgam po powieści tego autora. Świetna zabawa, ogrom tajemnic i niekiedy zaskakujące zakończenia. Langdon czasami niczym Indiana Jones rozszyfrowuje arcytrudne zagadki, jest nieustraszony i niejednokrotnie postępuje niezgodnie z literą prawa. Gdy sięgam po książki tego autora, wiem, że szybko ich nie odłożę 😉

Jacek Hugo-Bader - "Długi film o miłości. Powrót na Broad Peak" – książka, od której tak naprawdę zaczęła się moja fascynacja himalaizmem. Wiem, trochę to dziwne, zwłaszcza, że reportaż opowiada o wyprawie w poszukiwaniu ciał zaginionych na Broad Peak Tomasza Kowalskiego i Macieja Berbeki, ale to właśnie ta pozycja stała się impulsem, by zgłębić temat. W obliczu niedawnych wydarzeń na Nandze Parbat oraz przeczytaniu kilku innych pozycji wydaje mi się, że rozumiem co ciągnie ich w góry. Szanuję ich wybór i podziwiam za hart ducha i wewnętrzną siłę, która nie pozwala im się poddać.

Waldemar Ciszak & Michał Larek - "Mężczyzna w białych butach" – fabularyzowany reportaż Waldemara Ciszaka i Michała Larka o Tadeuszu Kwaśniaku, gwałcicielu, pedofilu i seryjnym mordercy, który grasował na terenie całej Polski i zabił 5 chłopców. Dlaczego ta książka znalazła się w tym zestawieniu? Bo była jedną z pierwszych tego typu pozycji z pogranicza kryminalistyki i prawa napisanych przystępnych językiem, które spowodowały, że zainteresowałam się tą sferą prawa. Tego typu sprawy są arcyciekawe, zwłaszcza te z okresu przemian ustrojowych. Czyta się lepiej niż niejedną powieść sensacyjną!

Nicholas Sparks - "I wciąż ją kocham" – moja pierwsza powieść Nicholasa Sparksa, po którą udało mi się sięgnąć. Nastąpiło to dość późno, bo w liceum (czyt. Jakieś 7-8 lat temu) i z miejsca zakochałam się w historiach tego autora. Chyba żaden mężczyzna nie potrafi tak subtelnie pisać o uczuciach jak Sparks. Co prawda zostało mi jeszcze do nadrobienia kilka jego powieści, jednak każda z nich w mniejszym lub większym stopniu przypadła mi do gustu 😊

Harlan Coben - "Już mnie nie oszukasz" – mój pierwszy raz z powieścią Harlana Cobena. Wkręciłam się w historię, a zakończenie totalnie mnie zaskoczyło. Od tamtej chwili chciałam sięgnąć po kolejne książki tego autora, ale brakowało mi impulsu.. a ten przyszedł wraz z premierą „W domu” – jedenastej i prawdopodobnie ostatniej części serii o Myronie Bolivarze. Wiem, że zaczęłam nie od tej strony, od której powinnam, ale już teraz wiem, że styl Cobena jest nie do podrobienia i niebawem udam się do biblioteki w poszukiwaniu poprzednich tomów 😉 Jeżeli nie znacie tego autora, nie bierzcie ze mnie przykładu, tylko już biegnijcie do biblioteki po jego powieści 😉

Cecelia Ahern - "P.S. Kocham Cię" – sztandarowe dzieło Cecelii Ahern, które przeczytałam zaraz po premierze i nadal uważam za godne polecenia. Mimo kilkunastu lat nadal pamiętam historię Holly i jestem przekonana, że przez najbliższe lata się to nie zmieni 😊

Christina Lauren - "Piękny drań" – ostatni mój typ, ale nie najgorszy. Erotyk, który sprawił, że nie stronię już od tego gatunku. Nie jest mi obcy, lubię od czasu do czasu sięgnąć po tego typu powieści. Chociaż większość z nich jest pisane na jedno kopyto, to czasami w gąszczu można znaleźć perełki jak ta 😉 Kolejne części wspominam również dobrze, ale jednak ustępują powieściom Elle Kennedy i jej serii Off-Campus 😊 

19 lutego 2018

Nanna Foss - "Leonidy"


Emi niczym nie wyróżnia się z tłumu młodych ludzi.  Wolny czas spędza z Albanem i Linusem, którzy są dla niej jak bracia, bądź rysuje. Pewnego dnia, wracając z zakupów spotykają niewidomą żebraczkę, która obwieszcza im, że nadchodzi horror vacui. Nastolatkowie nic by sobie z tego nie zrobili, gdyby nie inne niepokojące okoliczności. W szkole pojawiają się nowi uczniowie – bliźnięta Pi i Noa. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że dziewczyna narysowała wcześniej pewnej nocy portret chłopca na podstawie snu. Wraz z ich przybyciem wszelkie sprawy się komplikują, a wizyta u pewnego astronoma da początek wydarzeniom, które na zawsze zmienią życie nastolatków.

Nanna Foss to duńska autorka powieści Young Adult, która szturmem zawojowała rynek wydawniczy. Jej debiutancka powieść „Leonidy”, która otwiera cykl Spektrum, została ciepło przyjęta przez czytelników w kilku krajach, w tym także w Polsce.

Nie ukrywam, że do sięgnięcia po tę książkę skłoniła mnie okładka, która przyciąga wzrok i intryguje, w odróżnieniu od opisu, który wydawał mi się dość.. banalny. Od samego początku widać, że „Leonidy” są jedynie wprowadzeniem do właściwej akcji, która prawdopodobnie nabierze tempa w kolejnym tomie. Foss wprowadza czytelnika do świata bohaterów. Ukazuje ich codzienność – czas spędzony w szkole, w domu, czy z przyjaciółmi. Autorka nakreśla stopniowo wydarzenia, które poprzedzają punkt zwrotny w historii, od którego wszystko zaczyna się dziać w szaleńczym tempie. Powieść kręci się wokół podróży w czasie. Trzeba przyznać, że pomysł, jak i wykonanie zasługuje na pochwałę. Oryginalne i niebanalne ujęcie tematu, zaś sama akcja została tak poprowadzona, że nie sposób domyślić się zakończenia. Ogromny plus za wątek romantyczny, który w niczym nie przypomina tych z innych powieści dla młodzieży. Nie ma tutaj szaleńczej miłości od pierwszego wejrzenia, ani erotycznych podtekstów, lecz subtelne zauroczenie, które z pewnością zostanie rozwinięte w następnych tomach. Wszystko wydaje się być wyważone, a wątek miłosny nie przysłania tego skupiającego się na podróży w czasie.

Foss stworzyła barwnych bohaterów. Każdy z nich jest inny, nie sposób ich pomylić i muszę przyznać, że Emi jest pierwszą od dłuższego czasu główną bohaterką kobiecą, która mnie nie irytowała w trakcie lektury, co było dla mnie miłym zaskoczeniem. Fakt, nie była idealna. Miała nie tylko zalety, ale i wady, przez co była bardziej ludzka, podobnie jak Alban. Mimo tego, że był niewidomy, co można by odbierać jako przejaw słabości, chłopiec był wyjątkowy i to, co powinno być jego ułomnością, stanowiło jego siłę. Podobała mi się jego postawa i jestem ciekawa jak potoczą się jego dalsze losy. Jedynie Noa stanowi dla mnie ogromną niewiadomą. Trudno zaszufladkować tego bohatera, bo chwilami miałam wrażenie, że cierpi on na rozdwojenie jaźni, bo nie potrafiłam inaczej wyjaśnić częstych zmian w jego zachowaniu. Mimo, że wszystkie kreacje są ciekawe, a niektóre nawet intrygujące, to niekiedy wydawało mi się, że autorka zaczyna się w nich gubić, przez co do powieści wkradał się chaos.

Podsumowanie: Powieść „Leonidy” stanowi obiecujący początek historii Emi i jej przyjaciół. Nanna Foss praktycznie odcięła się od schematów popularnych w powieściach młodzieżowych, zwłaszcza od wątku romantycznego opierającego się na trójkącie. Może nie jest to idealna historia, bo parę rzeczy można by było jeszcze dopracować, ale mimo wszystko autorce należy się pochwała za to, że stworzyła coś unikalnego. Książka liczy przeszło 500 stron, jednak wszystko wydaje się być na właściwym miejscu. Co prawda z uwagi na wiek bohaterów głównymi odbiorcami jest młodzież, jednak starsi czytelnicy również powinni miło spędzić czas przy tej lekturze. Z niecierpliwością czekam na kontynuację 😊 

Autor: Nanna Foss
Tytuł: "Leonidy"
Seria: Spektrum, #1
Tłumaczenie: Bogusława Sochańska
Liczba stron: 544
Premiera: 22 listopada 2017
Wydawca: Wydawnictwo Driada

Spektrum: Leonidy [Nanna Foss]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE





Bardzo dziękuję Wydawnictwu Driada za możliwość przeczytania niniejszej powieści :)

16 lutego 2018

Tutaj #SięCzyta! :)

W lutym Empik we współpracy z najpopularniejszymi wydawnictwami startuje z pierwszą edycją akcji #SięCzyta. To wyjątkowy program promocji literatury kierowany do młodzieży. Aż 95% nastolatków korzysta z internetu codziennie lub prawie codziennie, dlatego tego rodzaju akcja na poziomie komunikacji i profilu wydarzeń musi być idealnie dopasowana do potrzeb odbiorców. Serie spotkań autorskich, paneli dyskusyjnych i zlotów fanów zostaną zorganizowane w ciekawej formie, z wykorzystaniem mediów społecznościowych i przy zaangażowaniu popularnych influencerów. 

W Warszawie w salonie Empik Arkadia oraz Empik Junior już od 17 do 25 lutego odbędzie się łącznie sześć wydarzeń z cyklu #SięCzyta. To m.in. podróż do świata magii dla wszystkich fanów Harry'ego Pottera, spotkanie ze znanymi youtuberami i instagramerami, którzy opowiedzą o nieoczywistym łączeniu książek i internetu, a także prawdziwa gratka dla fanów literatury Young Adult, czyli spotkanie z najpoczytniejszymi twórcami z tego gatunku – z Adamem Faberem, Pauliną Hendel czy Aleksandrą Polak.

Harry Potter. Podróż przez historię magii
17 lutego, godz. 12:00
Empik Arkadia, Warszawa, al. Jana Pawła II 82

Specjalna strefa magii powstanie w Arkadii z myślą o wszystkich fanach przygód młodego czarodzieja.  Wspólnie z wydawcą książki „Harry Potter. Podróż przez historię magii” (Media Rodzina) przygotowano moc magicznych atrakcji: zdjęcia z profesorami z Hogwartu: Umbridge, Moodym i Trelawney, pokazy magiczne, quiz wiedzy o świecie Harry’ego Pottera, czarodziejskie wróżby, konkurs na najlepsze przebranie, selfie na Pokątnej, malowanie twarzy i wiele więcej. 

Spotkanie z Ewą Białołęcką
17 lutego, godz. 13:00
Empik Junior, Warszawa, ul. Marszałkowska 116/122

Królowa Polskiej Fantastyki powraca! Ewa Białołęcka zaprasza na spotkanie autorskie dotyczące książki „Kroniki Drugiego Kręgu” (Wydawnictwo Jaguar). Jedna z najbardziej utytułowanych polskich pisarek fantastyki, siłą wyobraźni kreuje przed czytelnikami magiczne światy i bohaterów, którzy muszą zmierzyć się z licznymi sekretami i niebezpieczeństwami zaczarowanego świata.

Spotkanie z Taranem Matharu
17 lutego, godz. 15:00
Empik Junior, Warszawa, ul. Marszałkowska 116/122

Taran Matharu, autor trzeciego tomu opowieści o Fletcherze i jego demonie Ignatusie „Summoner. Zaklinach Tom 3. Bitwa” (Wydawnictwo Jaguar) urodził się w Londynie. Od dziecka uwielbiał czytać i wymyślać historie. Pierwszą spisał, gdy miał 9 lat. Ukończył z wyróżnieniem studia na wydziale zarządzania, ale nie podjął pracy w zawodzie. Postanowił odbyć staż w jednym z najbardziej prestiżowych wydawnictw Wielkiej Brytanii, Penguin Random House. Na wyjątkowym spotkaniu autorskim z pewnością zdradzi wiele ciekawostek ze swojego życia i pracy.


We need YA!
22 lutego, godz. 18:00
Empik Junior, Warszawa, ul. Marszałkowska 116/122

Tego spotkania nie może przegapić żaden fan książek Young Adult. Na scenie panelu wokół literatury młodzieżowej literaccy eksperci: Adam Faber – autor magicznych „Kronik Jaaru”, Paulina Hendel – znawczyni słowiańskich wierzeń i autorka „Żniwiarza”, Aleksandra Polak, która w serii „Circus Lumos” odkrywa mroczne oblicze świata i Martyna Senator – specjalistka od romantycznych powieści New Adult. 


Święto Colleen Hoover!
24 lutego, godz. 13:00
Empik Junior, Warszawa, ul. Marszałkowska 116/122

Książka i Instagram? Analogowe i cyfrowe? Tak, to niezwykle modne połączenie! Wiedzą o tym najlepiej tzw. bookstagramerzy, czyli użytkownicy Instagrama, którzy na swoich kontach dzielą się opiniami na temat literatury. Już wkrótce będzie można poznać tajniki prowadzenia książkowego Instagrama na warsztatach organizowanych przez Empik i Grupę Wydawniczą Foksal. Pretekstem do warsztatów będzie premiera nowego wydania kultowego cyklu Colleen Hoover „Slammed”. Pisarka jest ulubienicą polskich bookstagramerów. Na fanów Colleen czekaż będą również prezenty-niespodzianki. 


Ewa Mędrzecka, Maja Kłodawska, Paweł Dębowski, Robert Kołodziejczyk
25 lutego, godz. 15:00
Empik Junior, Warszawa, ul. Marszałkowska 116/122

Zapraszamy na spotkanie wokół pierwszej części bestsellerowej amerykańskiej serii „Świat Verity”, która zrobiła furorę w polskiej blogosferze. „Okrutna Pieśń” (Wydawnictwo Czwarta Strona) to niesamowita opowieść o post apokaliptycznym świecie, w którym z przemocy zaczęły rodzić się kreatury polujące na ludzi. Czy to właśnie najlepsza książka Young Adult tego roku? Tak! Na scenie czekać będą youtuberzy: Ewa Mędrzecka (Cat Vloguje), Maja Kłodawska (Maja K.), Paweł Dębowski (P42) oraz specjalny gość i ambasador serii: Robert Kołodziejczyk (Rob$on).

15 lutego 2018

Walentynkowy top: 14 książek o miłości


Wczorajsza data, 14 lutego, zapisała się już na stałe w kulturze jako Święto Zakochanych. Wszędzie pełno serduszek, czekoladek, balonów i innych atrybutów, które podkreślają wyjątkowość tego dnia. Dlatego właśnie dzisiaj, z małym poślizgiem, chciałabym Was zaprosić na subiektywny ranking 14 historii miłosnych 😊 Każda z przedstawionych historii ma w sobie coś ujmującego, co sprawiło, że zapisały się w mojej pamięci, a kolejność jest totalnie przypadkowa 😁


  • Klasyka 

Cecelia Ahern - "PS. Kocham Cię"
Lucy Maud Montgomery - seria Ania z Zielonego Wzgórza
Jane Austen - "Duma i uprzedzenie"

Wszystkie trzy tytuły to klasyka gatunku, a każda z opowiedzianych historii jest cudowna! „P.S. Kocham Cię” wzbudza chyba najwięcej emocji z wymienionych powieści. To od niej zaczęłam przygodę z twórczością Cecelii Ahern i nadal uważam, że jest to najlepsza książka w dorobku tej autorki. Historia Holly i Gerry’ego poruszyła mnie dogłębnie, ale również podniosła na duchu. 
„Ania z Zielonego Wzgórza” i kolejne tomy o rezolutnej Ani Shirley pokazują jak przewrotne mogą być uczucia. Z zapartym tchem śledziłam losy szalonego rudzielca oraz Gilberta, który początkowo nie wzbudzał mojej sympatii 😉 Jednak jak widać miłość nie zawsze wkracza w nasze życie z przytupem, lecz przychodzi pod postacią przyjaźni, która z czasem wydaje się być niewystarczająca. Cudowna historia, wspaniali bohaterowie <3 
Zaś „Duma i uprzedzenie” Jane Austen to prawdziwa perełka, bo któż by nie chciał mieć takiego pana Darcy’ego, który zawsze jest gotowy do pomocy? Mimo, że powieść została wydana ponad 200 lat temu, to opisy rodzącego się uczucia nadal przywołują uśmiech na niejednej twarzy 😊 Historia Elizabeth i pana Darcy’ego wyprzedziła swoją epokę i mimo, że losy bohaterów znam na pamięć, to co jakiś czas lubię sięgnąć po tę książkę. Nie dość, że czyta się ją z przyjemnością, to humor i ironia w niej zawarte dodają smaczku 😉


  • Zagraniczne:

Jojo Moyes - "Zanim się pojawiłeś"
Brittainy C. Cherry - "Kochając pana Danielsa"
Richard Paul Evans - "Obietnica pod jemiołą"

Miłość nieustannie króluje w literaturze, a ja uwielbiam tego typu historie, dlatego nie mogłam przejść obojętnie obok „Zanim się pojawiłeś” Jojo Moyes, która podbiła moje serce. Początek średnio zachęcający, jednak im dłużej czytałam, tym bardziej przywiązywałam się do głównych bohaterów, a uczucie, które ich połączyło jest wyjątkowe. Moyes pokazała, że do miłości trzeba dorosnąć i nawet jeżeli kogoś się kocha ponad życie, to czasami trzeba pogodzić się z decyzją ukochanej osoby. Wzruszająca historia, która sprawiła, że w moich oczach pojawiły się łzy. 
Podobnie było w przypadku „Kochając pana Danielsa”. Powieść od samego początku zbierała pozytywne opinie. Podchodziłam do niej jak pies do jeża, ale już na wstępie poddałam się urokowi Pana Danielsa. Nie przypominam sobie, by jakakolwiek powieść dostarczyła mi tak wielu skrajnych emocji jak ta opowiadająca losy Ashlyn i Daniela. Jak wiadomo serce nie sługa, co udowodniła Brittainy C. Cherry. Zakazana miłość uczennicy i nauczyciela podbiła serca (również moje). Mimo, że chwilami przeżywała deja vu, to ta historia zapisała się na stałe wśród moich ulubieńców.
Chyba nie byłabym sobą, gdybym w rankingu nie umieściła którejś z powieści Richarda Paula Evansa. Tym razem wybór padł na „Obietnicę pod jemiołą”. Mimo, że wątek romantyczny jest tutaj najbardziej wyeksponowany, to wybrałam tę książkę również dlatego, że zostało w niej pokazane jak ważne jest wybaczanie błędów osobie, którą się kocha. Nikt nie jest nieomylny (chociaż niektórzy sądzą inaczej), dlatego umiejętność przyznania się do pomyłki i możliwość przebaczenia odgrywa bardzo ważną rolę w miłości.


  • Miłość wg Sparksa:

Nicholas Sparks - "Pamiętnik"
Nicholas Sparks - "Jesienna miłość"
Nicholas Sparks - "I wciąż ją kocham"

Wiele jest książek o miłości, jednak są tacy, którzy potrafią o niej pisać tak, że nie sposób oderwać się od powieści. Takim autorem jest Nicholas Sparks. Aż dziwne, że mężczyzna ubrać w słowa uczucia! Co prawda autor ma lepsze i gorsze powieści, jednak „Pamiętnik”, „Jesienna miłość” oraz „I wciąż ją kocham” opowiadają historie, które trafiają proste w serca czytelniczek. Każda para ma coś w sobie, jednak to bezinteresowna miłość, która połączyła Allie i Noaha, przemówiła do mnie najbardziej. Mimo, że chwilami ckliwa, to niezwykle ujmująca.


  • Miłość w rodzimych powieściach:



 Jednak nie samą literaturą zagraniczną człowiek żyje, bo polscy pisarze również potrafią pisać o uczuciach. Przykładem jest Anna Dąbrowska, która w „W rytmie passady” pokazała nie tylko miłość do tańca, ale również siłę prawdziwego uczucia, które potrafi wywrócić uporządkowane życie do góry nogami. W podobny sposób więź łączącą głównych bohaterów opisały Justyna Bednarek i Jagna Kaczanowska w „Ogrodzie Zuzanny”, który ujmuje subtelną historią rodzącej się na nowo miłości. Tymczasem Beata Majewska (vel. Augusta Docher/ Beata Głąb) w „Konkursie na żonę” oraz „Bilecie do szczęścia”  i Natalia Sońska w „Obudź się, Kopciuszku” pokazały, że nawet najbardziej zatwardziałe serce nie jest w stanie oprzeć się potędze, jaką jest miłość. Zarówno Hugo z książek Majewskiej, jak i Alicja z powieści Sońskiej powoli otwierają się na uczucie. Obserwowanie tego zjawiska było czymś wspaniałym!

*****

Powieści o miłości jest mnóstwo - jaka jest Wasza ulubiona? :)

10 lutego 2018

Beata Pawlikowska - "Śniadania świata"


Śniadanie to najważniejszy posiłek w ciągu dnia. To właśnie on daje nam zastrzyk energii po kilku(nastu) godzinach snu, dlatego powinien być wartościowy. Nie każdy jest wielbicielem tradycyjnej owsianki, którą wiele osób kojarzy z papką z dzieciństwa serwowaną przez rodziców, bądź w przedszkolach. Jednak co kraj, to obyczaj. Beata Pawlikowska zabiera czytelnika w kulinarną podróż dookoła świata, w trakcie której prezentuje tradycyjne śniadania dla ponad pięćdziesięciu krajów. 

Beata Pawlikowska to człowiek-orkiestra. Kobieta, która zna się prawie na wszystkim. Polska podróżniczka, fotografka, pisarka, dziennikarka i tłumaczka. Przygodę z pisaniem książek rozpoczęła  wieku 18 lat i trwa ona do dzisiaj. W swoim dorobku ma książki podróżnicze, reportaże, poradniki dotyczące nauki języków obcych, psychologii oraz zdrowego odżywiania. 

Do sięgnięcia po tę książkę skusiła mnie nie tylko wizja kulinarnej podróży u boku Beaty Pawlikowskiej jako mojego przewodnika, ale również jej autorskie przepisy. Niejednokrotnie słyszałam, że podróżniczka tworzy małe cuda w kuchni, dlatego chciałam spróbować coś, co stworzyła. 

„Śniadania świata” to prawdziwe tomiszcze, które liczy ponad 500 stron i otwiera je przemowa autorki dotycząca roli pierwszego posiłku w życiu człowieka, a także jak to, co spożywamy wpływa na nasze samopoczucie. Nie pozostawia suchej nitki na produktach i potrawach, które dla wielu są synonimem pysznego śniadania – chrupiące grzanki, pyszny dżem owocowy – ale mimo zjedzenia ich, nadal odczuwalny jest głód. Pawlikowska w przystępny sposób tłumaczy przyczynę tego zjawiska i dorzuca garść ciekawostek. 

Po części teoretycznej przychodzi czas na prezentację rzeczonych śniadań. Czytelnik wraz z autorką odwiedza takie kraje jak Australia, Argentyna, Brazylia, Egipt, Indie, Kolumbia, Meksyk, Peru, Sri Lankę, Tanzanię, a nawet Tybet. W wielu przypadkach Pawlikowska podkreśla, że potrawy uzależnione są od trybu życia, klimatu oraz dostępu do danych składników, co idealnie widać w zestawieniu śniadań z krajów górskich i typowo miejskich, np. amerykańskich. W książce oprócz prezentacji kilkudziesięciu śniadań z całego świata czytelnik dostaje autorskie przepisy na pyszne, pożywne i przede wszystkim zdrowe śniadania na bazie kaszy jaglanej, kaszy gryczanej, quinoi, czy ryżu, a także receptury na placuszki, ciastka, muesli i owsianki. Wszystko to uzupełniają cudowne fotografie, dzięki którym czytelnik bez najmniejszych problemów może przenieść się oczami wyobraźni do danego kraju i wraz z Beatą Pawlikowską kosztować wielu pysznych (lub nie) potraw. 

Podsumowanie: Ta pozycja to prawdziwy must have dla osoby, która uwielbia podróże. Dzięki Beacie Pawlikowskiej pozna nie tylko najodleglejsze zakątki świata, ale będzie miała okazję zobaczyć, co jada się w danym kraju. Uwielbiam tego typu książki, dlatego cieszę się, że ta pozycja zagościła u mnie na półce. „Śniadania świata” to książka dopracowana w każdym calu. Piękna oprawa graficzna, cudowne zdjęcia, a wielbiciele zdrowego odżywiania znajdą w niej wiele śniadaniowych inspiracji. Ja jestem w pełni usatysfakcjonowana i z chęcią sięgnę po inne książki autorki. 

Autor: Beata Pawlikowska
Tytuł: "Śniadania świata"
Liczba stron: 512
Premiera: 17 stycznia 2018
Wydawca: Edipresse Książki










Bardzo dziękuję Wydawnictwu Edipresse Książki za możliwość zapoznania się z niniejszą pozycją :)


8 lutego 2018

Justyna Bednarek, Jagna Kaczanowska - "Ogród Zuzanny"


Zuzanna mieszka z synkiem Wojtkiem w rodzinnym domu w Starej Leśnej wraz z matką i babcią. Na co dzień pracuje w firmie Kozak Gardens, dla której projektuje i wykonuje ogrody. Właśnie jedno z takich zleceń wywróciło jej życie do góry nogami, kiedy okazuje się, że zleceniodawcą jest Adam Przygodzki, mężczyzna, z którym przez krótki okres czasu spotykała się na studiach, jednak z uwagi na chorobę matki wycofała się ze związku i rzuciła studia. Po kilkunastu latach ich drogi przecinają się ponownie, każde z nich ma za sobą przykre doświadczenia, przez które trudno im się otworzyć na drugiego człowieka. Z czasem zaczynają się czuć coraz swobodniej w swoim towarzystwie, a Wojtek zaakceptował Adama. Czy w tym przypadku powiedzenie „stara miłość nie rdzewieje” okaże się prawdziwe? 

Ogród Zuzanny to pierwsza część cyklu Miłość zostaje na zawsze, za którą stoją Justyna Bednarek i Jagna Kaczanowska. Pierwsza z nich to romanistka z wykształcenia, a dziennikarka z powołania. Do tej pory na swoim koncie miała jedynie bajki dla dzieci, za które była wielokrotnie nagradzana. Natomiast Jagna Kaczanowska jest psychologiem i szefową działu w miesięczniku Twój Styl. Uwielbia pracować w ogrodzie, w którym można znaleźć historyczne odmiany róż oraz peonii. „Ogród Zuzanny” to ich wspólny debiut pisarski. 

Nie ukrywam, że do sięgnięcia po tę książkę skusiła mnie piękna, estetyczna okładka. Poza świetnym wydaniem, powieść urzeka historią nie tylko głównej bohaterki Zuzanny, ale wszystkich postaci, które występują w książce. Co prawda tytuł, jak i nazwa serii sugeruje, że mamy do czynienia z romansem, jednak poza wątkiem romantycznym, który jest naprawdę ciekawie skonstruowany i co najważniejsze – nie jest nachalny, możemy poznać mieszkańców Starej Leśnej, śledzić ich perypetie i niekiedy śmiać się na głos z ich poczynań. Historia utrzymana jest w pozytywnej atmosferze, przez co czytanie jest czystą przyjemnością. Humor jest wyważony, a zabawne sytuacje nie czyhają na czytelnika na każdym kroku, lecz idealnie uzupełniają wątek rodzinny i romantyczny. Z pewnością dużą rolę odgrywa styl pisania, jakim posługują się autorki. Nawet liczne opisy nie są nużące i bez najmniejszych problemów pozwalają czytelnikom przenieść się oczami wyobraźni do Starej Leśnej. Widać, że duet pisarski postawił na prostotę przekazu, co w połączeniu z opowiadaną historią dało świetny efekt. Jednak najbardziej spodobało mi się to, jak autorki przedstawiły relacje między trzema pokoleniami kobiet z rodu Czaplicz. Wszystko opisały w dość sugestywny sposób, przez co czytelnik bez najmniejszych problemów może sobie to wyobrazić i przenieść się do Kurzej Stopki, by poobcować z bohaterami. 

Ogromną zaletą powieści są jej bohaterowie. Każdy z nich jest inny, ma swoje dobre i złe strony, przez co wydaje się być bardziej „ludzki”. Wszystkich polubiłam od pierwszego wejrzenia. Są tak energiczni, radośni i charakterystyczni, że nie sposób ich pomylić. Autorki serwują istny wachlarz postaci. Wśród nich warto wymienić Cecylię (moja ulubienica!), która mimo ukończenia dziewięćdziesięciu lat jest wesołą, żywiołową kobietą, która czerpie z życia to, co najlepsze. Jej totalnym przeciwieństwem jest jej córka Krystyna, matka Zuzanny, która uważa, że w życiu nie ma miejsca na uczucia i romantyzm. W dodatku nieustannie narzeka, jęczy itp. Zuzanna natomiast udała się do babki, która prawdopodobnie zaszczepiła w niej duszę romantyczki i miłość do kwiatów. Wymieniając bohaterów nie sposób nie wspomnieć o proboszczu Fąfarze, który na co dzień jeździ na harleyu, aptekarzu, który jest napastowany przez wielbicielkę i cukierniku z dziada pradziada, którzy zjeżdżają się co piątek do Cecylii na partyjkę brydża. Tak naprawdę jedyną postacią, która nie wzbudziła żadnych pozytywnych emocji jest Kozak, który wykorzystuje pracowników, w tym również Zuzannę i nade wszystko chce zaimponować swojej młodziutkiej żonie Monice. Muszę przyznać, że od czasu I że Ci nie odpuszczę Joanny Szarańskiej nie spotkałam się z tak ciekawymi i w większości pozytywnymi bohaterami. 


Podsumowanie: Justyna Bednarek i Jagna Kaczanowska poprzez Ogród Zuzanny pokazały, że czasami nie trzeba nic mówić, by przekazać to, co się czuje, czego dowodem jest relacja głównej bohaterki z Adamem Przygodzkim, a także więzi łączące kobiety z rodu Czaplicz. Powieść ukazuje jak ogromną rolę w życiu człowieka odgrywa miłość, przyjaźń oraz rodzina. Jest to historia inspirowana życiem, dlatego z łatwością można wczuć się w rolę poszczególnych postaci. Przyznaję, że powieść okazała się dla mnie miłym zaskoczeniem, chociaż nie oczekiwałam takiego zakończenia! Mimo wszystko, z chęcią sięgnę po kolejny tom 😊

Autor: Justyna Bednarek, Jagna Kaczanowska
Tytuł: Ogród Zuzanny
Cykl: Miłość zostaje na zawsze, #1
Liczba stron: 400
Premiera: 31 stycznia 2018
Wydawca: Wydawnictwo W.A.B.

Ogród Zuzanny [Justyna Bednarek, Jagna Kaczanowska]  - KLIKAJ I SłUCHAJ ONLINE








Bardzo dziękuję Wydawnictwu W.A.B. za możliwość przeczytania niniejszej powieści :)

1 lutego 2018

Premiery miesiąca, czyli co nowego w kinie? :) - luty '18


Ależ szybko zleciał styczeń! Chociaż za oknem nic nie wskazuje na to, że mamy środek zimy, może warto wybrać się na coś do kina? A wierzcie, pojawi się kilka perełek w lutym 😉

2 lutego
"Trzy billboardy za Ebbing, Missouri"
Scenariusz i reżyseria: Martin McDonagh
Gatunek: Dramat
Produkcja: USA, Wielka Brytania
Premiera światowa: 4 września 2017
W rolach głównych: Frances McDormand (Mildred Hayes), Woody Harrelson (Szeryf Bill Willoughby), Sam Rockwell (oficer Jason Dixon)
Opis: Małe miasteczko na amerykańskiej prowincji. Od morderstwa córki Mildred Hayes (nagrodzona Oscarem Frances McDormand) upłynęło kilka miesięcy, a lokalna policja nadal nie wpadła na trop sprawcy. Zdeterminowana kobieta decyduje się na śmiałe posunięcie: wynajmuje trzy tablice reklamowe na drodze wiodącej do miasteczka i maluje na nich prowokacyjny przekaz, skierowany do szanowanego przez lokalną społeczność szefa policji, szeryfa Williama Willoughby’ego (nominowany do Oscara Woody Harrelson). Gdy do akcji wkracza zastępca szeryfa, posterunkowy Dixon (Sam Rockwell) – niezrównoważony, porywczy maminsynek, któremu zarzuca się zamiłowanie do przemocy – starcie między Mildred Hayes a lokalnymi siłami porządkowymi przeradza się w otwartą wojnę.

Zwiastun:


"Pełnia życia"
Scenariusz: William Nicholson
Reżyseria: Andy Serkis
Gatunek: Biografia, Dramat
Produkcja: Wielka Brytania
Premiera światowa: 11 września 2017
W rolach głównych: Andrew Garfield (Robin Cavendish), Claire Foy (Diana Cavendish), Tom Hollander (Bloggs Blacker/ Dsvid Blacker), Hugh Bonneville (Teddy Hall)
Opis: Życie Robina było jak marzenie. Przystojny, błyskotliwy, odnoszący sukcesy młody mężczyzna, przykuwający uwagę kobiet, stojący u progu życiowego sukcesu. Aż trudno uwierzyć, że to wszystko przekreślić może jedna diagnoza brzmiąca jak wyrok: polio. Wyniszczająca choroba przykuwa Robina do szpitalnego łóżka, a w końcu doprowadza do paraliżu. Jak w takiej sytuacji odnaleźć siłę do walki? Gdzie  szukać nadziei?

Zwiastun:

9 lutego
"Disaster Artist"
Scenariusz: Scott Neustadter, Michael H. Weber
Reżyseria: James Franco
Gatunek: Biograficzny
Produkcja: USA
Premiera światowa: 12 marca 2017
Na podstawie książki Grega Sestero i Toma Bissela - "The Disaster Artist: My Life Inside 'The Room' The Greatest Bad Movie Ever Made"W rolach głównych: Dave Franco (Greg Sestero), James Franco (Tommy Wiseau), Seth Rogen (Sandy Schklair)
Opis: Film „The Disaster Artist” opowiada prawdziwą, tragikomiczną historię początkującego twórcy filmowego i niesławnego wyrzutka Hollywoodu, Tommy’ego Wiseau — artysty, który realizował swoją pasję w co najmniej dyskusyjny sposób. Reżyser James Franco („Kiedy umieram”, „Dziecię boże”) uczynił z niej afirmację przyjaźni, ekspresji artystycznej i pogoni za marzeniami na przekór przeciwnościom losu. Komediodramat „The Disaster Artist” oparty jest na bestsellerze Grega Sestero opisującym proces powstawania kultowego „najgorszego filmu na świecie” Tommy’ego Wiseau „The Room”. Ta niesamowita i przezabawna historia udowadnia, że legendą można zostać z różnych powodów. Nawet nie mając pojęcia o tym, co się robi, można zajść bardzo daleko.

Zwiastun:


14 lutego
"Czarna Pantera"
Scenariusz: Joe Robert Cole, Ryan Cogler
Reżyseria: Ryan Cogler
Gatunek: Akcja, Sci-Fi
Produkcja: USA
Premiera światowa: 22 lutego 2017
W rolach głównych:
Chadwick Boseman (T'Challa/ Czarna Pantera), Michael B. Jordan (Erik Killmonger), Lupita Nyong'o (Nakia), Danai Gurira (Okoye), Martin Freeman (Everett K. Ross), Angela Bassett (Ramonda), Forest Whitaker (Zuri), Andy Serkis (Ulysses Klaue/ Klaw)
Opis: Król T'Challa (Chadwick Boseman) powraca do Wakandy, odosobnionego a zarazem rozwiniętego technologicznie państwa, w nowej roli - przywódcy kraju. Wkrótce dowiaduje się jednak o wyzwaniu jakie otrzymał od konkurencyjnej frakcji, która chce przejąć władzę. Gdy dwóch wrogów zaczyna spiskować w celu zniszczenia Wakandy, Czarna Pantera musi sprzymierzyć się z agentem C.I.A. Everettem K. Rossem (Martin Freeman) i "Dora Milaje", członkami służb specjalnych, by uchronić kraj przed wciągnięciem w światowy konflikt. 

Zwiastun:


16 lutego
"Kształt wody"
Scenariusz: Guillermo del Toro, Vanessa Taylor
Reżyseria: Guillerm del Toro
Gatunek: Fantasy
Produkcja: USA
Premiera światowa: 31 sierpnia 2017
W rolach głównych: Sally Hawkins (Eliza Esposito), Michael Shannon (Richard Strickland), Richard Jenkins (Giles), Octavia Spencer (Zelda Fuller)
Opis: Elisa nie miała łatwego życia. Jest sierotą, która nigdy nie poznała swoich rodziców. Jest niema, co oznacza, że automatycznie skazywana na bycie gorszą. W świecie, w którym żeby coś osiągnąć, trzeba przepychać się łokciami, jest skazana na życie z miesiąca na miesiąc i usługiwanie bardziej przebojowym ludziom. Elisa ma jednak coś, czego inni nie mają: ogromną empatię i jeszcze większą wyobraźnię. Cechy te przydadzą jej się w laboratorium rządowym, w którym pracuje jako sprzątaczka, a w którym spotyka pewnego dnia uwięzionego przez wojsko stwora rodem z hollywoodzkich horrorów. Gdy jednak zaczyna mu się przyglądać i go poznawać, uświadamia sobie, że to nie żadna bestia, lecz wrażliwa i krucha istota, która została już w dniu urodzenia skazana na życie w cierpieniu w świecie ludzi.

Zwiastun:

"Czwarta władza"
Scenariusz: Liz Hannah, Josh Singer
Reżyseria: Steven Spielberg
Gatunek: Dramat
Produkcja: USA
Premiera światowa: 22 grudnia 2017
W rolach głównych: Meryl Streep (Kay Graham), Tom Hanks (Ben Bradlee)
Opis: Dwoje wydawców dziennika „The Washington Post” Katherine Graham (Meryl Streep) i Ben Bradlee (Tom Hanks) staje na czele bezprecedensowego starcia amerykańskiej prasy z najwyższymi władzami, walcząc o prawo do ujawnienia szokujących tajemnic, przez cztery dekady ukrywanych przez najwyższe władze USA.

Zwiastun:

"Pomiędzy słowami"
Scenariusz i reżyseria: Urszula Antoniak
Gatunek: Dramat
Produkcja: Holandia, Niemcy, Polska
Premiera światowa: 22 września 2017
W rolach głównych: Jakub Gierszał (Michael), Andrzej Chyra (Stanisław)
Opis: Michael, 28-letni prawnik z Berlina, w niczym nie różni się od swojego szefa i przyjaciela, 34-letniego Franza. W piątek rano Michael przestaje mówić po niemiecku i staje się Polakiem – Michałem. W życiu Michała zachodzą zmiany, gdy spotyka się ze swoim nigdy nie widzianym ojcem – Stanisławem. Stanisław wkracza do świata syna bardziej jako symbol Ojca niż prawdziwy ojciec. Jest ostatnią więzią łączącą Michaela z Polską – krajem, z którym świadomie zerwał kontakt. Obaj są sobie właściwie obcy. Mężczyźni spędzą ze sobą weekend, co odciśnie silne emocjonalne piętno na Michaelu, który zda sobie sprawę ze swego wyobcowania.

Zwiastun:

"Żona czy mąż?"
Reżyseria: Simone Godano
Gatunek: Komedia
Produkcja: Włochy
Premiera światowa: 12 kwietnia 2017
W rolach głównych: Kasia Smutniak Sonia), Pierfrancesco Favino (Andrea)
Opis: W wyniku niewiarygodnego eksperymentu Andrea (Pierfrancesco Favino), utalentowany neurochirurg, i jego żona Sofia (Kasia Smutniak), ambitna prezenterka telewizyjna, zamieniają się ciałami. Od teraz muszą prowadzić życie swojej drugiej połówki. Nowa sytuacja sprawi, że nie tylko lepiej poznają szczegóły z codziennej egzystencji małżonka, ale będą mogli również inaczej spojrzeć na swój związek. Czy niespodziewana zamiana ról to uratuje ich związek? A może zakochają się na nowo?

Zwiastun:

22 lutego
"Kobiety mafii"
Scenariusz i reżyseria: Patryk Vega
Gatunek: Akcja
Produkcja: Polska
Premiera światowa: 22 lutego 2018
W rolach głównych: Olga Bołądź (Bela), Agnieszka Dygant (Niania), Aleksandra Popławska (Siekiera), Katarzyna Warnke (Anka), Julia Wieniawa-Narkiewicz (Futro), Janusz Chabior, Sebastian Fabijański (Cień), Bogusław L:inda (Padrino), Olaf Lubaszenko, Tomasz Oświeciński (Milimetr), Sobota, Piotr Stramowski (Żywy)
Opis: Po brawurowej akcji policyjnej funkcjonariuszka Bela (Olga Bołądź) zostaje wyrzucona z policji. ABW składa jej propozycję „nie do odrzucenia”. Kobieta przechodzi specjalistyczne szkolenie pod okiem FBI i zostaje operatorem w Wydziale S – oficerem pracującym pod przykryciem, który zostaje umieszczony w grupie przestępczej. Jej misją w roli tajniaczki jest rozpracowanie szlaku przemytu narkotyków przez Grupę Mokotowską sterowaną przez Padrino (Bogusław Linda) – bossa stołecznego półświatka, dla którego ponad wszelką władzą i pieniędzmi najważniejsza jest córka o ksywie Futro (Julia Wieniawa). By zrealizować cel, Bela musi wkupić się w łaski zaufanych ludzi z zarządu mafii: Żywego (Piotr Stramowski), Milimetra (Tomasz Oświeciński), Cienia (Sebastian Fabijański) i Siekiery (Aleksandra Popławska). Podszywając się pod prostytutkę, oficer ABW zostaje kochanką Cienia. Misternie przemyślany plan komplikuje się, gdy w toku nieprzewidzianych zdarzeń w całą intrygę zostaje wmieszana Anka (Katarzyna Warnke) – żona Cienia, manipulowana przez tajemniczą Nianię (Agnieszka Dygant). Wkrótce losy pięciu kobiet przecinają się w punkcie bez odwrotu, a wydarzenia z ich udziałem wstrząsają przestępczą mapą Warszawy.

Zwiastun:

23 lutego
"W ułamku sekundy"
Scenariusz i reżyseria: Fatih Akin
Gatunek: Dramat
Produkcja: Francja, Niemcy
Premiera światowa: 26 maja 2017
W roli głównej: Diane Kruger (Katja Sekerci)
Opis: W ułamku sekundy życie Katji eksploduje i rozpada się bezpowrotnie, gdy jej mąż i kilkuletni synek giną w zamachu bombowym. Przyjaciele i rodzina w trakcie żałoby próbują podtrzymać kobietę na duchu i zapewniają, że sprawcom zostanie wymierzona sprawiedliwość. Jednak z czasem, gdy policja zaczyna podejrzewać o udział w zamachu dwoje młodych neonazistów, w Katji narasta potrzeba osobistej zemsty na ludziach, którzy odebrali jej tych, których kochała.

Zwiastun:

*****

Ponadto, chciałabym Wam przedstawić najnowszy serial Netflixa - "Modyfikowany węgiel" (ang. nazwa brzmi o wieeeeele lepiej)

Twórca: Laeta Kalogridis
Gatunek: Sci-Fi
Na podstawie powieści Richarda K. Morgana - "Modyfikowany węgiel"Premiera: 2 lutego 2018
W roli głównej: Joel Kinnaman (Takeshi Kovacs)
Opis: "Altered Carbon", na podstawie klasycznej powieści cyberpunkowej autorstwa Richarda K. Morgana, to intrygująca opowieść o miłości, seksie, morderstwie i zdradzie, rozgrywająca się w przyszłości, którą od naszych czasów dzieli ponad 300 lat. Nowe technologie przekształciły społeczeństwo: świadomość można zapisać i przechowywać w postaci cyfrowej, ludzkie ciała są wymienne, a śmierć nie jest już końcem istnienia. Takeshi Kovacs jest jedynym ocalałym żołnierzem elitarnej międzygalaktycznej jednostki, rozbitej w trakcie powstania przeciwko nowemu porządkowi. Jego umysł został uwięziony w lodzie na długie stulecia – do momentu gdy niewyobrażalnie bogaty i długowieczny Laurens Bancroft zaoferował mu szansę na powtórne życie. W zamian Takeshi musi podjąć się śledztwa w sprawie morderstwa... samego Bancrofta.

Zwiastun:


Muszę przyznać, że pod względem premier luty jest naprawdę świetny! Oczywiście w kinach pojawi się ostatnia część "Pięćdziesięciu twarzy Greya", ale akurat na ten film raczej się nie wybiorę ;) Wypatrzyliście coś dla siebie? 😉
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.