15 lutego 2018

Walentynkowy top: 14 książek o miłości


Wczorajsza data, 14 lutego, zapisała się już na stałe w kulturze jako Święto Zakochanych. Wszędzie pełno serduszek, czekoladek, balonów i innych atrybutów, które podkreślają wyjątkowość tego dnia. Dlatego właśnie dzisiaj, z małym poślizgiem, chciałabym Was zaprosić na subiektywny ranking 14 historii miłosnych 😊 Każda z przedstawionych historii ma w sobie coś ujmującego, co sprawiło, że zapisały się w mojej pamięci, a kolejność jest totalnie przypadkowa 😁


  • Klasyka 

Cecelia Ahern - "PS. Kocham Cię"
Lucy Maud Montgomery - seria Ania z Zielonego Wzgórza
Jane Austen - "Duma i uprzedzenie"

Wszystkie trzy tytuły to klasyka gatunku, a każda z opowiedzianych historii jest cudowna! „P.S. Kocham Cię” wzbudza chyba najwięcej emocji z wymienionych powieści. To od niej zaczęłam przygodę z twórczością Cecelii Ahern i nadal uważam, że jest to najlepsza książka w dorobku tej autorki. Historia Holly i Gerry’ego poruszyła mnie dogłębnie, ale również podniosła na duchu. 
„Ania z Zielonego Wzgórza” i kolejne tomy o rezolutnej Ani Shirley pokazują jak przewrotne mogą być uczucia. Z zapartym tchem śledziłam losy szalonego rudzielca oraz Gilberta, który początkowo nie wzbudzał mojej sympatii 😉 Jednak jak widać miłość nie zawsze wkracza w nasze życie z przytupem, lecz przychodzi pod postacią przyjaźni, która z czasem wydaje się być niewystarczająca. Cudowna historia, wspaniali bohaterowie <3 
Zaś „Duma i uprzedzenie” Jane Austen to prawdziwa perełka, bo któż by nie chciał mieć takiego pana Darcy’ego, który zawsze jest gotowy do pomocy? Mimo, że powieść została wydana ponad 200 lat temu, to opisy rodzącego się uczucia nadal przywołują uśmiech na niejednej twarzy 😊 Historia Elizabeth i pana Darcy’ego wyprzedziła swoją epokę i mimo, że losy bohaterów znam na pamięć, to co jakiś czas lubię sięgnąć po tę książkę. Nie dość, że czyta się ją z przyjemnością, to humor i ironia w niej zawarte dodają smaczku 😉


  • Zagraniczne:

Jojo Moyes - "Zanim się pojawiłeś"
Brittainy C. Cherry - "Kochając pana Danielsa"
Richard Paul Evans - "Obietnica pod jemiołą"

Miłość nieustannie króluje w literaturze, a ja uwielbiam tego typu historie, dlatego nie mogłam przejść obojętnie obok „Zanim się pojawiłeś” Jojo Moyes, która podbiła moje serce. Początek średnio zachęcający, jednak im dłużej czytałam, tym bardziej przywiązywałam się do głównych bohaterów, a uczucie, które ich połączyło jest wyjątkowe. Moyes pokazała, że do miłości trzeba dorosnąć i nawet jeżeli kogoś się kocha ponad życie, to czasami trzeba pogodzić się z decyzją ukochanej osoby. Wzruszająca historia, która sprawiła, że w moich oczach pojawiły się łzy. 
Podobnie było w przypadku „Kochając pana Danielsa”. Powieść od samego początku zbierała pozytywne opinie. Podchodziłam do niej jak pies do jeża, ale już na wstępie poddałam się urokowi Pana Danielsa. Nie przypominam sobie, by jakakolwiek powieść dostarczyła mi tak wielu skrajnych emocji jak ta opowiadająca losy Ashlyn i Daniela. Jak wiadomo serce nie sługa, co udowodniła Brittainy C. Cherry. Zakazana miłość uczennicy i nauczyciela podbiła serca (również moje). Mimo, że chwilami przeżywała deja vu, to ta historia zapisała się na stałe wśród moich ulubieńców.
Chyba nie byłabym sobą, gdybym w rankingu nie umieściła którejś z powieści Richarda Paula Evansa. Tym razem wybór padł na „Obietnicę pod jemiołą”. Mimo, że wątek romantyczny jest tutaj najbardziej wyeksponowany, to wybrałam tę książkę również dlatego, że zostało w niej pokazane jak ważne jest wybaczanie błędów osobie, którą się kocha. Nikt nie jest nieomylny (chociaż niektórzy sądzą inaczej), dlatego umiejętność przyznania się do pomyłki i możliwość przebaczenia odgrywa bardzo ważną rolę w miłości.


  • Miłość wg Sparksa:

Nicholas Sparks - "Pamiętnik"
Nicholas Sparks - "Jesienna miłość"
Nicholas Sparks - "I wciąż ją kocham"

Wiele jest książek o miłości, jednak są tacy, którzy potrafią o niej pisać tak, że nie sposób oderwać się od powieści. Takim autorem jest Nicholas Sparks. Aż dziwne, że mężczyzna ubrać w słowa uczucia! Co prawda autor ma lepsze i gorsze powieści, jednak „Pamiętnik”, „Jesienna miłość” oraz „I wciąż ją kocham” opowiadają historie, które trafiają proste w serca czytelniczek. Każda para ma coś w sobie, jednak to bezinteresowna miłość, która połączyła Allie i Noaha, przemówiła do mnie najbardziej. Mimo, że chwilami ckliwa, to niezwykle ujmująca.


  • Miłość w rodzimych powieściach:



 Jednak nie samą literaturą zagraniczną człowiek żyje, bo polscy pisarze również potrafią pisać o uczuciach. Przykładem jest Anna Dąbrowska, która w „W rytmie passady” pokazała nie tylko miłość do tańca, ale również siłę prawdziwego uczucia, które potrafi wywrócić uporządkowane życie do góry nogami. W podobny sposób więź łączącą głównych bohaterów opisały Justyna Bednarek i Jagna Kaczanowska w „Ogrodzie Zuzanny”, który ujmuje subtelną historią rodzącej się na nowo miłości. Tymczasem Beata Majewska (vel. Augusta Docher/ Beata Głąb) w „Konkursie na żonę” oraz „Bilecie do szczęścia”  i Natalia Sońska w „Obudź się, Kopciuszku” pokazały, że nawet najbardziej zatwardziałe serce nie jest w stanie oprzeć się potędze, jaką jest miłość. Zarówno Hugo z książek Majewskiej, jak i Alicja z powieści Sońskiej powoli otwierają się na uczucie. Obserwowanie tego zjawiska było czymś wspaniałym!

*****

Powieści o miłości jest mnóstwo - jaka jest Wasza ulubiona? :)
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.