18 marca 2018

Natasza Socha - "Troje na huśtawce"


Mówi się, że miłość nie zna granic, a wiek to jedynie liczba, która nie ma najmniejszego znaczenia. Co prawda model związku starszy mężczyzna – młodsza kobieta jest znany od dawna i nikt nie zwraca na to uwagi, to w przypadku, gdy to partnerka jest dojrzalsza i starsza o kilkanaście lat, wiele osób postrzega to krytycznie jako coś karygodnego, wręcz niemoralnego. Właśnie z taką sytuacją musi zmierzyć się Koralia, która po rozwodzie z mężem związała się z Tytusem, który jest 18 lat młodszy. Jakby tego było mało, młody mężczyzna to syn jej najlepszej przyjaciółki Aurelii.. Koralia staje przed dylematem – co jest ważniejsze – przyjaźń czy miłość? Jak osoby z jej otoczenia zareagują na taką nowinę?

Natasza Socha to polska autorka, dziennikarka i współtwórczyni bloga chilifiga.pl. Jej życie to nieustanne podróże pomiędzy Poznaniem a małą wsią w Niemczech, gdzie stara się odnaleźć inspiracje do swoich powieści. Zadebiutowała „Macochą” i do tej pory wydała 21 powieści, w tym  m.in. cykl dla dzieci o Zuli.

Jeżeli przyjmiemy, że nasze życie jest windą, to wszystko można sobie bardzo prosto wytłumaczyć. Opuściłam piętro z napisem małżeństwo i znowu jadę w górę. Właśnie wysiadłam na poziomie romans z młodszym.

Uwielbiam historie Nataszy Sochy, dlatego gdy zobaczyłam w zapowiedziach „Troje na huśtawce” wiedziałam, że muszę mieć tę książkę, zwłaszcza, że poruszany temat nadal uważany jest jako swoiste tabu. Nie trafiłam na pozycję, której fabuła skupiałaby się na relacji damsko-męskiej, w której to kobieta jest znacznie starsza od partnera. Natasza Socha zrobiła jeszcze jeden krok do przodu – ukochanym głównej bohaterki jest syn jej najlepszej przyjaciółki, którym się opiekowała w dzieciństwie. Od samego początku miałam w głowie myśl, że więź łącząca Koralię i Tytusa nie jest do końca normalna, lecz perwersyjna. Szokuje, ale skłania również do refleksji. Z niecierpliwością czekałam na koniec, by dowiedzieć się kogo wybrała kobieta. Autorka po raz kolejny mnie zaskoczyła, tym razem otwartym zakończeniem i niejako zmusiła czytelnika, by to on sobie dopowiedział dalsze losy bohaterów. Muszę przyznać, że trochę główkowałam nad rozwiązaniem, ale żadne z nich nie okazało się satysfakcjonujące.  

Również forma powieści odbiega od tego, do czego przyzwyczaiła nas Socha, gdyż mamy do czynienia z pamiętnikiem głównej bohaterki. Czytelnik dzięki narracji pierwszoosobowej poznaje najskrytsze myśli Koralii, jej rozterki i wewnętrzne rozdarcie. Wszystko to opisane prostym, lekkim językiem, dzięki czemu powieść czyta się bardzo szybko. Jedynym utrudnieniem jest brak chronologii w wpisach głównej bohaterki, która „skacze” od jednego wydarzenia w przeszłości do tego, które dopiero co miało miejsce, przez co łatwo stracić wątek. Sama pogubiłam się kilkakrotnie na początku, jednak gdy już przyzwyczaiłam się do takiej formy, poznawanie losów bohaterów było o wiele łatwiejsze.

Sami bohaterowie są dość barwni. Koralia – kobieta, która dzięki uczuciu Tytusa budzi się do życia po długim czasie pozostawania w otępieniu po rozwodzie. Brakuje jej pewności siebie, nie wierzy w to, że po 40-stce może się jeszcze komuś spodobać i zakochać. Aurelia to jej jedyna przyjaciółka, którą zna od dzieciństwa i robiła wszystko, byleby być częścią jej życia. Podobała się jej barwność, przebojowość i nonszalancja kobiety, która zawsze kroczyła własnymi ścieżkami, nawet wtedy, gdy życie dawało jej w kość. Tytus to syn Aurelii, który połowę dzieciństwa spędził z Koralią. Wiedzą o sobie praktycznie wszystko, gdyż to do tej kobiety przychodził Tytus z problemami, a tylko on potrafił rozśmieszyć ją gdy zmagała się z rozwodem. Spokojny, miły, uśmiechnięty – całkowite przeciwieństwo swojej szalonej matki. I o ile Tytus wzbudzał moją sympatię, tak obie kobiety zdecydowanie nie. 

Podsumowanie: „Troje na huśtawce” to historia o przyjaźni i rodzącym się uczuciu, które nie powinno zaistnieć. Trzeba przyznać, że pomysł na fabułę świetny, jednak trochę gorzej z wykonaniem. Lektura mi się dłużyła, jedynie pod koniec nabrała tempa, dzięki czemu czytało się odrobinę lepiej. Jestem trochę zawiedziona, bo nastawiałam się na kawał świetnej książki, jednak czegoś mi w niej zabrakło. Mimo to, nadal jestem fanką pióra Nataszy Sochy i z chęcią przeczytam kolejne jej powieści. 

Autor: Natasza Socha
Tytuł: "Troje na huśtawce"
Liczba stron: 352
Premiera: 31 stycznia 2018
Wydawca: Edipresse Książki

Troje na huśtawce [Natasza Socha]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE







Bardzo dziękuję Wydawnictwu Edipresse Książki za możliwość przeczytania niniejszej powieści :)


Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.