5 kwietnia 2018

Izabela Szylko - "Szpilki za milion"


Jacek Sparowski to człowiek o gołębim sercu, który nigdy nie odmówił pomocy. Życie obeszło się z nim dość brutalnie – najpierw zginęli jego rodzice, potem okradła go żona i chcąc zapewnić sobie środki do życia wyjechał do Wielkiej Brytanii do pracy. Po kilku latach wraca do ojczyzny, gdzie chce zacząć na nowo. Tym razem los daje mu szansę na odegranie się na byłej, która obecnie jest znaną celebrytką i występuje pod pseudonimem Lola Marini. Kobieta po raz kolejny knuje plan, dzięki któremu na jej koncie pojawi się okrągła sumka, a podejrzenie padnie na niewinnych ludzi. Czy Jackowi uda się przeszkodzić Loli w realizacji niecnego planu?

Izabela Szylko to polska reżyserka, producentka, dziennikarka i pisarka. Od lat związana z mass mediami – pracowała dla miesięcznika „Kino”, a także w programie „Ekspres Reporterów”. Jej debiut „Madonna z hiacyntem” zdobył wyróżnienie w konkursie zorganizowanym przez czasopismo „Detektyw”. 

Lubię komedie z wątkiem kryminalnym, które nie dość, że bawią, to dostarczają sporej dawki akcji. W związku z tym nie wzbraniałam się długo przed tym tytułem, zwłaszcza, że polecały go dwie blogerki – Paula z Rude Recenzuje oraz Wiola z Subiektywnie o Książkach. Wiedziałam, że to pewniak i nie pomyliłam się. Akcja pędzi jak szalona, a wątek kryminalny został naprawdę dobrze przemyślany i poprowadzony. W „Szpilkach za milion” trup nie ścieli się gęsto, nie ma morza krwi, mimo to historia wciąga od pierwszej strony. Muszę przyznać, że dałam się zwieść pozorom. Patrząc na różową okładkę byłam przekonana, że będzie to cukierkowa historia jakich wiele, tymczasem ku mojemu zdziwieniu głównym bohaterem okazał się nie kto inny jak Jacek Sparowski. Narracja w pierwszej i trzeciej osobie daje wgląd do całokształtu „przedsięwzięcia” i pozwala lepiej poznać bohaterów. 

Z pewnością powieść nie czytałoby się tak dobrze, gdyby nie lekkie pióro Izabeli Szylko. Widać, że autorka doskonale odnalazła się zarówno w tej formie, jak i w gatunku. Wszystko znajduje się na właściwym miejscu, żaden opis czy dialog nie są przypadkowe, podobnie jak kreacje poszczególnych bohaterów. Dawno nie spotkałam się z tak barwnym korowodem postaci. Jacek Sparowski – fajtłapa, którego życie dość srogo doświadczyło i Józefina Żbik – emerytowana psycholog policyjna, na co dzień spokojna pani domu, stworzyli przebojowy duet, który chwilami przypominał mi Pinky’ego i Mózg. Jednak wisienką na torcie jest kreacja Loli Marini, wyrachowanej celebrytki, istnej femme fatale, która wykorzysta każdą nadarzającą się okazję na zyskanie sławy i powiększenie zasobności swojego konta. Tak wyrazistej bohaterki dawno już nie spotkałam i mimo, że jest ona czarnym charakterem, to jej kreacja wywiera największe wrażenie.

Podsumowanie: „Szpilki za milion” to świetna komedia kryminalna, przy której uśmiech nie schodzi z ust. Dynamiczna fabuła, barwni bohaterowie i humor sprawiły, że powieść czyta się jednym tchem i ani się obejrzycie, a dotrzecie do zakończenia. Jeżeli szukacie czegoś na poprawę humoru, to gorąco polecam tę książkę. Jestem przekonana, że podobnie jak ja się nie zawiedziecie 😊

Autor: Izabela Szylko
Tytuł: "Szpilki za milion"
Liczba stron: 352
Premiera: 15 lutego 2018
Wydawca: Burda Książki










Bardzo dziękuję Wydawnictwu Burda Książki za możliwość przeczytania niniejszej powieści :)

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.