22 maja 2018

Ewa Zdunek - Mediatorka


By zostać mediatorem trzeba mieć to „COŚ”, co zapewni otwarty umysł przy zażegnywanie problemów i kłótni obcych ludzi. Osoba taka nie może pozwoli, by sprawy, którymi zajmuje się w pracy rzutowały na jej życie prywatne. Cóż, łatwo się mówi, trudniej wykonać, o czym przekonuje się Marta Kołodziej. Na co dzień świetnie sobie radzi w kontaktach międzyludzkich, pomogła w niejednej sprawie, a sędziowie chcąc uniknąć konieczności przeprowadzenia rozprawy przekazują się jej numer. W niedoli towarzyszy jej przyjaciółka Elżbieta, zwana Betką, która oprócz z upierdliwymi klientami, boryka się z licznymi zawodami miłosnymi. Wszystko idzie dobrze, aż do chwili, kiedy zapada wyrok w sprawie o rozwód Marty z Cezarym. Moment ten zapoczątkuje serię wydarzeń, które raz na zawsze wywrócą w miarę spokojne i dostatnie życie mediatorki do góry nogami. Mimo, iż na co dzień kobieta pomaga innym w znalezieniu „złotego środka”, w jej przypadku to nie działa. Do czego posunie się były mąż i jej matka? Czy praca pomoże jej zapomnieć o problemach w życiu osobistym?

Ewa Zdunek to mediatorka, którą na co dzień można zobaczyć na korytarzach Sądu Rejonowego dla m. st. Warszawy (może kiedyś spotkam, kto wie! 😁), jednak to pisanie jest jej największą pasją. Zadebiutowała w 2015 roku powieścią Z pamiętnika samotnej wróżki.

Sięgając po tę książkę nie zdawałam sobie sprawy, że autorka jest mediatorką. Odkrycie to sprawiło, że jeszcze bardziej zapragnęłam poznać losy Marty Kołodziej, ponieważ domyślałam się, że Ewa Zdunek przemyci na karty powieści wiele sytuacji z życia wziętych. Nie pomyliłam się. Autorka zaprezentowała szerokie spektrum spraw, z którymi w trakcie pracy może zetknąć się mediator. Tak jak myślałam, najwięcej jest tych dotyczących kwestii rodzinnych. Autorka wiernie odzwierciedliła pracę mediatora, co w tym przypadku jest ogromnym plusem. W powieściach, czy nawet w prawdziwym życiu dość często zapomina się o istnieniu takiej profesji, chociaż za sprawą zmian w prawie zaczyna ona odgrywać coraz większą rolę. W większości książek prym wiodą nieustępliwi prokuratorzy i adwokaci, dociekliwi komisarze/detektywi, czy nawet dziennikarze, a gdzie w tym wszystkim miejsce dla mediatora?

Nie chciałam rozmawiać o swoich problemach, wolałam o cudzych. Bywa, że wydaje nam się, że jeśli nie będziemy przywoływać swoich demonów, to one znikną. Cudze zmartwienia pozwalają wyrobić w sobie przekonanie, że inni mają gorzej, trudniej. Oszukujemy się, że to im należy pomóc przede wszystkim, odsuwając nieprzyjemny moment konfrontacji z własnymi troskami.

Fabułę można byłoby podzielić na dwie części: sprawy zawodowe i życie prywatne Marty. O ile sprawy, w których mediowała były interesujące i realistyczne, tak historia życia mediatorki wydawała mi się delikatnie przekombinowana. Początkowo faktycznie wciągnęłam się, jednak im dłużej zagłębiałam się w to, tym trudniej było mi współczuć czy żywić inne pozytywne uczucia względem Marty. 

Podobnie było z samą kreacją głównej bohaterki. Na początku bardzo ją polubiłam, starałam się wczuć w rolę samotnej matki, która zmaga się z trudami życia rodzinnego, bezwzględną rodzicielką i niejednokrotnie trudnymi klientami. Jednak z czasem przychodziło mi to coraz trudniej, a w połowie zaczęła mnie najzwyczajniej w świecie irytować. Postacią, którą chyba nie da się nie lubić, jest z pewnością Zbyszek, przyjaciel Marty i Betki, pracujący jako kominiarz, pechowiec jakich mało, ale trzeba przyznać, że dzięki temu czytelnik się nie nudzi. Poza nimi żadna inna postać nie wyróżnia się w powieści. Niektórzy mają swoje pięć minut, inni są po prostu nijacy.

Podsumowanie: Ewa Zdunek za sprawą najnowszej powieści wypełniła lukę w literaturze opowiadającej o prawniczych profesjach. Czyta się szybko, same sprawy i mediacje są bardzo interesujące, gorzej z wątkiem życia prywatnego Marty. Liczyłam chyba zgoła na coś innego, jednak nie mogę powiedzieć, że jestem całkowicie rozczarowana. Historia pokazuje jak wymagająca jest rola mediatora, co znalazłam potwierdzenie w rzeczywistości. Czy sięgnę po kolejną część? Nie mówię nie!

Autor: Ewa Zdunek
Tytuł: Mediatorka
Cykl: Mediatorka, #1
Liczba stron: 315
Premiera: 4 kwietnia 2018
Wydawca: Wydawnictwo W.A.B.

Mediatorka [Ewa Zdunek]  - KLIKAJ I SłUCHAJ ONLINE





Cykl Mediatorka:
Mediatorka | ???

Dziękuję Wydawnictwu W.A.B. za możliwość przeczytania powieści :)

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.