13 czerwca 2018

Mario Giordano - Ciotka Poldi i sycylijskie lwy


W dniu sześćdziesiątych urodzin Isolde Oberreider podejmuje decyzję, która odmienia jej życie – przenosi się na słoneczną Sycylię, gdzie zamierza się zapić na śmierć. W realizacji tego zadania przeszkadza jej niespodziewane zniknięcie Valentino, który od czasu do czasu pomagał się w sprawunkach. Najgorsze przewidywania Poldi się sprawdzają, gdyż pewnego dnia na plaży dostrzega jego ciało. Niemka postanawia rozwiązać zagadkową śmierć młodego Włocha. Czy odkryje, dlaczego zginął Valentino?

Mario Giordano to niemiecki pisarz, syn włoskich imigrantów. Na swoim koncie ma książki o tematyce socjologicznej (1000 Feelings of Which There Are No Names), thrillery, powieści dla młodzieży i dzieci, a także scenariusze filmowe. Ciotka Poldi i sycylijskie lwy to pierwsza książka tego autora przetłumaczona na język angielski. 

Każdy, kto chociażby od czasu do czasu zagląda na mojego bloga wie, że przepadam za komediami kryminalnymi, dlatego gdy w dostrzegłam tę książkę wiedziałam, że muszę ją przeczytać. Bawarka rozwiązująca zagadkowe zabójstwo w Torre Archirafi? To może być coś! Już po pierwszych kilkunastu stronach doszłam do wniosku, że chyba miałam odrobinę za duże oczekiwania względem tej książki. Śledztwo w sprawie zabójstwa Valentino zajmowało znacznie mniejszą część niż opisy Sycylii, zwyczajów ich mieszkańców, czy typowych dla nich jedzenia, co prawdopodobnie by się czytało z zaciekawieniem, gdyby nie ten styl pisania… Nie dość, że w powieści przewijało się mnóstwo włoskich zwrotów, czy nazw potraw, które nie zostały przetłumaczone, to dodatkowo przez długi czas nie potrafiłam odnaleźć się w narracji prowadzonej przez siostrzeńca Poldi, a najbardziej irytowały mnie uwagi, które wtrącał do opowiadanej historii. Wydaje mi się, że znacznie lepszym zabiegiem byłoby oddanie głosu głównej bohaterce, która dodałabym opowieści więcej dramatyzmu, ekspresji i pikanterii. Ponadto, zabrakło mi elementu zaskoczenia, ponieważ już w połowie powieści wytypowałam zabójcę i jak się okazało, wcale się nie pomyliłam. Co prawda nie znałam jego pobudek, ale dość szybko połapałam się kto za tym stoi.

Największą zaletą powieści jest niewątpliwie kreacja Poldi. Charakterna Niemka, która nie boi się zaklnąć, czy upić prosecco stanowi niezmiennie barwną postać. Dawno nie miałam do czynienia z tak osobliwą bohaterką. Całkowicie łamie schemat typowego Niemca, który słynie z porządku i punktualnością. Domyślałam się, że historie opowiadane przez nią są ubarwiane, jednak byłam ciekawa jak potoczą się losy Poldi i commissario Montany. Inni bohaterowie zostali jedynie delikatnie nakreśleni, dlatego trudno powiedzieć cokolwiek o nich.

Podsumowanie: Ciotka Poldi i sycylijskie lwy to lekki, chwilami zabawny kryminał, który zabiera czytelnika na słoneczną Sycylię i wprowadza w tajniki tamtejszej kultury, natomiast główna bohaterka skradnie Wasze serca bezpośredniością. Jeżeli pragniecie przenieść się oczami wyobraźni do miejsca u podnóża Etny i nie obawiacie się towarzystwa ekscentrycznej Niemki, to ta pozycja jest dla Was 😊

Autor: Mario Giordano
Tytuł: Ciotka Poldi i sycylijskie lwy
Tytuł oryginału: Tante Poldi und die sizilianischen Löwen
Tłumaczenie: Agnieszka Hofmann
Cykl: Ciotka Poldi, #1
Liczba stron: 400
Premiera: 12 września 2017
Wydawca: Initium
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.