17 czerwca 2019

I.M. Darkss - Gwiazdy nadziei


Ostatnie lata nie oszczędzały Amary. Po czasie spędzonym w szkołach z internatem wraca do rodzinnego domu, gdzie jest traktowana przez rodziców i siostrę jak czarna owca. Jednak do nie dla nich wróciła, lecz dla niego – Jaksa, mężczyzny idealnego, w którym zakochała się od pierwszego wejrzenia. I mimo, że on nie szuka poważnych związków, nie potrafi zaufać kobiecie, Amara podejmuje grę, w której na szali znajduje się jej szczęście. Czy wygra tę rozgrywkę?

Pod pseudonimem I.M. Darkss kryje się nasza rodzima autorka pochodząca z Warmii. Romantyczka, która zadebiutowała na polskim rynku wydawniczym w 2016 r. powieścią Światło w mroku. Niektóre swoje prace publikuje w Internecie, dzięki czemu zjednała sobie wielu czytelników. Gwiazdy nadziei to jej druga powieść.

Nie będę owijać w bawełnę. Lubię powieści z gatunku New Adult. Nie są może odkrywcze, ale mają w  sobie to coś, dzięki czemu pochłaniam je w okamgnieniu. Podobnie było z Gwiazdami nadziei. Początek był dla mnie dość dużą zagadką, nie wiedziałam czego się spodziewać, jednak im dłużej czytałam, tym bardziej dostrzegałam, że prosta i do bólu przewidywalna historia miłości Amary i Jaksa stanowi jedynie przykrywkę dla wielu innych problemów, z którymi zmagali się główni bohaterowie, jak np. brak zrozumienia czy akceptacji ze strony rodziny, a także demony przeszłości, które nie dawały o sobie zapomnieć. Cała fabuła skupiona jest na ukazaniu rozwijającej się więzi między nimi, której towarzyszą często głębokie przemyślenia głównej bohaterki, z perspektywy której poznajemy historię. Czasami przewijają się zabawne sytuacje, jak również sceny namiętności, jednak miałam wrażenie, że autorka chwilami chciała za dużo ukazać w jednym momencie i najzwyczajniej w świecie przesadzała, czym sprawiała, że fragment, który mógł mieć istotne znaczenie stawał się po prostu męczący. Znaczące okażą się również wątki dotyczące przeszłości Amary i Jaksa, które, tak jak przewidziałam, finalnie stworzyły spójną całość.

Kreacje bohaterów są nietuzinkowe, złożone, trudno je zaszufladkować. Amara imponuje walecznością i siłą, chociaż zdarzały się takie chwile, że czytając jej przemyślenia miałam wrażenie, że sama nie wie czego chce, nikt jej nie rozumie i nadto się nad sobą użala. Natomiast kreacja Jaksa od samego początku owiana jest tajemnicą i mrokiem, trudno ją rozgryźć. W jednej chwili jawi się jako pewny siebie, zabawny i zadziorny mężczyzna, który w kilka sekund potrafi otoczyć się murem nie do przebicia. 

Jednym z nielicznych minusów, który chwilami dawał mi się we znaki, jest styl autorki. Niekiedy dialogi były dość płytkie, nic nie wnosiły do historii i wydawały się po prostu sztuczne, podobnie jak przemyślenia Amary, które były opisane w tak patetyczny sposób, że nie sposób uwierzyć, że ktoś posługuje się na co dzień takimi sformułowaniami. 

Podsumowanie: Historia Amary i Jaksa z całą pewnością przypadnie do gustu osobom, które lubują się w gatunku New Adult. Niebanalna fabuła, traumatyczna przeszłość głównych bohaterów, która rzuca cień na ich obecne wybory życiowe, a także ich kreacje, które jednych zachwycą, a drugich znużą. Moim zdaniem to dobra powieść, jednak historia momentami tak przesłodzona, że nawet ja, niepoprawna romantyczka, miałam już dość. Niemniej ci, którzy lubią komedie romantyczne i nietuzinkowe historie powinni dać jej szansę 

Autor: I.M. Darkss
Tytuł: Gwiazdy nadziei
Liczba stron: 464
Premiera: 2 kwietnia 2019
Wydawca: Zysk i S-ka

Gwiazdy nadziei [I.M. Darkss]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.