16 marca 2020

Aleksandra Kaptur - Arkada

Błogi czas lenistwa dla uczniów się kończy. Emily, Magda, Michael i Wiktor wracają do szkoły, gdzie spotyka ich mała niespodzianka. Do ich klasy dołącza Anastazja, której nie da się nie zauważyć. Jej niecodziennie zachowanie oraz ubiór sprawiają, że większość uczniów podchodzi do niej z dystansem. Jak się okazuje słusznie, o czym przekonuje się czwórka znajomych, kiedy wraz z nową przenoszą się do innej krainy Arkady, gdzie tajemnicza dziewczyna pokazuje swoje prawdziwe oblicze. Los stawia przed grupką nastolatków prawdziwe wyzwanie – muszą przetrwać w kraju objętym wojną, gdzie z każdej strony czai się na nich niebezpieczeństwo.. Czy sprostają temu?

Aleksandra Kaptur to 17-letnia uczennica I LO im. Jana Kasprowicza w Raciborzu, która dopiero stawia pierwsze kroki na rynku wydawniczym. Arkada to jej debiut literacki, a zarazem początek trylogii.

Ostatnio mam szczęście do sięgania po debiuty młodych polskich autorów. Rozpoczynając tę książkę spodziewałam się lekkiej, niezobowiązującej młodzieżówki i nie zawiodłam się. Aleksandra Kaptur przy pomocy swojego lekkiego pióra wprowadziła czytelnika do Arkady. Trzeba przyznać, że mimo młodego wieku potrafi tworzyć niezwykle plastyczne opisy, które intrygują i sprawiają, że z łatwością można sobie wyobrazić tę krainę. To, co dla jednych będzie zaletą, a dla drugim wadą to to, że w powieści jest niewiele dialogów, większość treści zapełniają opisy, które o dziwo nie były nużące, a pozwalają czytelnikowi odnaleźć się w realiach panujących w Arkadzie. Nadto sama koncepcja na fabułę jest ciekawa, jednak mam wrażenie, że autorka nie do końca „wycisnęła” z tej powieści to, co najlepsze. Skupiła się na rzeczach, które ostatecznie nie odegrały żadnej znaczącej roli, a sprawiły, że budowane napięcie znikało jak za dotknięciem magicznej różdżki. 

Autorka poświęca dużą część powieści na przedstawienie przeszłości głównej bohaterki Anastazji, która z łatwością zjednuje sobie czytelnika. Wykreowana została na młodą, odpowiedzialną, tajemniczą i pewną siebie kobietę, która zdaje sobie doskonale sprawę z ciążącego na niej zadaniu. Pozostali – Emily, Magda, Michael i Wiktor – nie skrywają większych tajemnic, przedstawieni są jako przeciętni uczniowie gimnazjum, nie wyróżniający się na tle innych.

Podsumowanie: Arkada to dobry debiut literacki. Mimo dużej ilości opisów i braku stałej akcji lektura nie była nużąca. Wydaje mi się, że przyjęcie tego typu formy było celowym zabiegiem, gdyż sama powieść jest swoistym wstępem do właściwej akcji. Książkę zdecydowanie polecam młodszym czytelnikom oraz osobom, które poszukują lekkiej, niezobowiązującej lektury. Myślę, że się nie zawiodą.

Autor: Aleksandra Kaptur
Tytuł: Arkada
Liczba stron: 366
Premiera: 5 grudnia 2019
Wydawca: Novae Res

Recenzja powstała przy współpracy z portalem Bookhunter, gdzie również możecie przeczytać o tej książce [LINK]
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.