1 stycznia 2022

Podsumowanie 2021 i plan na 2022



Moi Drodzy!

Witajcie w 2022 roku :) Wszystkiego najlepszego w 2022 roku – wielu radości, spełnienia w życiu osobistym i zawodowym, wielu wspaniałych ludzi dookoła, a także niezapomnianych lektur :) 

Rok 2021 dobiegł końca. Dla mnie był to rok niezwykle trudny na wielu płaszczyznach – osobistej, zawodowej, jak również czytelniczej. Czasami miałam wrażenie, że dni, tygodnie przelatuje mi przez palce, a ja niestety nie mogłam nic z tym zrobić. Jednak były również dobre momenty – w październiku zaczęłam pracę, gdzie nieustannie uczę się czegoś nowego. Mimo, że nie jest łatwo, mam szansę na rozwój pod okiem osoby, którą niezwykle cenię. 

Przejdźmy jednak do podsumowania czytelniczego.
W 2021 roku przeczytałam 43 pozycji. Zważywszy na fakt, że zdarzały mi się tygodnie, kiedy nie miałam czasu ani ochoty sięgnąć po książkę, uważam, że wynik jest naprawdę dobry. Wśród przeczytanych książek są takie, które poruszają trudne tematy, jednak nie brakowało tych lekkich, takich moich guilty pleasure. Większość z nich przypadła mi do gustu, ale znalazły się również takie, które już od pierwszych stron nie rokowały najlepiej, a kryzys czytelniczy przełamałam wracając do dobrze znanej i lubianej przeze mnie serii Zbigniewa Nienackiego – Pana Samochodzika, którą poznałam dzięki mojej mamie. 

A teraz trochę statystyki:
Liczba przeczytanych książek: 43
Liczba przeczytanych stron: 14.012
Liczba rozpoczętych, niezakończonych książek: 5
Liczba książek autorów polskich/zagranicznych: 24/19

Top 3 książek (kolejność dowolna):

1. Swietłana Aleksijewicz – Czarnobylska modlitwa. Kronika przyszłości – pozycja, która wywarła na mnie w 2021 roku największe wrażenie. Czytałam ją prawie 2 miesiące – nie dlatego, że mi się nie podobała, ale dlatego, że chwilami ładunek emocjonalny mnie przerastał i musiałam odłożyć na kilka dni. Rewelacyjny reportaż, oddający głos mieszkańcom okolic Czarnobyla, osobom zaangażowanym w działania w trakcie i bezpośrednio po awarii w elektrowni. 

2. Mimi Noxa – Barman okryty piórami – książka, na którą czekałam od momentu zakończenia Sekretu bóstwa ptaków i jednocześnie bardzo się jej obawiałam. Wiedziałam, że Iza pisze świetnie, historia wstrzeliła się w mój gust czytelniczy w 100%, jednak debiut zawiesił poprzeczkę naprawdę wysoko. Tym bardziej cieszę się, że Barman… okazał się być jeszcze lepszy. Wyobraźnia autorki jest niepojęta, a w połączeniu z jej warsztatem daje prawdziwą petardę. Czekam na więcej!

3. Christina Lauren – Podróż nieślubna powieść z gatunku tych lekkich, przyjemnych, które znikają w okamgnieniu. Zabawna, pełna sarkazmu historia dwojga ludzi, którzy pokazują, że od nienawiści do miłości naprawdę krótka droga, a wszystko to z hawajskim rajem w tle 😉

Na wyróżnienie zasługują również tytuły z cyklu Ricka Riordana Herosi olimpijscy oraz November 9 Colleen Hoover i To tylko przyjaciel Abby Jimenez. W pierwszym przypadku muszę przyznać z ręką na sercu, że mam słabość do historii tworzonych przez Riordana. Są lekkie, przyjemne, pełne przygód, a przy tym pozwalają mi uzupełnić braki w znajomości poszczególnych mitologii. Natomiast powieści Abby Jimenez oraz Colleen Hoover ujęły mnie, miały w sobie coś, co nie pozwoliło mi odłożyć je przed dotarciem do ostatniej strony. Każdą z nich pochłonęłam w ekspresowym tempie.

*****

Największe rozczarowania:

W 2021 roku przeczytałam wiele książek, dość często trafiałam na „średniaki”, które były ok, jednak nie zapadły mi na długo w pamięci. Jednak znalazły się również takie, które mnie kompletnie zawiodły:

1. Katarzyna Borowska, Anna Matusiak-Rześniowiecka – Skazane. Historie prawdziwe – miała spore oczekiwania, stąd też ogromny zawód. Brak obiektywizmu po stronie autorek, które zawodowo w mniejszym lub większym stopniu związane są z dziennikarstwem. Pytania tendencyjne, sugerujące rozmówcy odpowiedź, a wszystko odbywało się według jednego oklepanego schematu: zbrodnia – nałóg – Bóg.

2. Janusz Szostak – Urwane ślady - z uwagi na swój zawód i zainteresowania liczyłam na to, że będzie to jeden z lepszych reportaży. Jednak już po kilkudziesięciu stronach doszłam do wniosku, że to totalna klapa. Autor na każdym kroku podkreślał jakim jest wspaniałym śledczym, że robi wszystko co trzeba i jest bezbłędny, gdy wszyscy inni (Policja, prokuratura) są nieudolni i po prostu nie dorastają mu do pięt. Jego zadufanie oraz snute teorie spiskowe zniszczyły odbiór prezentowanych historii.

3. Krystyna Mirek – Wyjdź za mnie, kochanie – nie spodziewałam się, że książka tej autorki kiedykolwiek trafi do tej niechlubnej części rankingu, zwłaszcza, że wcześniej poznane lektury zdecydoanie trafiały w mój gust. Niniejszy tytuł wymęczył mnie. Fabuła była przerysowana, kompletnie oderwana od rzeczywistości, zaś bohaterowie sztuczni. Dialogi były przegadane, często pisane na siłę. 

*****

Tak wyglądał mój 2021 rok. Jeżeli chcecie zobaczyć jakie lektury przeczytałam przez cały rok, zapraszam na Lubimyczytac.pl lub Goodreads (po prawej stronie odnośniki do moich profili na ww. portalach), gdzie znajdziecie oceny i krótkie komentarze. 

Jakie mam plany na 2022?

Realizować się w życiu osobistym i zawodowym, a także czytać! Jednak nie na siłę, dla współprac z wydawnictwami czy portalami, lecz dla siebie, dla przyjemności oraz poszerzania horyzontów czytelniczych. Chciałabym wrócić do pisania o książkach, gdyż jeszcze kilka lat temu dawało mi to prawdziwą radość. Chcę do tego wrócić. Od tamtego czasu Instagram i cała blogosfera uległa zmianie, zapewne trudno będzie się odnaleźć, jednak spróbuję. Na pewno spróbuję przeczytać 52 książki w ciągu roku, jak również zrealizować wyzwanie Marty Mrowiec odnośnie 12 książek w ramach #instaklubksiazki. Życzcie mi powodzenia!


A Wy jakie macie plany?


Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.